Blog
Wiem, że nie chcecie, ale musicie
Gdy po klęsce pod Piławcami w lwowskim kościele Bernardynów wojsko ofiarowało księciu Jeremiemu Wiśniowieckiemu buławę, ten odrzekł skromnie: „Za grzechy moje, przyjmuję!”. We współczesnym języku polskiej polityki znaczyłoby to tyle, co: „Nie chcę, ale muszę!”. Do końca listopada Krajowa Rada Sądownictwa oczekuje na zgłoszenia kandydatów na stanowisko prokuratora generalnego. Zgłaszać się mogą prokuratorzy oraz sędziowie Sądu Najwyższego i sędziowie sądów apelacyjnych. Spośród zgłoszonych kandydatów rada wybierze dwóch, których przedstawi prezydentowi RP. On spośród tych
Największy wojownik po Sobieskim
Po raz pierwszy pisałem o marszałku Konstantym Rokossowskim („Przegląd”, 8 listopada 2007 r.) pod wrażeniem dużej ilości książek publikowanych w Polsce o generałach Wehrmachtu, admirałach Kriegsmarine, asach niemieckiego lotnictwa i wywiadu, a także wyższych dowódcach Waffen SS. Te książki nie są pisane w manierze propagandowej, przeciwnie, są rzeczowe, przeważnie obiektywne, a bywa, że z wyczuwalną intencją apologetyczną. Przeważnie są tłumaczone z angielskiego i niemieckiego. Nie zalegają półek księgarskich. Przygodne rozmowy na ten temat nasuwają mi przypuszczenie, że gra wyobraźni polskiego czytelnika przesuwa go coraz
Dziadek był kobietą?
Organizatorzy Biegu Niepodległości, który ma się odbyć w stolicy 11 listopada, ogłosili poszukiwania sobowtóra marszałka Józefa Piłsudskiego. Aby jednak nie zostać posądzonymi o męski szowinizm, zaznaczyli, że jeśli nawet do konkursu stanie kobieta przypominająca Naczelnika Państwa, to będzie miała prawo do nagrody na równi z mężczyznami. Za parę lat zamiast takich oświadczeń będziemy mieli po prostu parytet – na każdego Piłsudskiego mężczyznę będzie przypadał jeden Piłsudski kobieta.
Co jest etyczne
„Trybuna” cieszy się, że 70% uczniów jednego z krakowskich liceów nie chodzi na lekcje religii, ale jednocześnie ubolewa, że taka laicka postawa młodzieży nie wynika ze szczególnej świadomości i antyklerykalnej postawy, lecz ze zwykłego lenistwa. Gdyby młodzież uciekała z religii, a żądała zajęć z etyki, postępowałaby etycznie, a tak jest tylko śmiesznie. No cóż, żonglowanie pojęciem etyki ma już u nas długą historię. Np. wysadzanie pomników lub auli uczelnianych bywało oceniane na „tak” lub na „nie” w zależności od tego, czyj był to pomnik i czyja aula. Uniwersalnych
Notes dyplomatyczny
Nie tak dawno min. Sikorski narzekał, że nie ma właściwych kandydatów na ambasadorów. Otóż – już ma. Gen. Edward Pietrzyk, ten, którego o mały włos nie zabito w Iraku, jedzie na ambasadora do Korei Północnej. Ten wybór jeszcze jakoś można zrozumieć, choć bardziej pasuje on do Iraku czy Afganistanu. Teraz inny generał ma zostać ambasadorem w Wietnamie. Zastąpi tam człowieka, który mówił po wietnamsku i znał ten kraj jak własną kieszeń. Co tam będzie robił? Wietnam to nie jest kraj z filmu „Rambo”, tam
Ziobro nam pokaże
Lotność nie jest cechą wyróżniającą byłego oberprokuratora Ziobrę. Za to mściwość jak najbardziej. Połączenie tych cech skutkuje zadziwiającą paplaniną z gatunku: „jak to Zbysiu jeszcze kiedyś wszystkim pokaże”. Nie żeby od razu chodziło o jakiś akt ekshibicjonizmu. Nic z tych rzeczy. Zbysiu to poważny facet, więc chce pokazać innym facetom, kto tu rządzi. A nawet jak jeszcze nie rządzi, to z pewnością będzie rządził. Kto? Zbigniew Ziobro. I nie pozwoli, by mu jakiś prokuratorzyna umarzał sprawę przecieku w aferze gruntowej. Wystarczyło
Przyjdzie pora na prokuratora?
Ostrowska, Widacki – druga strona afer IV RP: oskarżyciele odwołują swoje zeznania. Mówią, że zostali do nich zmuszeni Ta scena rozegrała się kilkanaście dni temu, opisywały ją gazety. Podczas procesu Małgorzaty Ostrowskiej, byłej posłanki SLD, były komendant policji w Malborku, Piotr M., wycofał swoje wcześniejsze zeznania. – Za obietnicę wyjścia z aresztu zeświniłem się. Kłamałem, żeby zaszkodzić Małgorzacie Ostrowskiej – mówił. – Nigdy nie wręczyłem jej żadnej korzyści majątkowej.
Nie tacy źli chłopcy
Dziesięć dni w więziennej celi Stosunek tzw. porządnych obywateli do przestępców nie zmienił się zasadniczo od zarania dziejów cywilizacji. Oburzenie, potępienie, wrogość, wstręt i żądza zemsty to uczucia w dużej mierze podzielane przez większość ludzi, zarówno przed wiekami, jak i dziś, niezależnie od narodowości, wyznania, wykształcenia i klasy społecznej. Z czasem zmieniał się tylko arsenał środków wymierzania kary. Pod wpływem idei humanitaryzmu i praw człowieka stopniowo odchodzono od tortur, kary śmierci i publicznego ich wymierzania. Podstawowym narzędziem kary
I po tajfunie
Korespondencja z Kambodży W tym roku uderzył po raz drugi. Poziom wody wzrósł do 14,2 m Przez Azję Południowo-Wschodnią przetoczył się tajfun Ketsana. Na całym świecie na ekranach telewizorów migały te same obrazy: ulice zamieniające się w rzeki, zalane domy, zniszczone wioski, połamane drzewa, z dnia na dzień rosnąca liczba ofiar i zaginionych. Tajfun ustąpił, większość reporterów wyjechała. A życie płynie dalej. 75 dolarów? W Kambodży według najnowszych danych Ketsana zabił 25 osób. Miejscowa
Pożegnalny salut
Amerykański niszczyciel oddał w Gdyni przypadkowe strzały. Co będzie, jeśli „przypadkowo” zaczną strzelać rakiety Patriot? W niedzielę 25 października niektóre stacje telewizyjne przerwały program, aby na żywo relacjonować sensacyjne zjawisko, a mianowicie wejście do portu w Gdyni okrętu wojennego. Nie dziwiłaby taka oprawa medialna, gdyby do portu wchodził polski okręt wojenny, bo rzeczywiście przy znanej kondycji polskiej Marynarki Wojennej podobna operacja wymagałaby szczególnego potraktowania przez media. Po prostu trzeba by taki fakt uwiecznić






