Zapytajcie Anitę

Zapytajcie Anitę

Telewizyjne kadry z WSI w tle

Pan Maciej Strzembosz, kolega Jana Dworaka, byłego prezesa TVP SA, tego samego, który miał dokonać nowego otwarcia TVP SA, napisał w internetowym serwisie poświęconym mediom, że pani redaktor Anita Gargas zasłużona w tropieniu komuszych afer w programie „Misja specjalna” w telewizji prezesa Wildsteina ma nieczyste dziennikarskie sumienie. Zapytał więc bez ogródek, czy jest prawdą, że pani Gargas pracuje na niejawnym etacie w WSI. Odkąd wszyscy dziennikarze są podejrzani o agenturalną współpracę z podłymi służbami, dziwić może co najwyżej odwaga pana Macieja. Nie udawał, nie dawał do myślenia, tylko wskazał po nazwisku. Nie dość, że wskazał, to jeszcze dodał: „Bo jeśli to prawda, to mam dla Pani tę samą radę: proszę powiedzieć całą prawdę i wybrać sobie jakąś pokutę z dala od mediów”.
Długo na całą prawdę nie trzeba było czekać. Anita Gargas dała Strzemboszowi taki odpór, że chyba do dziś do siebie dojść nie może. „Uwłacza mi fakt, że do takich insynuacji muszę się ustosunkowywać. Każdy, kto zna moje publikacje i z „Gazety Polskiej” i z „Ozonu”, wie, że to nieprawda”. I to wystarcza za świadectwo. Jak może ktoś, kto pisał do „Gazety Polskiej” czy „Ozonu”, ktoś, kto kilka lat temu napisał artykuł „10 powodów, dla których należy rozwiązać WSI”, jak ktoś taki może być niejawnym współpracownikiem WSI? Przecież sam fakt pisania w tych kryształowych czasopismach daje świadectwo czystości. Tam do pracy agentów nie biorą. Najpierw sprawdzają podniebienie.
Za podwładną, która pracując w „Ozonie”, zrobiła z Wildsteinem wywiad laurkę, ujął się sam prezes. A prezes – jak pamiętamy – nim został szefem TVP, nie tylko był prezesem chóru oratoryjnego i orkiestry, ale też autorem tzw. listy Wildsteina, więc na agentach zna się jak nikt inny. Otóż prezes powiedział: „To skandal. Jeżeli pan coś wie, to niech powie, poda powody, a nie insynuuje. Nie sądzę, aby Anita współpracowała z WSI”.
No proszę. Wildstein nie sądzi. Jeszcze kilka dni temu w TVN nikt nie sądził, że z WSI współpracował Milan Subotić. Strzembosz ma podać powody? Coś się dyrygentowi pokręciło. Może o powody trzeba zapytać Anitę?
W sprawie Anity oświadczenie wydała TVP 1. Dyrekcja Programu 1 stanowczo zaprotestowała przeciwko oskarżeniom p. Strzembosza pod adresem „naszej dziennikarki i wiceszefowej Redakcji Publicystyki… Anita Gargas wielokrotnie postulowała likwidację WSI, zdumiewa więc sugestia, że jest ich rzekomym współpracownikiem”.
Zdumiony jest zastępca dyrektora Programu 1 TVP ds. publicystyki i edukacji, pan Paweł Nowacki. Zdumiony, bo nie słyszał o takich wypadkach, że ktoś, kto biegnie i krzyczy „łapcie złodzieja!”, sam może być złodziejem. Skoro taki naiwniak kieruje publicystyką, to trudno się dziwić, że publicystyka Jedynki tak dołuje. I nic nie pomoże nowa koncepcja p.o. dyrektora TVP 1, Macieja Wojciechowskiego, który „będzie szukał gwiazd i ciekawych pomysłów”. Jaka jest ta nowa koncepcja p.o. dyrektora namaszczonego przez prezesa chóru oratoryjnego i orkiestry, a obecnie szefa TVP SA? Cytuję za dobrze zorientowanym w życiu agentów „Życiem Warszawy”. Maciej Wojciechowski „wyśle pismo do szefów ośrodków regionalnych TVP z prośbą o zaprezentowanie programów i osób prowadzących, które w ich ocenie są ciekawe i można by było wykorzystać je w tworzeniu programów w Jedynce”. Sukces murowany.
Pani dyrektor Raczyńska, może dalej spokojnie chorować. Publicystyki Jedynki już nic nie uratuje. Nawet oryginalny pomysł (na lifting programu „A dobro Polski?”), który „ma polegać na tym, że politycy zaproszeni do studia po zaprezentowaniu swoich racji usiądą wśród publiczności”. Swoją drogą trzeba Wildsteinowi pogratulować dobrej ręki do kadr. Co nominacja, to fachowiec, a jakie oryginalne pomysły! W TVN pewnie boki zrywają ze śmiechu.

 

Wydanie: 44/2006

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy