Bakłażan a’ la dziennikarz

Bakłażan a’ la dziennikarz

Panowie redaktorzy udowodnili, że gotowanie jest domeną kobiet

Głód jest najlepszym kucharzem – głosi rzymskie przysłowie. I tym razem okazało się, że jest prawdziwe. Głód doskwierał uczestnikom, jury i gościom konkursu gotowania dla dziennikarzy, który odbył się w warszawskim Domu Dziennikarza. – Jury jest głodne, więc wszystko wchłonie – zapewniała aktorka Bożena Dykiel.
Kilka minut przed godziną zero uczestnicy ustalali przy swoich stolikach strategię działania. Niektórzy panowie (Piotr Kraśko, dziennikarz z TVP 1, Maciej Orłoś z „Teleexpressu”) z przerażeniem spoglądali na zgromadzone na stołach składniki i elektryczne kuchenki. – Kiedy remontowałam dom, takie cacko stało u mnie w garażu. Gotowałam na tym przez trzy miesiące – pocieszała ich Bożena Dykiel. – Mamy ubrać te fartuszki? – dopytywała się prezenterka telewizyjnej Dwójki, Jolanta Fajkowska. – Najpierw postawię na tym dużym, a potem będę przestawiał – mruczał pod nosem redaktor naczelny „Przeglądu”, Jerzy Domański. Kilkakrotnie przymierzał nóż do bakłażana, zwanego również gruszką miłości.
Bakłażan okazał się zresztą najpopularniejszym warzywem konkursu. Jego widok zaskoczył Piotra Kraśkę, który dopytywał się, co to takiego. Dorota Wellman („Gala”) nerwowo wstrząsała śmietanę. Jolanta Fajkowska (TVP 2), cała w czerwieni, zalotnie uśmiechała się do fotoreporterów. W ostatniej chwili miejsce przy swoim stanowisku zajęła Katarzyna Dowbor (TVP 1) z córeczką Marysią. Na sygnał dany przez Mariolę Bojarską-Ferenc, propagatorkę zdrowego stylu życia, wszyscy rzucili się do gotowania. Na przygotowanie wymyślonych przez siebie potraw zawodnicy mieli zaledwie pół godziny.
Jolanta Fajkowska gotowała, a właściwie smażyła, wspólnie z dyrektorem telewizyjnej Trójki, Ryszardem Pacławskim.
– Znakomicie siekam cebulkę – reklamował się dyrektor Pacławski.
Jolanta Fajkowska zdradziła, że odpowiednio często gotuje dla ukochanej osoby, by w zamian być kochaną. W przybraniu ich potrawy (kurczak z ryżem i warzywami) dominowała czerwień i zieleń. Prezenterka Dwójki wyjaśniała, że są to kolory symbolizujące miłość i nadzieję. Ryż miał być nawiązaniem do Azji, gdzie odbywa się mundial.
Swoje danie telewizyjna drużyna zamierzała nazwać „Trójkąt Miłosny”. Ostatecznie zmieniła zdanie i publiczności przedstawiono „kurczaka po prowincjonalsku”. Po prowincjonalsku, bo Trójka w swojej ofercie programowej chce wychodzić w teren, poza stolicę.
Kolejna para: Jerzy Domański i redaktor naczelna miesięcznika „Pani”, Katarzyna Przybyszewska, podeszła do sprawy ambitnie. Przygotowali zrazy z ryżu i kurczaka zawijane w bakłażanach. Redaktor naczelny „Przeglądu” ścierał, kroił, siekał i gotował z błyskiem w oku. Duet miał też nie lada wsparcie. Doradzał im (lecz nieoficjalnie) Kurt Scheller, szef kuchni w jednym z warszawskich hoteli. Pełna nazwa potrawy brzmiała: „Pani oczarowana wiosennym przeglądem”. – To jest danie, którym objadał się Picasso – lobbował redakor naczelny „Przeglądu”. Próbował też oczarować jury. W jaki sposób? Niech pozostanie to naszą tajemnicą.
Piotr Kraśko działał w parze z Dorotą Wellman, ale wspomagał ją raczej duchowo. – Ja jestem od mieszania, to Dorota gotuje – ogłaszał wszem wobec. Kilka minut po starcie dziennikarka zmieniła koncepcję i poprosiła kucharza o umycie patelni. Potem zaczęła od początku. Zmiana decyzji okazała się fortunna, bo w efekcie wraz z partnerem zaprezentowała jury trzy dania. Furorę zrobiła ich „Niegroźna Al Kaida”, czyli danie z popularnego tego wieczoru bakłażana. Nietypowe nazwy miały także pozostałe dwie potrawy: sałatka, przedstawiona jako „Lato Muminków”, oraz makaron z kurczakiem i jajkiem, czyli „Uciekające kurczaki”.
Także kapitanem drużyny radiowej Trójki była kobieta. Gdy Aneta Wrona uwijała się przy stole, dyrektor Programu III, Witold Laskowski, zaznaczał, że to ona jest szefem kuchni. Z dala od obiektywów aparatów i kamer żona Witolda Laskowskiego zdradziła, że jej mąż w ogóle nie zagląda do kuchni. Honor Trójki uratowała pani Aneta, przygotowując zestaw dietetycznych warzyw.
Podtrzymując tradycję tego wieczoru Monika Luft (Tele5) dyrygowała dwa razy od siebie większym Maciejem Orłosiem. Wspólnie udało im się przygotować „Romantyczne papryki nadziewane” (ryżem) i omlet. Jak zapewniało jury, bardzo smacznego. – Dziękuję panu kucharzowi i Monice za lekcję krojenia warzyw – wołał Maciej Orłoś, który chyba po raz pierwszy zetknął się z gotowaniem… od kuchni.
– Lubię jeść, ale szkoda mi czasu na gotowanie – wyznawała tymczasem Katarzyna Dowbor. Wspólnie z redaktorem naczelnym dziennika „Życie Warszawy”, Markiem Zagórskim, wykazali się pilnością. Przygotowywanie potrawy z kurczaka, nazwanej „Orły Engela”, zakończyli przed czasem.
Jury oceniało nazwę potrawy, jej kompozycję smakową i wygląd. Decyzja była podobno trudna. Ostatecznie zwyciężył duet Dorota Wellman i Piotr Kraśko. – Propaguję zdrowy tryb życia, choć mój wygląd temu zaprzecza – zapewniała na scenie laureatka. Wyróżnienie zdobyli też Monika Luft i Maciej Orłoś. Pozostali zawodnicy zajęli zaszczytne drugie miejsce.
Na koniec wszystkim zaserwowano pokaz fitness. Ku przestrodze i lepszemu spalaniu wchłoniętych kalorii.


Organizatorem konkursu gotowania dziennikarzy „Gotuj zdrowo” było Centrum Multimedialne Foksal, którego szefową jest Monika Mizielińska-Chmielewska. Nagrody dla uczestników ufundowały firmy: Whirpool (kuchenki mikrofalowe) oraz Hefra (zestawy sztućców).

 

Wydanie: 24/2002

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy