Wpisy od Wiesław Kot
Talenty z nadwagą
Brzydule, które popychają kino do przodu Jodie Foster po trzech latach pauzowania pokazała się w thrillerze „Plan lotu”. Film to taśmowy straszak, ale Foster gra tak, że zapominamy o tandetnej fabule. A przecież Jodie Foster nie jest ani piękna, ani atrakcyjna. Szara myszka, która jednak ze swej niepozorności zrobiła koronny atut. Okazuje się, że nie ona jedna. Współczesne ekrany wypełniają bowiem dziesiątki plastikowych panienek, które zapominamy natychmiast po wyjściu z kina, i brzydule, których kreacje pamiętamy przez całe
Dzieci na ekranie
Polskie kino nie uczy, jak wychować dziecko, za to obszernie demonstruje, jak je skrzywdzić Trzecia RP najgorzej traktuje najsłabszych, czyli dzieci. Nie wierzycie? Zobaczcie film „Jestem” Doroty Kędzierzawskiej. Chłopiec uciekł z domu dziecka i wegetuje na rzecznej barce. Przeciw sobie ma wszystkich: własną puszczalską matkę, kolegów, dla których jest za biedny, i społeczność miasteczka, która chętnie wyładuje na nim swoje frustracje. Dziecko jako ofiara wilczego kapitalizmu – to temat w sam raz dla Polski 2005 pod rządami PiS.
Literacki pocałunek śmierci
Niewielu laureatów Nagrody Nobla napisało później coś wartościowego Branża nazywa Nagrodę Nobla „pocałunkiem śmierci” dla pisarza. Niewielu twórców wytrzymuje jej presję i po Noblu pisze jeszcze coś wartościowego. Zresztą ta nagroda nie jest wstanie dokonać cudu. Jeżeli pisarz nie umie wywrzeć znaczącego wpływu na współczesną kulturę, to – z Noblem czy bez Nobla – przepadnie bez wieści. I to jest przypadek co najmniej 70% laureatów. Nobel? Bez łaski Co innego twórcy naprawdę wybitni, którzy i bez Nobla wiedzieli, że to oni
Erotyczny autentyk w natarciu
Literatura o seksie z nadrukiem „autentyk” tylko na pozór ma być zapisem erotycznych ekscesów Rosnącym wzięciem na rynku cieszy się literatura o seksie z nadrukiem „autentyk”. Czytelnik ma dość ściemy: żąda zapewnienia, że autor najpierw współżył, a potem opisał. Najnowszy przykład takiej kariery to dziennik „Cichodajka.pl” – książkowe fragmenty internetowego bloga anonimowej 17-latki z Warszawy. W sieci czytało go 300 tys. ciekawskich, w realu pewnie mniej, ale też pobije rekordy. Czy w tym pisarstwie chodzi tylko o zapis autentycznego seksu? Na pozór
Kolekcjoner nostalgii
Czeski trzydziestolatek się nie szarpie Petr Zelenka, scenarzysta i reżyser – Czesi w pańskich filmach traktują system komunistyczny nie jako źródło historycznych urazów, ale jako zabawny epizod z historii. – I jako przedmiot nostalgii. Czesi mają zbyt wiele bieżących problemów z sobą, żeby jeszcze poświęcać się gruntownym historycznym remanentom. Dla dzisiejszych 30-latków, którzy są widzami mojego filmu, komunistyczna Czechosłowacja to taka baśniowa kraina, gdzie życie było absurdalne, ale zarazem swojskie i bezpieczne. – Z tym komunizmem
Haszek, Hrabal… Zelenka
Czeskie szaleństwo – czeski film Upadek komunizmu przewalił się nad Czechami jak tsunami. Czesi przypominają teraz ryby, którym wysoka fala zniszczyła rafę koralową – ich odwieczne siedlisko. Pływają w kółko w skrajnym oszołomieniu i dezorientacji. Mieli bezpieczny dom i sprawdzone recepty, które z dnia na dzień zniknęły. I jak tu żyć? Zelenkizm, czyli dezorientacja Z tego stanu dezorientacji czeska kultura stworzyła swój towar, przeznaczony na rynki całego świata. A lideruje temu eksportowi Petr
Jaka wspaniała katastrofa!
Czytając i oglądając „Wróżby kumaka”, celebrujemy klęskę: Grassa jako pisarza, Glińskiego jako reżysera Absurd jakich mało. Nawet w Polsce. Bo zobaczmy: Günter Grass stworzył w powieści „Wróżby kumaka” z roku 1992 symulację polsko-niemieckiego pojednania. Na bardzo konkretnym przykładzie: w Gdańsku i okolicach Niemcy, pochodzący z tych stron, będą dożywali swych lat, pokazywali wnukom pejzaż własnego dzieciństwa, a potem spoczną tu, w rodzinnej ziemi. Słowem: masowa niemiecka rekolonizacja Pobrzeża Gdańskiego i Kaszub. Wszystko
Różowa rewolucja
Jak powstawał najbardziej kasowy film pornograficzny w historii kina – „Głębokie gardło” O „Głębokim gardle” wiemy już wszystko. Właśnie niejaki Mark Felt ujawnił, że to on w aferze Watergate był rządowym źródłem informacji o tym historycznym pseudonimie. I więcej – wiemy dokładnie, skąd ten pseudonim. Na ekrany kin wejdzie niebawem film dokumentalny „Głęboko w gardle”, który objaśnia, dlaczego „Głębokie gardło”, pornos nakręcony za 25 tys. dol., zarobił 600 mln. I stał się najbardziej
Gliniarze z celuloidu
Geniusz czy degenerat – dwa oblicza policjantów w polskich filmach Na policję nie trzeba napuszczać żadnej mafii – wykończy się sama. To puenta filmu Patryka Vegi, najnowszego polskiego thrillera policyjnego. I pierwszego, który tak brutalnie mówi o psychicznych kosztach pracy w policji. Vega napatrzył się na policyjny alkoholizm, neurozy, zobojętnienie na śmierć, kiedy kręcił dla telewizji dokumenty „Prawdziwe psy” i „Taśmy grozy”. Ale telewizja nie chciała na ekranie „czarnej propagandy”, więc Vega co ciekawsze kawałki odkładał na później. Teraz
Tropiciele krwiożerczego kapitalizmu
Młodzi pisarze obnażają mechanizmy pracy w wielkich zachodnich koncernach Ci pisarze należą do pokolenia, które miało szczęście. Kiedy wchodzili w dorosłe życie, ojczyzna nie szykowała się do nowego samobójczego powstania. Wręcz przeciwnie – brała rozbieg przed wielkim cywilizacyjnym skokiem lat 90. I skok się dokonał. Ale oni nie są zachwyceni. Wciąż podliczają koszty. A koszty naszego skoku bywają morderczo wysokie. Tak twierdzi Sławomir Shuty, który w powieści „Zwał” zdemaskował Hamburger Bank – prestiżową instytucję







