Blog
Kobylański czeka na sprawiedliwość
Sprawiedliwość w naszym kraju jest niezwykle nierychliwa. I to od góry do dołu. Bo i gdzie się mają spieszyć sędziowie zajęci czytaniem sensacji o swoich ministerialnych szefach? Samopoczucie mają przy tym wyśmienite i często mówią, że prawdziwe problemy to mają inni. Choćby takie republiki bananowe. Jest więc okazja, by powiedzieć, że realnie to my jesteśmy wiele lat za tymi krajami. Np. w takim Urugwaju, gdzie jest siedziba Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej, nikt nie chce uwierzyć, że sprawa sądowa o pomówienie
Czy mogliśmy uwolnić Polaka? – rozmowa z Jerzym Szmajdzińskim
Gdyby polskie służby specjalne spełniały podstawowe standardy i nie były rozbite, to szanse na uratowanie Polaka byłyby większe – Na pograniczu Afganistanu i Pakistanu zamordowany został polski zakładnik, Piotr Stańczak. Grzegorz Napieralski domaga się w związku z tym dymisji min. Sikorskiego. Czy szef MSZ jest tej śmierci winien? – To wezwanie do dymisji bardziej jest pytaniem o standardy Platformy Obywatelskiej. Pani Zyta Gilowska musiała odejść z PO, dlatego że zatrudniała w biurze poselskim swojego syna. Poseł Czuma
Dotrzeć do talibów
Dlaczego nie zwrócono się do oficerów, którzy znają Pakistan, ale dziś są poza służbą? Najwyraźniej liczono, że Piotra Stańczaka uwolnią nam inni Czy Piotra Stańczaka, polskiego geologa pracującego w Pakistanie, można było uratować? To jest najważniejsze pytanie, na które powinniśmy otrzymać odpowiedź. Sęk w tym, że nikt tej odpowiedzi nawet nie próbuje udzielić. W ubiegłym tygodniu mieliśmy w mediach festiwal audycji i artykułów poświęconych zamordowanemu Polakowi, ale przypominał on w większym stopniu jakąś PR-owską operację niż próbę rzetelnego naświetlenia sprawy.
10 lutego będziem pamiętali…
Tak brzmią pierwsze słowa pieśni śpiewanej przez polskich zesłańców, wyrzuconych brutalnie ze swych „gniazd” nocą z 10 na 11 lutego. Pieśni ułożonej w wagonie jednego z pierwszych transportów podążających w daleką, syberyjską głuszę. A potem nuconej przez kolejne pokolenia sybirackich rodzin. Zresztą do dziś. Działo się to na wschodnich rubieżach przedwojennej Rzeczypospolitej w 1940 r. Wryły się te słowa z całą mocą w pamięć Zbigniewa Dominy, podówczas 10-letniego chłopca, który wraz z całą swoją rodziną odbył tę koszmarną wygnańczą tułaczkę, aby
Szyderstwo jako terapia
Jerofiejew bezlitośnie krytykuje Rosję i jej wady. Wszystko z miłości do ojczyzny Epitety, które padają w Rosji pod adresem Wiktora Jerofiejewa i jego pisarskiej twórczości, bywają dosadne. Skandalista, prowokator, erotoman, literacki klown, zdrajca narodu, deprawator… Krytyce i obelgom towarzyszyły w przeszłości szykany administracyjne. Drukarze uchwalali petycje sprzeciwiające się wydawaniu książek Jerofiejewa. Za teksty w almanachu „Metropol” wydalono go ze Związku Literatów i wydano zakaz druku jego prac. Ojca pisarza, dyplomatę, usunięto ze służby za literackie
MTV – MIT TELEVISION
Kanał muzyczny dla młodzieży zamiast bawić, stał się metaforą rynku konsumpcyjnego Jestem ostrą laską, która potrzebuje kowboja do ujeżdżania – mówi 18-letnia blondynka z Kalifornii. – Ja ciągle bawię się wężem waszego syna – to wypowiedź 19-latki z Denver do rodziców jej obecnego chłopaka. – Nie wiem, co to parlament, ale cycki pokazałam – to z kolei kwestia jednego z króliczków „Playboya”. To tylko niektóre mądrości uczestników programów „muzycznej” telewizji dla nastolatków MTV. Stacja, która wytyczała nowe
1989 – wyjście z pata
Jak Polacy odnosili się do władzy, „Solidarności” i Okrągłego Stołu Dwadzieścia lat mija od tamtego politycznego przedwiośnia w 1989 r., kiedy to w Polsce, a potem w całej Europie, kończyła się zimna wojna. Już tyle lat minęło, ale u nas znów wieje chłodem, zwłaszcza gdy się natrafia na pomówienia i wymyślane „prawdy” o tamtych czasach. Jak dobrze, że w odpowiedzi mędrkującym teraz na temat tego, co należało zrobić w 1989 r. zamiast Okrągłego Stołu albo po porozumieniu władzy z jej dotychczasowymi przeciwnikami, można odtworzyć
Notes dyplomatyczny
Radosław Sikorski opowiada pięknie, jak to wspaniale funkcjonował sztab kryzysowy, pracujący, by uratować porwanego w Pakistanie inżyniera. Szkoda tylko, że z tej pięknej opowieści co chwila odpada kolejny kawałek politury. Wiemy już np., że działania sztabu w jego krótkiej, czteromiesięcznej historii (Polaka porwano 28 września 2008 r.) nadzorowało czterech kolejnych wiceministrów. Od Ryszarda Schnepfa począwszy (który w tym czasie zajmował się załatwianiem sobie wyjazdu na placówkę), na obecnym wiceministrze Jacku Najderze skończywszy. Każdy, kto choć
Śmierć po śmierci
Korespondencja z Włoch Mimo że Eluana umierała od 17 lat, jej zgon zaskoczył wszystkich Eluana umarła. Teraz Włosi muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy była to godna śmierć. Beppino Englaro twierdzi, że jego córka umarła dwa razy. Pierwszy raz 18 stycznia 1992 r. O tym, że miała wypadek samochodowy, wjechała w przydrożną lampę, dowiedział się, będąc w podróży służbowej. Serce mu zamarło. Uspokoił się dopiero, gdy żona powiedziała, że ich córka przeżyła. Nie mógł przypuszczać, że niebawem






