Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Pustynne wojny jądrowe

Tuaregowie to nietypowi muzułmanie: mężczyźni paradują w turbanach zakryci po oczy, podczas gdy kobiety odsłaniają twarze Powód przeniesienia Rajdu Dakar do Ameryki Południowej był jasny: zagrożenie ze strony Al Kaidy rosnącej w siłę na zachodniej Saharze. Jej medialność przysłania splot międzynarodowych interesów wokół surowców jądrowych i rozgrywającą się od lat na pustyni rebelię Tuaregów. Tuaregowie a branża atomowa To lud o niewyjaśnionym do końca pochodzeniu, często zaskakujący niebieskimi oczami i rudymi włosami. Nazywani są niebieskimi ludźmi z racji zabrudzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Władza dla właścicieli

Po raz pierwszy od pół wieku chilijska prawica legalnie obejmuje rządy Wszystko wydarzyło się w niezwykłych okolicznościach, wkrótce po największym od 50 lat trzęsieniu ziemi w tym kraju. Odbudowa potrwa co najmniej trzy lata. Gdy nowy prezydent, 60-letni biznesmen, miał rozpocząć przemówienie podczas ceremonii inwestytury w wielkiej sali Kongresu w nadmorskim Valparaiso, znów potężnie się zatrzęsło: kolejny wstrząs wtórny. Z sufitu na głowy 3 tys. dostojnych gości zaczęły spadać odpryski cementu. Z twarzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Doping w (na)prawie

Najmłodszy zawodnik przyłapany w Polsce na dopingu miał 13 lat i brał pod kontrolą trenerów Eero Mäntyranta, biegacz narciarski z Finlandii, miał we krwi 50% erytrocytów więcej niż przeciętny człowiek. U Fina, podobnie jak u całej jego rodziny, występowała niezwykła mutacja genetyczna. Jego organizm podczas dużego wysiłku produkował znacznie więcej czerwonych ciałek krwi, odpowiedzialnych za przenoszenie tlenu, a tym samym za wydolność organizmu. Potwierdziły to badania genetyczne wykonane w 1993 r. Wcześniej przez szereg lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie tylko Kornelia Marek

Rozmowa z Michałem Rynkowskim, dyrektorem Biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie W polskim laboratorium jeszcze nie zdarzyło się, żeby próbka B różniła się wynikiem od próbki A – Przygotowanie zawodnika, praca całego sztabu szkoleniowego, trenerów, fizjoterapeutów i lekarzy, biurokracja, podróże oraz sprzęt to koszt paru milionów. Kto zapłaci za blamaż Kornelii Marek? – Jeżeli patrzymy przez pryzmat regulacji międzynarodowych i Światowego Kodeksu Antydopingowego, cała odpowiedzialność za to, że w organizmie sportowca zostanie wykryta nielegalna substancja, spływa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czarne dziury w sercu miasta

W Wałbrzychu zasypywanie biedaszybów działa tylko na chwilę, już po kilku dniach praca w nich wre na dobre Radni Wałbrzycha weszli w ostry spór o honorowy patronat miasta. Politycy Prawa i Sprawiedliwości w specjalnym projekcie chcą powierzyć Wałbrzych opiece Matki Boskiej Bolesnej. W działanie „sił nadprzyrodzonych” jako lekarstwa na problemy wątpią działacze SLD i proponują oddać miasto w ręce sprawnego menedżera. A trudnych spraw, które trzeba rozwiązać, jest bez liku. Bezrobocie zaliczające się do najwyższych w Polsce, brak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Istriebitielne Bataliony

Akowcy wstępowali do nich nie z chęci kolaboracji, ale położenia kresu ludobójstwu dokonywanemu przez OUN-UPA Czy można pisać o Istriebitielnych Batalionach bez przypomnienia, chociażby w skrócie, o położeniu polskiej ludności Kresów Południowo-Wschodnich II RP, od momentu wybuchu II wojny światowej? Ten obszar to olbrzymie cmentarzysko, gdzie często w miejscach nieznanych spoczywa minimum 200 tys. Polaków bestialsko zamordowanych przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i jej formacje zbrojne. Pominięcie tak ważnego faktu i nieujawnienie sytuacji polityczno-militarnej zaistniałej w okresie, gdy te bataliony powstawały,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wicerząd wicepremiera

Mało kto – policzalne jednostki – potrafi odejść z polityki z klasą, we właściwy sposób, we właściwym czasie, we właściwe miejsce Właśnie zostałem przez internautę zapytany na moim blogu (www.wedrujacyswiat.pl), czy nie wstyd mi za niektórych ludzi z mojej ekipy gospodarczej, która w swoim czasie dwakroć – w latach 1994-1997 i 2002-2003 – sterowała polską polityką społeczno-gospodarczą. Bynajmniej. Wstyd to może być rodzicom za źle wychowane dzieci. Albo politykom za ich własne błędy. To prawda, że zaliczyć do nich można także przyciągnięcie do polityki ludzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wagary po nowemu

Ambitni zamiast chodzić do szkoły, dokształcają się w domu, a uczniowie z biednych rodzin wolą pracować W tym roku pierwszy dzień wiosny wypadł w niedzielę. Jednak prawdziwym wagarowiczom szczególna okazja nie jest potrzebna. O przygodach przeżywanych z dala od szkoły opowiadali nasi dziadkowie, rodzice, opowiadamy my. Dlaczego więc robić z tego wielki problem? – pytają uczniowie. Dla samych uczniów to pojęcie nie zawsze jest oczywiste. – Owszem, zdarza mi się urwać z kilku lekcji, zwykle kolega

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzyczny koktajl z naturalnych składników

Rozmowa z Danielem Moszczyńskim, Jackiem Rychłym i Danielem Grupą z zespołu Terminal Spoko, szacun, grubo i mind blowing – tak internauci komentują ich twórczość – Co jest lepsze: pierwsza płyta czy pierwsza miłość? Daniel Moszczyński: – Powiem szczerze, mimo że będzie to czytać moja dziewczyna, która jest moją miłością – najpierw zakochałem się w muzyce. I to ona najpierw mnie pochłonęła, a dopiero potem zacząłem robić przestrzeń dla mojej kobiety. I właśnie dlatego chyba płyta! (śmiech).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Potrzebne mocne dowody

Uwagi do dwóch krytycznych wypowiedzi o ociepleniu klimatu W wypowiedzi dr. Janusza Jarosławskiego „Klimat będzie się zmieniać” („P” nr 10/2010) widać zdumiewającą pewność siebie, kiedy autor wypowiada się o hipotezie antropogenicznego ocieplenia klimatu krytycznie, opierając się na „własnej intuicji”, niepodpartej badaniami. Zarazem ani słowem nie zdradza tego, iżby wiedział, co naprawdę jest napisane w IV Raporcie IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu – red.). Bo tam nie ma przecież analizowania wpływu „tylko jednego czynnika

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.