Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Literacki alfabet Włodzimierza Odojewskiego

Włodzimierz Odojewski od początków swego zawodowego życia działał w sferze kultury słowa. Zaczynał jako nastolatek w „Kurierze Szczecińskim”, później prowadził dział kultury w poznańskim „Tygodniku Zachodnim”. Dwukrotnie też pełnił kierownicze funkcje radiowe, w latach 60. w Polskim Radiu był kierownikiem Studia Współczesnego Teatru Polskiego Radia, a w latach 70., 80. i 90. był kierownikiem literackim w Radiu Wolna Europa. Z tych licznych doświadczeń pochodzą jego kontakty i znajomości literackie. JAROSŁAW ABRAMOW-NEWERLY Znałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ujazdowski ble, ble, ble

Nikt ci nie da tyle, co Kazimierz M. Ujazdowski obieca. My to wiemy. Wie też świat kultury, który z trudem dochodzi do siebie po dwóch latach PiS-owskich rządów. I wie już Piotr Lisiewicz, który na łamach „Gazety Polskiej” żali się w niewyszukanej formie, że „na portalu Ujazdowskiego nadal nic nie ma. Mimo że teoretycznie jest. Stanowi on coś w rodzaju klona działu »Opinie« w »Dz«, tylko rzadziej aktualizowanego. Do tego z marketingową nowomową Dutkiewicza. Ble, ble ble. O członkostwie w UE, nowoczesności, innowacyjności i edukacji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kto przeprosi sędzię Piwnik?

TVN ma wyraźny problem z programem „Superwizjer”. Trzy tygodnie temu zapowiedzi zachęcały do obejrzenia programu, w którym zostaną ujawnione rewelacje dotyczące powiązań polityków SLD z porywaczami Krzysztofa Olewnika. Ci, którzy zasiedli po godzinie 23 przed telewizorami, mogli obejrzeć fascynujący dokument o… parach, które wymieniają się partnerami w celu urozmaicenia życia seksualnego. Tydzień temu natomiast zapowiedzi dotyczyły procesu „gangu obcinaczy palców”. Sugerowano, że pod pręgierzem postawiona zostanie sędzia Barbara Piwnik, w filmikach zapowiadających program

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dociekliwość „Rzeczpospolitej”

Dziennik „Rzeczpospolita” relacjonując zeznania Lucjana Czubińskiego na procesie w sprawie masakry robotników w 1970 r., za każdym razem pisze o nim per „Czubiski” (aż cztery razy). To zrozumiałe, że dziennikarze i redaktorzy „Rzeczpospolitej”, nawet ci, którzy zajmują się polityką, prawem i historią, nie mają pojęcia o tym, jak się nazywa były prokurator generalny i wiceminister spraw wewnętrznych. Ale na rozprawie jego nazwisko wymieniano chyba prawidłowo? Albo więc dziennikarzom także słuch szwankuje, albo – co bardziej prawdopodobne i zgodne z praktykami „Rzepy” – po prostu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Profesor się wyżywi?

Źródłem zapaści polskiego systemu nauki była doktryna neoliberalna i potraktowanie wiedzy jako zwykłego towaru Zagadnieniami polityki naukowej i technicznej zajmuję się od kilkunastu lat (praktycznie i teoretycznie, m.in. byłem delegatem Polski do Commitee of Scientific and Technological Policy OECD; redagowałem też dla URM „Białą Księgę Polska-Unia Europejska: Nauka i Technologia”). Po powrocie z Japonii (lata 2004-2007 spędziłem tam na pracy badawczej) muszę z bólem stwierdzić, że moje nadzieje na poprawę polityki naukowej i technicznej po wejściu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Seksturysta rusza na łowy

Według statystyk Interpolu, Warszawa stała się obok Berlina największym ośrodkiem dziecięcego seksbiznesu w naszej części Europy Większość z nas zapewne wyobraża sobie typowego seksturystę jako podstarzałego, łysiejącego mężczyznę, mającego problemy z nadwagą i odpychający charakter. Jednak z najnowszego raportu włoskiego oddziału ECPAT, czyli międzynarodowej organizacji pozarządowej działającej w 70 krajach na rzecz zwalczania dziecięcej prostytucji, pornografii i handlu dziećmi, dowiadujemy się, że typowy seksturysta XXI w. jest dobrze wykształcony,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Biednemu na bilet

Za „drugiego Zapatero” będzie trudniej, bo nadchodzi kryzys, ale biedniejsi mają nie stracić Pedro Solbes nigdy nie mówi: „Jestem lewicowy”, „My, jako lewica” ani nic w tym rodzaju. Nie należy nawet do partii socjalistycznej, która po wyborach z 9 marca tego roku będzie rządziła krajem przez drugą czteroletnią kadencję, tworząc szósty socjalistyczny gabinet od 1982 r. Po zakończeniu epoki wielkiego premiera Felipe Gonzaleza, przyjaciela Willy’ego Brandta i Olofa Palmego, który wprowadził kraj do Unii i NATO, w 1996 r. władzę przejęli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak by to napisać delikatnie – w MSZ narasta poczucie chaosu i bałaganu. Tak to się dzieje, gdy minister nie potrafi przewidzieć skutków swych działań. Oto mamy kryzys związany z obsadą ambasad. Piękny klincz. Z jednej strony, minister nie puszcza na placówki ambasadorów nominowanych jeszcze przez Annę Fotygę. Z drugiej – mamy piękny rewanż – prezydent na razie nie podpisał nominacji ambasadorskiej Andrzejowi Krawczykowi, a przynajmniej to podpisanie przeciąga. To wszystko wygląda oczywiście mało poważnie, w świat idzie obraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Komu maturę, komu

Według nauczycieli, co trzecia praca – prezentacja z języka polskiego jest kupiona Ci, którzy myślą, że tegoroczni maturzyści mają czas na naukę, póki nie zakwitną kasztany, są w wielkim błędzie. Matury tuż-tuż. Egzamin pisemny z języka polskiego uczniowie w całej Polsce napiszą już 5 maja. Czasu trochę mniej, za to sposobów na osiągnięcie znakomitego wyniku zdecydowanie więcej niż przed laty. Problem w tym, że nie wszystkie te sposoby są etyczne i legalne. O ile na egzaminie pisemnym z polskiego środki niedozwolonego wspomagania nawiązują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

O 1 i 3 maja obojętnie

Przy okazji 1 i 3 maja słychać różne głosy; o 3 maja zawsze wzniosłe, jak należy, o 1 maja zależnie, kto mówi, raz wzniośle, raz brzydko. We mnie 1 i 3 maja nie budzą dziś emocji. Jedynymi świętami, które przeżywam uczuciowo, jest Boże Narodzenie, a najbardziej Wigilia, ale także okres przed świętami i jeszcze po świętach. I to pomimo mojej religijnej oziębłości. A do 1 i 3 maja nie czuję nic, po prostu dzień wolny od pracy, a dla mnie, emeryta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.