Blog
Co może „Fakt”
Z Waszyngtonu przyszła dobra wiadomość, że Senat USA chce włączyć Polskę do programu bezwizowego. Myliłby się ktoś, kto sądziłby, że to wygrana demokratycznej senator Barbary Mikulski czy jej partyjnego kolegi, Ricka Santoruma, którzy o zniesienie wiz walczą od wielu lat, albo prezydenta Kwaśniewskiego, który naciskał na Busha w tej sprawie. Otóż nie! To sukces „Faktu” i „Super Expressu”! Tak przynajmniej wynika z lektury tych gazet. O senator Mikulski w „Fakcie” jest tylko niewielka wzmianka, pozostali są pominięci. Cały zaś splendor spada na dziennikarza
Kolesiostwo? Nigdy w życiu!
W odstępie raptem kilkudziesięciu godzin do opinii publicznej przedostały się dwie informacje. Pierwsza, że Ryszard Kaczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, władował się po pijanemu w ogrodzenie prywatnej posesji. Druga, że doradca szefa ABW, Tomasz Prus, dziesięć lat temu chciał okraść urząd pocztowy w Bieszczadach. Ten drugi wyczyn Zbigniew Wassermann nazwał po ojcowsku błędem młodości. Ot, wygłup po pijaku i w pończosze na głowie. Swojskie chłopaki doszły teraz do władzy. Bo i popić i powygłupiać się lubią. A gdy na nich
Rybiński inspiruje
19 sierpnia 2004 r. były publicysta „Rzeczpospolitej”, Maciej Rybiński, który niedawno sam zdegradował się do funkcji felietonisty „Wprost” oraz „Faktu”, napisał: „Od dawna nie płaciłem abonamentu telewizyjnego. Dokładnie od dnia wyemitowania przez TVP filmu »Dramat w trzech aktach« dowodzącego, że bracia Kaczyńscy ukradli pieniądze FOZZ. Ogłosiłem wówczas moją decyzję niepłacenia publicznie i wezwałem czytelników, żeby mnie naśladowali”. Autor tych słów zapłacił wprawdzie zaległe należności, gdy szefem TVP został Jan Dworak, nie mógł jednak
Sawicka i Krzymowski – z „Życia” kłamczucha
PiS-owskie „Życie Warszawy” staje na głowie, by udowodnić, że bezprawne decyzje ministra skarbu, Wojciecha Jasińskiego (desant z PZPR i NIK) w sprawie PAP mają jakieś merytoryczne podłoże. Nawet wizyta papieża, tak umiłowanego przez tę gazetę, nie przeszkodziła MARCIE SAWICKIEJ i MICHAŁOWI KRZYMOWSKIEMU w wypisywaniu bredni. Martusiu i Michasiu, nie było żadnych nowych umów z Zarządem PAP podpisywanych w ostatnich tygodniach. Napisaliście, co Wam dali (czy kazali), a teraz fru… do spowiedzi. I do ataku na nowego wroga PiS.
Zero tolerancji dla…
Chuligani zdemolowali Stare Miasto, choć wszyscy wiedzieli, że tam się wybierają. Ani min. Dorn, ani włodarze Warszawy nie poczuwają się do winy Mieliśmy w Warszawie bitwę. Po ostatniej ligowej kolejce, w nocy z soboty na niedzielę kilka tysięcy młodych ludzi przyszło na Stare Miasto świętować mistrzostwo Legii. Bilans jest taki: 231 zatrzymanych chuliganów, 54 rannych policjantów. Chuligani zdemolowali 63 autobusy i dziewięć tramwajów, wybijali witryny sklepów i restauracji, niszczyli kawiarniane ogródki.
Ropa za żołnierzy
Kiedy wycofamy wojska z Iraku, polskie firmy stracą intratne kontrakty Najpierw prezydent Lech Kaczyński potwierdził pozostanie naszego wojska w Iraku do końca 2006 r. Obecnie nie wyklucza dalszego przedłużenia obecności na rok 2007, zapowiadając stałą modyfikację formuły naszego zaangażowania. Nic się nie mówi teraz o powiązaniu tej decyzji z korzyściami ekonomicznymi, jakie mielibyśmy uzyskać. Może to oznaczać, że starania o takie korzyści trwają i o ich wynikach się dowiemy. Może też oznaczać, że nic się o tym
Mały uciekinier
Pan Giertych zapewnia, że nie będzie w szkole żadnej ideologii. Oczywiście poza tym, co w jego rozumieniu jest tylko słusznym endeckim spojrzeniem na polską rzeczywistość Na rysunku Marka Raczkowskiego w „Przekroju” (8.05.2006 r.) stroskani rodzice wyprawiają dziecko na lotnisku, wręczają mu bilet i banknot: – Masz, oto 100 euro, nasze wszystkie oszczędności. Weź z lotniska taksówkę i każ się zawieźć do najbliższego sierocińca. Zważywszy na rzeczniczkę praw dziecka i ministra edukacji, nie ma co się zastanawiać. Mój przyjaciel powiada: oto wróciła PRL,
Eksperymenty prof. Religi
Kolejny minister zdrowia puszcza wodze fantazji, a rozwiązań systemowych jak nie było, tak nie ma Miało być tak dobrze, a wyszło jak zawsze. Lekarze zastrajkowali, zrobili wokół siebie nieco szumu, kilku polityków udało przejęcie. I co? I nic. Bo tylko największy optymista jest w stanie uwierzyć, że z ostatnich pomysłów prof. Religi miałaby płynąć dla naszej służby zdrowia jakaś realna korzyść. Wzrost udziałów sektora zdrowia w PKB (z 3,9 do 5%), nowe, obowiązkowe ubezpieczenia od starości i dodatkowe dobrowolne
Przyszłość hegemona?
Największą słabością USA jest służenie prywatnym interesom finansistów pod płaszczykiem demokracji Arnold Toynbee (zm. 1975) stworzył pojęcie państwa uniwersalnego. Państwo takie powstaje, gdy dany krąg kulturowy dochodzi do granicy swojego rozwoju i pogrąża się w samobójczych wojnach. Około 1000 r. p.n.e. wyczerpały się możliwości dalszego wzrostu Egiptu i Mezopotamii jako kulturowego kręgu hydraulicznego, tzn. zależnego od wody i namułu wielkich rzek. Odtąd terytoria te podlegały kolejnym państwom uniwersalnym: Asyrii, Persji,
Pamiętnik IV Rzepy
12.05 Wszyscy moi znajomi przegapili orędzie pana prezydenta, w którym bez jakiegokolwiek ostrzeżenia i bez istotnej przyczyny, na dodatek w połowie tygodnia powiedział społeczeństwu, że wszystkiemu w dalszym ciągu jest winna Platforma. I przy kawie doszliśmy do wniosku, że pan prezydent w oryginalny sposób pocieszał swojego brata przez telewizję. A może się odezwał dlatego, że wszyscy mówią, że za bardzo milczy? Ale milczy też nie do końca, ponieważ z ust zaprzyjaźnionych dziennikarzy usłyszałem że pan prezydent udziela bardzo dużo wywiadów do wielu






