Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Reklama rządu

TVN przeprowadziła wśród swoich widzów ankietę, w której pytała: – Czy premier Marek Belka powinien przejść do Partii Demokratycznej? I społeczeństwo w liczbie 72% odpowiedziało, że powinien, a 50% dodało, że przejdzie na pewno. Piszę o tym 1 marca, jeszcze przed oświadczeniem pana premiera, co zamierza uczynić, ale ostatniej nocy miałem sen, że przeszedł, i to z całą Radą Ministrów. Pamiętam nawet, jak to wyglądało… Siedzę, we śnie, w domu, spokojnie piję czwartą kawę, słucham radia i oglądam telewizję, kiedy nagle mówią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Pieniądze z lewej kasy

Hitler utworzył specjalny fundusz do korumpowania generałów Trzeciej Rzeszy Sygnałem istotnego procesu, który zaszedł w świadomości historycznej społeczeństwa niemieckiego, stały się enuncjacje o mechanizmach korupcyjnych, którym bez skrupułów moralnych poddały się elity władzy Trzeciej Rzeszy, zwłaszcza generalicja. Długo panowało milczenie na ten temat, wreszcie przerwane przez nielicznych autorów (P. Meroth, W. Vogel, G. Ueberschar, F. Bajohr) spoza kręgów profesjonalnych historyków, gdyż ci z uporem prezentowali wizerunek generalicji apolitycznej (bo niby bez przynależności do NSDAP), kierującej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oto jest głowa zdrajcy

Były naczelny „Trybuny” przedstawia okoliczności rozstania się z dziennikiem Motto: Brak lojalności zwalnia z lojalności. Moje Nie mogę powiedzieć, że nie lubię poniedziałków. Wódeczki nie nadużywam, nie palę, nie jestem przesadnie towarzyski, nie miewam więc męczących, poweekendowych kaców. Nie mogę też powiedzieć, że „w najczarniejszych snach” nie spodziewałem się tego, co mnie w ubiegły poniedziałek spotkało. Przychodząc do „Trybuny”, wiedziałem z kim się zadaję. Pan Dariusz Przywieczerski, prawdziwy i jedyny właściciel uchodzącej za SLD-owską „Trybuny”, to nie żaden arbiter elegantiarum –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dobry ksiądz to ksiądz ubogi

Księża muszą więcej uwagi poświęcić potrzebującym. A przede wszystkim dać przykład samemu Ks. Prof. Florian Lempa, kierownik Zakładu Prawa Kanonicznego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim – Ksiądz profesor dzieli czas między Białystok a Paryż. Wykładając na Uniwersytecie w Białymstoku i prowadząc przez kilka miesięcy w roku pracę duszpasterską w bazylice Sacre Coeur na paryskim Montmartrze ksiądz działa, że tak powiem, w dwóch rzeczywistościach: Kościoła tradycyjnego i Kościoła, który przeszedł przez ciężkie doświadczenia sekularyzacji. To nasuwa zapewne wiele refleksji? – Przede wszystkim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Powrót Wałęsy?

Nigdy nie przypuszczałem, że będę kiedykolwiek bronił publicznie Lecha Wałęsy. A jednak okoliczność taka zdarzyła mi się niedawno w Telewizji Puls, katolickiej stacji, której osobliwość polega na tym, że licznie i często zaprasza do swoich dyskusji ludzi lewicy, co w telewizji publicznej jest dziś nie do pomyślenia. Ale okazji do obrony Lecha Wałęsy jest oczywiście znacznie więcej. Skłania do tego cała właściwie debata publiczna. Otóż uważa się dość powszechnie, że Lech Wałęsa, żyjący dotąd cicho na swojej Polance,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Nasza szkapa

Premier Belka z obrzydzeniem łajał Sejm za urządzenie kiepskiego teatru politycznego, marnych przedstawień. Ale sam przecież w ten nurt teatralny się wpisał, sugerując w „Polityce”, i nie dementując od razu, swój rychły transfer do nowej partii Władysława Frasyniuka. Rozgrzał tym ponownie dyskusję o terminie wyborów parlamentarnych. Dyskusję zstępczą, typową dla polskiego, marnego teatru politycznego. Bo przecież gdyby chłodno skalkulować za i przeciw czerwcowego i wrześniowego terminu wyborów, to ten jesienny ma tylko jeden walor. Wprowadza nowy terminarz polityczny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Byliśmy świadkami ciekawej stołówkowej dyskusji. Wszystko zaczęło się od tego, że pewien dyskutant zaczął mówić o dwóch generałach mających zasilić korpus ambasadorów RP. Tego w MSZ nie było od lat. Więc jak ten ruch zinterpretować? Jako efekt zdolności dyplomatycznych szefa MON, Jerzego Szmajdzińskiego? A może jako coś normalnego, bo w zachodnich demokracjach byli generałowie po skończonej kadencji trafiają i do biznesu, i do dyplomacji? Różnie o tym mówiono, fakty zaś są takie, że do Sarajewa na ambasadora pojedzie Andrzej Tyszkiewicz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Głowa dziennikarza, ręka prezydenta?

Po śmierci b. ministra spraw wewnętrznych zaciska się pętla wokół Leonida Kuczmy posądzonego o zlecenie zabicia Georgija Gongadzego? Wiktor Juszczenko dotrzymuje słowa. Tak jak zapowiadał, idąc do wyborów, sprawę zamordowania Georgija Gongadzego, opozycyjnego dziennikarza, twórcy internetowej gazety „Ukraińska Prawda”, traktuje jako jedno z najważniejszych zadań pierwszych stu dni prezydentury. Najwyraźniej poruszony, w emocjonalnym wystąpieniu przed kamerami telewizji, zakomunikował w ubiegły wtorek, że sprawcy i inspiratorzy śmierci są znani. Gongadze? A kto to jest? Jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Hollywood to ogromna bestia

Muzyka była chyba moją jedyną prawdziwą i najgłębszą pasją KORESPONDENCJA Z LOS ANGELES Rozmowa z Janem A.P. Kaczmarkiem, zdobywcą Oscara za muzykę do „Marzyciela” – Czy zna pan wypadek, aby Oscara za muzykę dostał posiadacz… podstawowego wykształcenia muzycznego? – Chyba nie. Moja oficjalna edukacja muzyczna zakończyła się na podstawówce. Nie jestem pewien, czy komuś jeszcze tak się przydarzyło. – Pytam, bo kogokolwiek by zapytać o Kaczmarka, odpowiada, że nosił on w sobie przeznaczenie wybitnej indywidualności i że pewne było,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Skopać leżącego!

Piłka nożna jest dziedziną kolektywną i dlatego jest z nią u nas dość kiepsko. Współdziałanie dla dobra wyższego jest rzadkością, zwalczanie się natomiast codzienną regułą. Od dziecka prawie każdy widzi w domu zawiść w stosunku do tych, którym się udało. Zamiast poczęstować kolegę schabowym, podkłada się mu świnię, a kłody rzuca pod nogi, zamiast zbudować z nich dom albo przynajmniej ułożyć panele. W tych warunkach trudno stworzyć życzliwą drużynę. Czy słowo sport pochodzi od sporu? Skaczą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.