Benzyna droga?

Benzyna droga?

Wzrost cen przyśpieszy. Wiemy to dzięki projektowi, który w czwartek trafił do sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Zmiana będzie dotyczyła wzrostu stawki akcyzy na napoje alkoholowe, papierosy i tytoń.

Według rządu ustawa ma czysto prozdrowotny cel. Tłumaczył to w czwartek 28 października wiceminister finansów Jan Sarnowski podczas prezentacji projektu ustawy w Sejmie. „Kluczową zmianą wprowadzaną przez projektowaną ustawę jest indeksacja stawek akcyzy na alkohol i napoje alkoholowe oraz papierosy i tytoń. Cel ustawy jest czysto prozdrowotny. Zgodnie z badaniami podniesienie akcyzy prowadzi do mniejszej dostępności cenowej, a więc i do zmniejszenia spożycia”, uzasadniał wiceminister.

Stawki akcyzy na napoje alkoholowe mają wzrosnąć o 10%. Są jednak napoje, które wyłączono z tej podwyżki – mają to być cydr i perry. Rząd postanowił przyjąć strategię wspierania ich produkcji. Wzrosnąć ma również stawka minimalna akcyzy na wyroby tytoniowe.

Według Sarnowskiego akcyza na napoje alkoholowe miałaby wzrastać o 5% co roku, a na papierosy o 10% rocznie. „Proponujemy też wprowadzenie rozwiązania, o które upominali się przedsiębiorcy, czyli mapy akcyzowej, która pokaże harmonogram podwyżek tego podatku w latach 2023-2027. Akcyza na napoje alkoholowe będzie rosła o 5% co roku, a na papierosy o 10% rocznie”.

Co to oznacza? Że za butelkę napoju alkoholowego w cenie 20 zł, zapłacimy w kolejnym roku 21 zł, a po trzech latach nieco ponad 24 zł. Z papierosami będzie jeszcze gorzej, bo w 2024 r. paczka będzie kosztowała nawet ponad 20 zł (obecnie kosztuje ok. 15 zł).

Wiceminister finansów szacuje, że wzrost akcyzy wygeneruje ok 2 mld zł dodatkowych wpływów już w przyszłym roku. W dłuższej perspektywie proponowana regulacja ma przynieść w ciągu 10 lat ponad 100 mld zł.

Opozycja krytykuje projekt rządu i twierdzi m.in., że ma on służyć zniwelowaniu skutków inflacji. „Jak słyszymy, celem jest zniwelowanie skutków inflacji, która doprowadziłaby do spadku cen używek w stosunku do cen innych towarów konsumpcyjnych. Mamy więc do czynienia ze zniwelowaniem skutków inflacji poprzez jej napędzanie”, skomentował Janusz Cichoń, poseł KO.

Suchej nitki na projekcie nie pozostawiło też Koło Parlamentarne Konfederacji. „Oceniamy program podwyżek akcyzy jako drakoński, szokujący i niedemokratyczny, bo ścieżka podwyżek obejmuje całą przyszłą kadencję Sejmu”, mówił w Sejmie Krzysztof Bosak.

Lewica chce zaś złożyć poprawki do rządowego projektu. Klub zapowiada, że będą obstawać za przeznaczeniem zwiększonych wpływów z akcyzy na ochronę zdrowia. Również Klub Parlamentarny Koalicji Polskiej zapowiedział poprawkę kierującą środki z akcyzy na medyków, chce jednak złożyć też projekt uchwały, aby nie podnosić podatków przez 2 lata od zakończenia pandemii.

W czwartek Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu i skierował go do prac w Komisji Finansów Publicznych.

 

fot. Thanh Serious/Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy