Auto nie do zdarcia

Auto nie do zdarcia

50 lat temu z taśm produkcyjnych FSO zjechała pierwsza warszawa

Tylu warszaw, ile zebrało się na Żeraniu, w Warszawie od dawna nie widziano. Przyjechało ich ponad 70. Niektóre były już sędziwe, bo z 1952 r., ale wszystkie, mimo różnych kolei – czy raczej kolein – losu, przetrwały w doskonałej kondycji. – I nasza fabryka również przetrwa, pomimo obecnych problemów – zapewniali aktualni i byli pracownicy Daewoo– FSO, którzy przybyli na uroczysty zlot warszaw, otwierający obchody 50-lecia produkcji w fabryce na Żeraniu. Główne uroczystości zaplanowano na początek listopada, kiedy z taśmy produkcyjnej FSO w istniejącej do dziś Hali nr 1 zjechała pierwsza warszawa M-20
– 50 lat temu rozpoczęto produkcję warszawy, od pięciu lat na Żeraniu obecne jest Daewoo. Entuzjazm i poświęcenie naszych poprzedników zobowiązuje. Matiz, lanos i nubira to następcy warszawy, syreny, poloneza – powiedział prezes Daewoo-FSO, Sung Koog Yeo.

Pierwsze modele
Warszawy, ustawione w trzech rzędach, lśniące chromami i lakierem, wyglądały rzeczywiście imponująco. Taki np. egzemplarz z 1963 r., pokryty beżowym metalikiem (położonym już w ostatnich latach), z tapicerką i wszystkimi obiciami w kolorze nadwozia, niczym nie ustępował rolls-roy-
ce’owi. Może tylko ceną, bo warszawy doprowadzone do doskonałego stanu kosztują 15-20 tys. zł., a więc niedrogo jak na tak oryginalne auto. Na Żeraniu stawiły się modele „garbate”, sedan, kombi, pikap (dziś już niezmiernie rzadkie), a nawet i tuningowana wersja terenowa. Właściciele pojazdów z zapałem dyskutowali zaś o tym, do którego roku montowano strzałę na masce i jak powinny wyglądać naprawdę oryginalne dekle. Najstarsze auto na zlocie powstało w czerwcu 1952 r. i ma numer fabryczny 1101. Warszawom towarzyszyło dziesięć młodszych sióstr – syren (początek produkcji w 1957 r.) i trzy mikrusy.
– Przeżywam podróż w czasie, bo montowałem pierwsze silniki M-20. Dzięki pionierom naszej motoryzacji mamy dziś na Żeraniu nowoczesną fabrykę. A kryzys dotknął nie fabrykę, lecz jej otoczenie. Przeżywaliśmy taki kryzys w 1981 r., gdy brakowało części i fabryka wykorzystywała 20% mocy, potem w 1991 r., kiedy kłopoty rynkowe i skok cen zmniejszyły produkcję do 40 tys. samochodów rocznie. Jak widać, mamy cykl dziesięcioletni, ale z załamaniem rynku w r. 2001 też sobie poradzimy – mówi Edward Pietrzak, dyrektor FSO w latach 1982-88.

Na każdą drogę
Po prezentacji aut rozpoczęły się zmagania sportowe – najpierw jazda na regularność. W ciągu 30 sekund trzeba było pokonać slalom i dojechać jak najbliżej do oznaczonego punktu. Zwyciężył Piotr Kirbsza, a nagrodą był weekend w ośrodku Daewoo-FSO w Augustowie. Potem warszawy ruszyły na fabryczny tor prób, by popisywać się na zakrętach, nachylonych niczym w Monza.
– To samochód nie do zdarcia, na każdą drogę i pogodę. Można nim jeszcze przekroczyć setkę. Jedyne problemy mam z gaźnikiem, czasem mi gaśnie na wolnych obrotach – mówi Bogdan Stachowiak, który na Żerań przyjechał 45-letnią warszawą z Kołobrzegu.
Warszawa była pierwszym polskim samochodem, którego produkcja przekroczyła ćwierć miliona sztuk. Nasz kraj motoryzował się właśnie dzięki warszawom. Auta były trwałe (egzemplarz z nr. 9 przejechał 1,6 mln km bez remontu kapitalnego), naprawiano je w niemal każdym warsztacie. I jeszcze przez dziesiątki lat będą służyć swoim właścicielom.


130 km na godzinę

6.11.1951 r., godz.14.00 – Rozpoczęcie produkcji warszawy M-20. Auto miało czterocylindrowy, dolnozaworowy silnik 2,1 l o mocy 50 KM. Waga – 1360 kg, zużycie paliwa – 13,5 l, prędkość – 120 km/godz.
1952 – Stanisław Wierzba na warszawie zdobywa tytuł Rajdowego Mistrza Polski.
1960 – Wprowadzenie silnika górnozaworowego. Teraz moc wynosi 75 KM, zużycie paliwa 12,5 l, a prędkość 130 km.
1964 – Warszawa otrzymuje nowe, trzybryłowe nadwozie (sedan) z większym bagażnikiem.
1965 – Rusza produkcja modelu kombi z przesuwaną przednią kanapą i tylnym oparciem rozkładanym „na równo”.
30 marca 1973 r. – Ostatnia warszawa opuszcza FSO. Wyprodukowano 254,5 tys. aut, z czego 72,8 tys. trafiło na eksport do 25 krajów na czterech kontynentach. Podczas 22 lat produkcji wprowadzono ok. 4 tys. zmian konstrukcyjnych.

Wydanie: 27/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy