Blog

Powrót na stronę główną
Wywiady

Rosja na rozdrożu… – Rozmowa z prof. Adamem Danielem Rotfeldem

Strategia wobec „bliskiej zagranicy” zmierza do tego, by państwa te miały formalną niepodległość, ale były Rosji posłuszne, na wpół zależne. I nie wiązały się z „przeciwnikiem”, którym jest NATO Prof. Adam Daniel Rotfeld – minister spraw zagranicznych w rządzie Marka Belki (2005), dyrektor Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (1991-2002). W 2006 r. został powołany przez sekretarza generalnego ONZ na członka Kolegium Doradczego Sekretarza Generalnego ONZ do spraw Rozbrojenia. Od stycznia 2008 r. jest współprzewodniczącym Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Happening nie wystarczy – Rozmowa z Jerzym Owsiakiem

W czasie finału działa się nie w imieniu Orkiestry, ale na rzecz Orkiestry – Jak ty to robisz, że ciągle, od lat, utrzymujesz zaufanie Polaków? – Po prostu przez te wszystkie lata nic nie zmieniamy. Akcja się rozszerzyła, ale zasady zostały utrzymane. Przy każdym finale Orkiestry pokazujemy wyraźny cel i za każdym razem mówimy dokładnie, co się wydarzyło w poprzednim czasie. Ludzie dostają konkret, to wszystko można zobaczyć. Choćby tak: rozmawiam z tobą i przypuszczam, że jesteś lub będziesz matką, a więc chcąc nie chcąc,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Filmowy rok 2010

Wskrzeszony Witkacy, nieśmiertelny Robin Hood, więcej seksu w wielkim mieście, wampiry i Shrek, czyli przegląd kinowych hitów nowego roku Ani widzowie, ani dystrybutorzy w minionym roku nie mieli wielu powodów do narzekania – do jego najciekawszych momentów należy festiwalowy triumf „Slumdoga” Danny’ego Boyle’a, wielki kasowy sukces za oceanem drugiej części wampirzej sagi „Zmierzch. Księżyc w nowiu”, a na sam finał wprowadzenie z wielkim hukiem „Avatara” Jamesa Camerona, który – czas pokaże, czy faktycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Straszny „Młot na czarownice”

Czy to najbardziej potworna, mizoginiczna i zbrodnicza książka w dziejach świata? Dominikanin Heinrich Kramer był inkwizytorem w południowych Niemczech. Prześladował Żydów w Trieście, chełpił się, że posłał na stos 200 wiedźm. Dręczony przez seksualne obsesje odnosił się do kobiet z obłędną nienawiścią. Napisał „Młot na czarownice”, będący zarazem traktatem demonologicznym i podręcznikiem dla inkwizytorów i sędziów. Fanatyczny mnich twierdził, że słowo femina, czyli kobieta, pochodzi od terminów fides (wiara) i minus (mniej). Zapewniał, że niewiasty odczuwają nieodparty popęd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pacelli na ołtarze?

Czy działania i zaniechania Piusa XII mają zaświadczyć o „heroiczności cnót” Papież Benedykt XVI ogłosił dekret o heroiczności cnót Piusa XII. Wywołało to protest środowisk żydowskich. Włoscy rabini nie kwestionując, że poszczególne osoby i instytucje katolickie angażowały się w ratowanie Żydów, zachowują krytyczny stosunek do papieża Pacellego. Jego milczenie wobec Shoah, o którym nie mógł papież nie wiedzieć, choć jest najcięższym zaniechaniem, nie powinno być jedynym punktem odniesienia do oceny Piusa XII. Są też inne powody. Dwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bunt austriackich studentów

Przyszli magistrowie przez 60 dni okupowali największą salę wykładową kraju Był to jeden z najbardziej dramatycznych protestów studenckich w historii Austrii. Studenci Uniwersytetu Wiedeńskiego przez 60 dni okupowali Audimax, największą salę wykładową kraju. Podobne akcje przeprowadzili ich koledzy w Grazu, Klagenfurcie, Linzu i innych miastach. Rebelię wzniecono pod hasłem: „Uni brennt – der Staat pennt”, czyli „Uniwersytet płonie – państwo śpi”. Studenci mieli transparenty z napisami: „Więcej pieniędzy na oświatę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Koniec biblii zakupów

Niemieckie Quelle znika. Ostatnie 9 mln sztuk katalogów, 700 stron każdy, 1,7 kg wagi, przechodzi do historii To jesienno-zimowe niemieckie wydanie jest ostatnim w ojczyźnie wysyłkowego imperium. Po ponad 80 latach obecności na rynku pierwsza niemiecka firma wysyłkowa nie będzie już wyposażać, ubierać, kreować ani dostarczać. Bo najpierw było Quelle, dużo później – sprzedaż internetowa. Niemieckie Quelle znika, ostatnie 9 mln sztuk katalogów, ok. 700 stron każdy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Iran, jakiego nie znamy

Jest w Teheranie miejsce przeznaczone tylko dla kobiet. Chorych, narkomanek, alkoholiczek, prostytuujących się i bezdomnych Pewien reżyser, Austriak irańskiego pochodzenia, był po 30 latach po raz pierwszy w Iranie. Przywiózł stamtąd zachwyt dla obecności kobiet w życiu intelektualnym kraju, w którym policja obyczajowa pilnuje dokładności zakrycia głowy u kobiet, ale też gdzie większość studiujących to dziewczęta. Zaskoczył go za to rozdźwięk między poprawnością obyczajową na ulicach a tą za murami domów. – Córka przyjaciół obchodziła urodziny, przyszło z 50 skromnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy linie lotnicze skutecznie bronią się przed aktami terroru?

PRO Jerzy Dziewulski, b. antyterrorysta na lotnisku Okęcie To bardzo skomplikowane, ale gdybym miał wskazać najbezpieczniejsze linie lotnicze i lotniska, wymieniłbym Izrael. Tam od 30 lat nie było żadnego zamachu, choć potencjalnie zagrożenie jest największe. U nas rzecznik Okęcia uspokaja, że wszystkie standardy są zachowane. W Izraelu nie kierują się standardami, bo wiedzą, że w walce z terroryzmem żadnych standardów nie ma. Ochrona lotnisk jest traktowana na równi z bezpieczeństwem państwa, bezpieczeństwem narodu. Ale tam służbom ochrony pomagają wszyscy pasażerowie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stare Babki, wysiadać

W ciągu roku ze wsi będą musiały się wyprowadzić 24 rodziny. Ich podwórka, ogródki i domy przetnie czteropasmowa droga ekspresowa. Dziś jeszcze nie znają żadnych szczegółów Wieś jest niewielka, wszystkiego kilkanaście domów przycupniętych równym rzędem za wygłuszającymi ekranami tuż przy krajowej siódemce, w połowie drogi między Gdańskiem a Elblągiem w monotonnym żuławskim krajobrazie. Jeden sklep, dwa przystanki, w oddali zabudowania dawnego pegeeru. Do 2011 r. 24 rodziny będą musiały się stąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.