Blog
Wykańczalnia
Przybywa nam emocji związanych z kandydowaniem do Sejmu i na urząd prezydenta. Do parlamentu szykuje się dziesięć tysięcy osiemset dziewiętnastu obywateli naszego sfrustrowanego społeczeństwa w tym śledzącym wyłącznie Włodzimierza Cimoszewicza państwie. Sfrustrowanym, ponieważ na wybory wybiera się tylko czterdzieści procent społeczeństwa, co nas, według wyjątkowo perfidnych badań, umiejscawia gdzieś między Ghaną a Czadem. I jeżeli rozumiem braci z Czarnego Lądu, że nie chce im się iść na drugi koniec sawanny w czterdziestostopniowy upał do lokalu, przed którym miejscowy kacyk nie poczęstuje
Schwytani w sieć
Jak się chronić przed negatywnymi skutkami korzystania z Internetu Dr Jan Chodkiewicz – dr nauk humanistycznych, psycholog kliniczny, pracuje w Zakładzie Psychologii Zdrowia Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz w Miejskim Ośrodku Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Łodzi. Od wielu lat zajmuje się terapią uzależnień, szczególnie uzależnieniem od Internetu, jest autorem wielu publikacji. – Internet ma wiele do zaoferowania. Możemy błyskawicznie przesłać wiadomość na dowolną odległość, poznać nowych przyjaciół lub porozmawiać ze starymi, zrobić zakupy, dokonać
Nie było związków…
Opowiadał mi nieżyjący już Andrzej Cybulski z Trójmiasta, że kiedy w początkach 1980 r. zacytował na jakimś zgromadzeniu publicznym wiersz Broniewskiego: Nie było związków. Fabrykant, majster żyły pruć chcieli z ludzi i były tylko dymy nad miastem kiedy socjalizm się budził… widownia zareagowała chóralnym śmiechem i rozbawionym aplauzem. Nie ma się czemu dziwić. Już bowiem parę miesięcy później zarejestrowany został najpotężniejszy liczebnie, 10-milionowy ponoć i niezależny związek zawodowy pod nazwą „Solidarność”. Obchodzimy właśnie 25. rocznicę
Człowiek z plastiku
Kiedy Donald Tusk mówi, znaczy, że mówi. Zwłaszcza kiedy mówi, obiecując, to nie warto brać tego serio. Przypomnijmy, bo ludzie z formacji Tuska lubią przypominać i wypominać. Oczywiście tylko to, co jest dla nich wygodne. W roku 2000 wicemarszałek Senatu, Donald Tusk, zaczął opowiadać najpierw poufnie, potem szeroko mediom o swoim obrzydzeniu dla „klasy próżniaczej”, czyli kolegów polityków. Mocno to dotknęło ówczesnych senatorów, bo wicemarszałek Donald słynął w Senacie z nieprzemęczania się. Umiejętnie
Notes dyplomatyczny
Uwaga, uwaga, jeżeli w okolicach MSZ pojawi się Andrzej Krawczyk, do niedawna nasz ambasador w Pradze, to spokojnie można oczekiwać dobrych trunków. Ambasador, chłop oszczędny i umiejętnie rozliczający wydatki, gdy pakował swoje mienie, załadował sześćdziesiąt parę butelek – whisky, koniaków, i to tych lepszych marek. Ma więc co rozdawać jako prezenty (bo nie podejrzewamy go o to, że przywiózł alkohol na własne potrzeby, smakosz a la Paweł Dobrowolski to on nie jest…). Co mu to da? Co poniektórzy już opowiadają, że teraz to zrobi karierę, bo jako
Bakszysz za przetargi
Zamiast pomagać w odbudowie irackiej infrastruktury, 14 oficerów i cywilnych pracowników polskiego wojska brało łapówki. Czeka ich proces – Bagaże wszystkich opuszczających Irak wojskowych były dokładnie sprawdzane. Nie każdemu to się może podobać, ale wyobraźmy sobie, że oto jakiś żołnierz został przyłapany na próbie wywiezienia z Iraku na przykład starożytnej figurki. Takie zdarzenie odbiłoby się echem w całym świecie. I raczej nikt nie nazwałby tego przykrym incydentem, lecz wprost mówiono by o polskiej grabieży –
Prawnicy na bakier
Rośnie liczba postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów. To zaledwie wierzchołek góry lodowej, mówią eksperci Jeszcze kilkanaście dni temu Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), apelował do Aleksandra Kwaśniewskiego, by zawetował nowelizację ustawy o adwokaturze, upraszczającą zasady naboru na aplikacje prawnicze. Zdaniem Rymara, wprowadzenie ustawy pogorszyłoby jakość usług prawniczych, „ponieważ będą je świadczyć osoby niemające wystarczająco wysokich kwalifikacji, wszechstronnej wiedzy i niezbędnego doświadczenia”. Prezydent ustawę podpisał, uznając –
Polacy w pomidorowym piekle
Włoska mafia wcześniej wykorzystywała najemników afrykańskich, od kilkunastu lat jej ofiarami padają mieszkańcy Europy Wschodniej Namioty i baraki bez światła i wody, przegniłe materace, cztery umywalki i jeden prowizoryczny wychodek pod gołym niebem na setkę ludzi – w takich warunkach mieszkali Polacy pracujący przy zbiorze pomidorów w Orta Nova koło Foggi na południu Włoch. Kiedy o brzasku karabinierzy weszli na teren obozowiska w Orta Nova, Polacy zbierający w dwóch okolicznych gospodarstwach pomidory byli już
Jak postępować z Łukaszenką?
Pomysł utworzenia białoruskiego rządu emigracyjnego świadczy o braku odpowiedzialności polskich polityków Któż z nas słyszał o Franciszku Skorynie – wielkim humaniście, twórcy piśmiennictwa białoruskiego, którego 500. rocznicę urodzin szumnie obchodziła przed paru laty UNESCO? Ilu Polaków nie pomyli Chatynia – symbolu męczeństwa i śmierci w II wojnie światowej ponad 2 mln Białorusinów, miejsca, którego nikt, kto je odwiedził, nie zapomni do końca życia – z Katyniem? To zaledwie pierwsze z brzegu przykłady dowodzące, jak słabo znamy
Faktyczni sprawcy krwawej niedzieli
Ściągnięci z Gdańska esesmani wywołali w Bydgoszczy strzelaninę, w której zginęli polscy żołnierze Spośród niezliczonych aktów dywersji i prowokacji granicznych zaplanowanych i wyreżyserowanych z myślą o wojennym wrześniu 1939 r. przez aparat szefa policji i Służby Bezpieczeństwa, Heinricha Himmlera, w pamięci historycznej świata jako najgłośniejsza, bo spektakularna, pozostała prowokacja gliwicka. Chodzi o rzekomą napaść Polaków 31 sierpnia 1939 r. na przygraniczną niemiecką radiostację. Esesmani podrzucili wówczas pod bramę rozgłośni „dowód rzeczowy” – zwłoki członka Polonii spod Gliwic,






