Blog

Powrót na stronę główną
Zdrowie

Grypa ścina z nóg

Najgroźniejsze są powikłania, często prowadzące do śmierci Rozpoczął się sezon grypy. To choroba kapryśna, nigdy nie wiadomo, ile osób zaatakuje. W 2002 r. zachorowało 228 tys., ale w zeszłym roku już 1 mln 216 tys. Ile będzie w tym roku? Jedno jest pewne – dużą grupę, ostatnio zawsze ponad 40%, stanowią dzieci do lat 14. Upada wiec teoria, że są one odporniejsze i że zagrożone są tylko osoby starsze. Prof. Jacek Wysocki z Katedry Profilaktyki Zdrowotnej AM w Poznaniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Polska to niewdzięcznik i zrzęda

Dlaczego Francuzi opluwają nas w mediach? Korespondencja z Paryża Jak cię widzą, słyszą i czytają, tak cię piszą. Jeżeli w Polsce Francja nie kojarzy się ostatnio z krajem „przyjaciół od serca”, to i Francja już dawno zapomniała o sympatii do Wałęsy i „Solidarności”. Francuzi oskarżają Polaków o niewdzięczność i polityczną głupotę, Polacy Francuzów o arogancję, egoizm i mniej lub lepiej skrywaną niechęć. Pomimo „łagodzących”, dyplomatycznych wizyt i wspólnych deklaracji bezustannie pojawiają się powody do kolejnych waśni. Najnowszy konflikt dotyczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Odlot z uczelni

Wywalić kogoś z uczelni za posiadanie narkotyków? Ta osoba będzie handlowała trzy kroki dalej. I co nam to da? Dr Janusz Sierosławski, socjolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii i Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii – Czy każda szkoła w Polsce ma swojego ćpuna? – Trzeba rozróżnić podstawowe pojęcia: używania narkotyków i narkomanii. Nie jest tak, że w każdej szkole jest narkoman. Natomiast można poważnie się zastanawiać nad tym, czy w każdej szkole są osoby, które próbowały narkotyków. A pomiędzy jest jeszcze ktoś używający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pępek świata

Wymyśliliśmy jakiś czas temu, że jesteśmy Pępkiem Świata. Wszystko, co u nas, to najważniejsze, wszystko, co nasze, to najpiękniejsze, i wszystko, co mówimy wszem wobec, to najmądrzejsze. Z tym przeświadczeniem wsiadłem do samolotu obcych linii i poleciałem do Kanady, który to kraj, według nas, pępkiem świata nie jest, a więc powinien żyć tym, czym my żyjemy. Niestety, po kilku dniach zorientowałem się, że nikt tu o nas, Polakach, w tym uroczym zakątku nie myśli. Telewizja opowiadała przez dwa dni o dwóch turystach, na których napadł niedźwiedź w rezerwacie dla niedźwiedzi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Show z prałatem w roli głównej?

W rozgrywce arcybiskup Gocłowski – ksiądz Jankowski prałat stoi na przegranej pozycji Głośna sprawa ks. Jankowskiego zbliża się do finału. Zgodnie z prawem kościelnym proboszcz gdańskiej parafii św. Brygidy nie ma w rozgrywce ze swym biskupem żadnych szans – będzie musiał zwolnić stanowisko. Metropolita gdański, abp Tadeusz Gocłowski, i powołana przez niego rada konsultacyjna podjęli już decyzję w sprawie prałata harcownika. Teoretycznie Jankowski może się odwołać do watykańskiej Kongregacji ds. Kleru. Gdyby nie podporządkował się również jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zyzio

To nie jest grom z jasnego nieba. Przeciwnie. Kiedy wracałem z wakacyjnego wyjazdu i myślałem sobie, jak zdarza mi się to coraz częściej niestety, czy zastanę jeszcze wszystkich, których tu zostawiłem, Zygmunt Kałużyński przychodził mi na myśl niepokojąco natrętnie. Kupiona na lotnisku poranna gazeta potwierdziła moje obawy. „Jestem już przy końcu korytarza”, mówił mi, kiedy widzieliśmy się po raz ostatni na jego wieczorze autorskim, na który ledwo się dowlókł, ale potem jak zwykle błyszczał dowcipem, swadą, rzucał paradoksy, robił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Czarownice z Mazowsza

Pani Diana M. pracowała w podstawówce, w małym mazowieckim miasteczku. Uczyła angielskiego. Ktoś usłużny doniósł redakcji „Faktu”, że pani Diana kilka lat temu zagrała w filmie erotycznym. Raz w życiu. Redakcja „Faktu” prezentująca się jako dziennik występujący w obronie zwykłych ludzi przeciwko establishmentowi i bogaczom tego świata, uczyniła z nauczycielki „gwiazdę porno”. Zawyła ze świętego oburzenia, że oto pani uczy rano dzieci angielskiego, a wieczorami gra w filmach porno. Sodoma i gomora. Wielkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Paru dżentelmenów rozmawiało w stołówce o stosunkach polsko-niemieckich i o kuriozum, jakim była uchwała sejmowa domagająca się od Niemców powojennych reparacji. Pana X interesował taki wątek – wyobraźmy sobie, że na uchwałę Sejmu odpowiada uchwałą Bundestag, że reparacji Niemcy nie wypłacą. Ani centa. No i co wówczas? Kolejne chińskie ostrzeżenie? A może Sejm wypowie wojnę? Pana X pasjonował wątek nieroztropności Sejmu, natomiast jego rozmówca, Y, zachodził w głowę, jak do takiej uchwały mogło dojść. Jak? To wyjaśniają stenogramy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Runda dla Kerry’ego

Z dwóch absolwentów Uniwersytetu Yale w przedwyborczej debacie lepszy okazał się kandydat Demokratów Fahrenheit 451 to temperatura, w której papier zaczyna dymić i płonie. Tak Ray Bradbury zaczął swój kultowy bestseller wydany w 1951 r. Taki jest też jego tytuł. Jeśli od 451 odejmiemy 32, pomnożymy przez 5 i podzielimy przez 9, wyjdzie 232,77. Wynik w stopniach Celsjusza. Fahrenheit 64 to temperatura, w której mogą debatować ze sobą dwaj kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych, tak aby na twarzy żadnego z nich nie pojawił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

M jak męka

Deweloperzy działają bezwzględnie. Wiele zapisów w umowach z nimi to oczywiste bezprawie KUPUJESZ MIESZKANIE UWAŻAJ NA UMOWY Czy kupno mieszkania to powód do wielkiej radości? Zwłaszcza dziś, kiedy – jak podpowiada zdrowy rozsądek – czasy siermiężnej technologii i fatalnego wykonawstwa mamy już za sobą. Cóż, fatum bylejakości na dobre zagnieździło się w rodzimym budownictwie, a wieloletnie oczekiwanie na upragniony lokal zastąpiły inne, nie mniej uciążliwe niedogodności- np. luki i kruczki prawne, stosowane przez firmy budujące i sprzedające mieszkania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.