Blog
Literat z teką ministra
Jak długo jeszcze wiceminister Zieliński będzie szkodził polskiej oświacie Ministerstwo Edukacji zajmuje się z urzędu krzewieniem nauki, dbałością o czystość języka polskiego, zarówno w wersji mówionej, jak i pisanej. Idąc tym tropem, można stwierdzić, że na czołowego obrońcę języka polskiego w tej instytucji wyrasta wiceminister Jarosław Zieliński. Bo kogo jak kogo, ale to właśnie jego następcy będą latami wspominać jako wielkiego miłośnika słowa pisanego. Listami zasypał w końcu podległe mu instytucje, szkoły i kuratoria.
Co po Kaczyńskim i Lepperze?
Nie jesteśmy skazani na wybór między PO a PiS. Ale wpierw musimy zbudować nową, jakościowo inną lewicę. Czy w Polsce jest miejsce na coś innego niż nacjonalistyczno-konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość, i także konserwatywną, jeśli idzie o wartości, ale neoliberalną w odniesieniu do gospodarki i spraw społecznych Platformę Obywatelską? Czy skazani jesteśmy na tę alternatywę? Pytanie jest proste. Jak i odpowiedź. Szereg jednak rzeczy musi się stać, aby polski wyborca otrzymał ofertę zachęcającą go do udziału w wyborach, gdy nie w smak mu głosować na PiS ani na PO,
Pamiętnik IV Rzepy cd.
19.04.06, 8.00 Już dzisiaj być może powstanie to, o czym według pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego marzyła większość Polaków, czyli koalicja większościowa, z tym, że nie z tą większością. Na razie jest problem z panem przewodniczącym, wicemarszałkiem i już za chwilę wicepremierem, który prawdopodobnie zostanie też ministrem od zbierania zboża z torów. Problem polega na tym, że ze swoimi wyrokami nie powinien mieć dostępu do tajemnic państwowych i teraz trzeba będzie tak nagiąć prawo w stronę sprawiedliwości, żeby pan jeszcze nie wicepremier jakąś
Boicie się czarnego luda?
Sześć miesięcy po wyborach do Sejmu, które były okresem szarpaniny, sztucznie podsycanych kryzysów, straszenia nowymi wyborami, a także coraz odważniejszego odsłaniania przez partię braci Kaczyńskich jej prawdziwych zamiarów – z cenzurą, tresurą patriotyczną w szkołach i lustracją do trzeciego pokolenia, bo tylko w ten sposób da się wyśledzić zatrute KPP-owskie korzenie – widać już dokładnie, kto jest właściwym zwycięzcą tych wyborów. Jest nim oczywiście Andrzej Lepper. Lepper trzyma w ręku klucz do dalszego
O sługusie Ziemkiewiczu i renegacie Cugowskim
Nie ma wolności dla wrogów Wartości. I nie może być żadnych świętości. Wolnych od krytyk za szarganie Wartości. Na przykład Cugowski. Lansował się jako człowiek prawicy. Szczery, uczciwy, prawy konserwatysta. Dzięki szyldowi PiS dostał się do Senatu zwanego Izbą Wyższą parlamentu. Tam nie zabrał głosu w debatach, nie wygłosił żadnego oświadczenia. Za to w wywiadach dla prasy liberalnej jest pierwszy. W dodatku do „Wyborczej”, organu Michnika i innych KPP-owców, śmiał Cugowski rzec: „Nie jestem przeciwnikiem małżeństw homoseksualnych. To absolutnie
Notes dyplomatyczny
Najwięcej to się w MSZ teraz plotkuje o tym, kto przyjdzie na miejsce Stefana Mellera. Ranking jest taki. Na pierwszym miejscu jest obecna wiceminister Anna Fotyga. W górę ciągnie ją to, że już w MSZ od paru miesięcy jest. No i że ufa jej prezydent Lech Kaczyński. Z kolei jej szanse obniża fakt, że nie ma pojęcia o dyplomacji. I że parę razy wszystkim dookoła to udowodniła. Jak choćby podczas wykładu prezydenta Kaczyńskiego na uniwersytecie w Berlinie, który próbowała zakłócić grupa demonstrantów. O!
Polski posmak Pulitzerów
Obok Dany Priest nagrody otrzymali m.in. David Oshinsky za książkę o Hilarym Koprowskim, a Mike Luckovich za pobudzanie rysunkiem Ameryki do myślenia Korespondencja z Nowego Jorku Leise, Ganz Leise… spokojnie, zupełnie spokojnie – takie były ostatnie wypowiedziane po niemiecku słowa Josepha Pulitzera, syna żydowskiego handlarza zbożem z Węgier, który został królem amerykańskiej prasy. Wypowiedział je 29 października 1911 r. na swoim jachcie na wodach zatoki Charleston, kiedy dopadł go zawał serca. Były one zaprzeczeniem życia
Prezesem być
Zasługi i wizje trójki kandydatów na szefa TVP Rada nadzorcza telewizji zorganizowała „otwarte” spotkanie z wybranymi przez siebie kandydatami na prezesa TVP SA. Kandydaci przedstawili swoje pomysły na telewizję, a telewizja publiczna to transmitowała. Pomysły te przekonały radę nadzorczą, że są to kandydaci najlepsi. Jeśli wierzyć publikacji Centrum Prasowego TVP SA (20.04.br.), wizje są takie. Pani Jolanta Kessler-Chojecka przyznała, że nie zna telewizji od środka ale „zwróciła uwagę na konieczność emisji dobrych programów publicystycznych, a także audycji dla dzieci,






