Blog
Gwałt przed ślubem
Europoseł, który został oskarżony o gwałt przez belgijską prostytutkę, miał w sobotę żenić się po raz drugi Hańba – poseł dziwkarz! Precz nam z oczu! – krzyczały z pierwszy stron polskie tabloidy, gdy ujawniono seksskandal z polskim europosłem w roli głównej. – Niektóre ugrupowania wysłały do europarlamentu dzicz, która nie potrafi się zachować i nas kompromituje – oburzał się wicemarszałek Sejmu, Bronisław Komorowski. Informacja o gwałcie wstrząsnęła Lesznem, w którym od lat mieszka europoseł. Znajomi podkreślają dramat rodziny,
Tygrys środkowej Azji
Potentaci naftowi ustawiają się w kolejce, by inwestować w Kazachstanie W starym gabinecie prezydenta Kazachstanu, Nursułtana Nazarbajewa, w jego dawnej rezydencji zamienionej na muzeum jedną ze ścian zajmuje wielka mapa z 21 kolorowymi przyciskami. Naciskasz zielony i na mapie zapalają się światełka pokazujące pola ropy naftowej, czerwony – i lampki pokazują, gdzie jest gaz ziemny, czarny – węgiel. Kawał tablicy Mendelejewa. Zasoby złóż ropy Kaszagan na północy Morza Kaspijskiego wynoszą, według dotychczasowych
Nasza kochana krzywda
Adam Mickiewicz, pisząc o roku 1812, mówi, że „ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju, a żołnierz rokiem wojny”. Czyli, że każdy widział ów rok według własnego doświadczenia. Co gorsza jednak, także ów chłopski „rok urodzaju” był nieco dwuznaczny, jak pisze bowiem wieszcz, zauważono także, że nawet bydło wygnane na łąki, „chociaż zgłodniałe i chude”, zamiast się cieszyć świeżą trawą, „kładło się na rolę i schyliwszy głowy, ryczało albo żuło swój pokarm zimowy”, sami
Kaczyński szyje buty
Czy Lech Kaczyński założy frak? – zakładali się dziennikarze w Sejmie. Studiując bizantyjski program zaprzysiężenia nowego prezydenta. Tym razem przejęcie władzy ma być aksamitne, to znaczy, urzędnicy ustępującego Kwaśniewskiego oprowadzą po gospodarstwie urzędników wstępującego na urząd Kaczyńskiego. Plotki głoszą, że w Dużym Pałacu mają być wymienione klamki do drzwi. Następca niewysokiego Aleksandra jest jeszcze niższy i do wysokich pałacowych klamek musi stawać na palcach. Powaga urzędu jest narażona, orzec mieli przyszli kanceliści.
Notes dyplomatyczny
Długo zgadywano w MSZ, dokąd pójdzie wiceminister Jan Truszczyński, gdy zmieni się rząd. Przez wiele miesięcy mówiono, że pójdzie do banku. A tymczasem okazało się, że został dyrektorem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. W ten sposób dokonał pięknego manewru – wciąż zajmuje się sprawami publicznymi, i to na nie byle jakim poziomie. Z pensją lepszą niż w MSZ. A jednocześnie panowie z PiS mogą go pocałować w nos. To Niemcy decydują, kto obejmuje stanowisko dyrektora fundacji, więc nikt nic nie może mu zrobić. Gdyby został
Skandalista Howard Stern
Jest najlepiej zarabiającym dziennikarzem na świecie. Właśnie podpisał kontrakt na pół miliarda dolarów Korespondencja z Nowego Jorku W Ameryce uznawano, poza biznesem, trzy dziedziny pracy, gdzie zarobki były praktycznie nieograniczone. Sport, show-biznes i… kaznodziejstwo. Wspólny mianownik nie jest zbyt trudny do rozszyfrowania. Chodzi o produkcje epatujące tłumy, a za nimi przyciągające reklamodawców i donatorów. Dołączyła do tej trójki dziedzina będąca w jakimś sensie połączeniem dwóch ostatnich – media elektroniczne. Ich gwiazdy potrafiące przyciągnąć
Łamanie opłatkiem czy łamanie kołem
Budujące opłatkowe obrazki z Sejmu i Senatu, a na nich ściskający się przeciwnicy polityczni, pokazują, że ludzie ci nie brzydzą się siebie wzajemnie, przynajmniej przez kilka godzin, pod okiem kardynałów i biskupów mogą organoleptycznie sprawdzać smak policzków swych oponentów. Zapach igliwia, smak śledzia oraz karpia generują nastrój miłosierdzia i łaski. Łaska pańska, jak wiadomo, na pstrym koniu jeździ na oklep, a PiS-owi wydaje się, że ma monopol na łaskę i niełaskę. Prezydent ma prawo do ułaskawienia kogo chce bez uzasadnienia. Mógłby darować
Rewolucja moralna na Uniwersytecie Jagiellońskim
W wolnej Polsce donos stał się cnotą moralną Kiedy w lutym tego roku na naszych oczach dokonano chuligańskiego wybryku polegającego na umieszczeniu w internecie wykradzionej z IPN listy nazwisk rzekomych agentów bezpieki, twierdziłem, że kraj opanowała mania prześladowcza polowania na agentów. Haki wyciągane z ubeckich teczek stały się narzędziem walki politycznej, a „historycy-prokuratorzy” z IPN okazali się depozytariuszami największej władzy w Polsce – byli oni w stanie bez sądu, ale za to z pomocą nadgorliwych i rwących się do tego,






