Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Trzeźwi nad wodą, racjonalni na rynku

To lato upłynie pod hasłem „Woda bez promili”. Kolejne kampanie będą skierowane do kobiet w ciąży, młodych matek, kierowców i młodzieży Żaden polityk nie krzyczał wcześniej: „Żytnia albo śmierć!”, ale decyzja Parlamentu Europejskiego w kwestii definicji wódki to nasza przegrana na arenie międzynarodowej. Choć 70% wódki produkowanej w UE (w Polsce 100%) wytwarza się ze zbóż i ziemniaków, została przyjęta niekorzystna dla nas decyzja, że wódką można nazywać wszystko, co ma odpowiednią zawartość spirytusu. Niektórzy uważają, że twarda postawa Polski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Czego nie widzą wyborcy

Przeżyliśmy pierwszy rok rządów premiera Kaczyńskiego. Czas pokaże, czy był to dopiero pierwszy rok w długiej kadencji, czy rok jedyny i ostatni. Problem z prognozą losu Kaczyńskiego jest taki, że równie dobrze może być grany wariant pierwszy, jak i drugi. Gdyby mierzyć jego szanse aktualnymi ocenami społeczeństwa, to perspektywy ma mizerne. Jednakowoż gdyby brać pod uwagę niską frekwencję wyborczą, to poparcie w granicach 30% może mu dać szansę nawet na reelekcję. Oczywiście jest to w pewnej części inny elektorat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Na czworakach

Na stronach internetowych Polskiego Radia ukazał się tekst niejakiego Józefa Pleśniaka, jakiegoś radiowego tchórza, skrywającego się za pseudonimem (podobno tchórzem tym jest świeży dziennikarz PR, Bartek Kalinowski), który napisał, że posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej odpowiadają tylko na pytania wyznaczonych przez siebie dziennikarzy, którym w dodatku pytania przygotowują wcześniej. Ów radiowy giermek braci bliźniaków posunął się do stwierdzenia, że szef biura prasowego SLD, Piotr Mościcki, to „chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zdobył, nie zdobył, co za różnica?

Red. Joanna Wajda prezentując w swym telewizyjnym materiale wypowiedź wybitnego alpinisty, Janusza Kurczaba, przedstawiła go jako zdobywcę K2. Tymczasem pan Janusz, znakomity wspinacz, szermierz i organizator wypraw wysokogórskich, osiągnięć ma wiele, ale najtrudniejszego szczytu świata akurat nie zdobył, co opisał w znanej książce „Ostatnia bariera”. I powiedział o tym ekipie telewizyjnej, która z nim rozmawiała! – Mówiłem, że nie weszliśmy na szczyt, że zabrakło nam ok. 200 m. A w telewizji zrobili ze mnie zdobywcę K2 – mówi Janusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Sakrokicz górą

Tygodnik „Wprost” zlecił przeprowadzenie sondażu „Polskie cuda”, w którym respondenci wskazywali największe atrakcje turystyczne Polski. Na pierwszym miejscu znalazł się Wawel, który wskazało 69% badanych, następnie Jasna Góra (68%) i Kopalnia Soli w Wieliczce (54%). Na piątym miejscu znalazła się bazylika w Licheniu, którą wymieniło 51% Polaków. Symbol tzw. sakrokiczu wyprzedził w badaniu zamek w Malborku (40%) i warszawskie Łazienki (32%). Rzecz jasna o gustach się nie dyskutuje, ale warto o nich pamiętać w czasie wieczorów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bezstronność naczelnego

Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, stwierdził na łamach swej gazety, iż „Rzeczpospolita” stara się zachować bezstronność, choć „nie jest to łatwe”. Święte słowa, że niełatwe. Powiedzielibyśmy nawet, że pod jego kierownictwem to wręcz niemożliwe. Redaktor twierdzi też, że bezstronność polega nie tylko na tym, by patrzeć na ręce obecnej władzy (co oczywiste), ale też by „nie dawać się instrumentalnie używać do bezpardonowej walki z nią”. I z tym się trzeba zgodzić. „Rzeczpospolitej” można wiele zarzucić, ale na pewno nie to, że bez pardonu czy z pardonem walczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tropy wiodą do góry

Tajemnice śmierci Barbary Blidy Protokoły zeznań prokuratorów prowadzących sprawę Barbary Blidy ujawnione. Wiemy już, że działali pod presją przełożonych. Miał być wielki show, ale nie wyszło… Protokoły przesłuchań prokuratorów prowadzących sprawę Barbary Blidy, które ujawniła „Gazeta Wyborcza”, okazały się sensacją. Zeznania prokuratorów pokazują, że sprawa aresztowania Blidy nie była zwykłą prokuratorską realizacją, miał to być fajerwerk polityczny. I prokuratorzy prowadzący śledztwo, i funkcjonariusze ABW, których wysłano do domu Blidów, byli tylko pionkami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

2.07 Skaldowie śpiewali: „Oj, dana, dana, nie ma szatana, a świat realny jest poznawalny”. I nagle okazało się, że szatan jest, pan premier zobaczył go w Radomiu, to znaczy powiedział w tym pięknym mieście, że koło pielęgniarek kręcą się szatani, więc jest ich nawet kilku, chociaż według Kościoła jest tylko jeden, ale Kościół, kiedy to głosił, nie brał pod uwagę naszego kraju. Tak czy inaczej teraz będzie strach z domu wychodzić, bo dostaniesz z glana w ciemnej ulicy, podstawiony świadek powie, że ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ryzyko bycia sobą

ZAPROSZENIE DO DEBATY: Gdy myślę lewica… Niechaj LiD ogłosi, że nie zmierza do władzy w następnej kadencji. Już samo to zapewni mu znaczną sympatię wyborców LiD jest to maszyna poskładana ze starych części, pomalowana na niebiesko (barwa Kwaśniewskiego). Czasem jakieś tryby ruszają, po czym zamierają. Niekiedy ona zawarczy i się potrzęsie. Machinę otaczają licznie jej skłóceni konstruktorzy, budowniczowie i operatorzy. Spierają się, do czego też ona potrafi posłużyć: do orania ziemi? Nie – raczej do rozpylania perfum. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Więcej szatana!

Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami za propagatorów satanizmu uznał Sex Pistols, The Doors, Led Zeppelin, The Police, a także Trubadurów, Myslovitz i Jana Borysewicza Właśnie: „Więcej szatana!”. Okrzyk ten w latach 90. krążył jak legenda wśród polskiej publiczności koncertów muzyki alternatywnej, która w ten sposób zagrzewała wykonawców do ostrzejszego grania. Taki środowiskowy żart, greps, wywołujące śmiech hasło klucz, skandowane w przerwach utworów – nikt nie kojarzył tego z budzącym grozę słowem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.