Blog
Skandalistka mimo woli
„Pręgi” to przede wszystkim film o miłości, a nie tylko przemocy w rodzinie Magdalena Piekorz – reżyserka, ur. w 1974 r. w Sosnowcu. Studiowała politologię, ukończyła reżyserię na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Już w liceum współpracowała z katowicką telewizją, pisze wiersze. Nakręciła dotąd osiem dokumentów, m.in. „Dziewczyny z Szymanowa”, „Franciszkański spontan”, „Przybysze”, „Znaleźć, zobaczyć, pochować” i dokumentalny serial „Chicago”. Jej debiut fabularny „Pręgi” zdobył „Złote Lwy” na XXIX Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. –
Dzidziusie
Najpierw był minister Sadowski, był ministrem sprawiedliwości, ponieważ ją bardzo cenił i poważał u siebie i u innych. Gdyby tego nie robił, to pewnie nie zostałby ministrem w naszym wzruszającym do łez kraju. Ów pan minister jeszcze jako sędzia potrącił niewinną kobietę, ale ponieważ jego marzeniem było zostać kimś szanowanym i poważanym, zostawił kobietę jej losowi, a swój wziął we własne, uczciwe, bo chronione immunitetem ręce. Tu trzeba zapamiętać, że Człowiek w naszym kraju z immunitetem Staje się moralnym
Sztuka upada
– Sztuka upada – mówi w komedii Gałczyńskiego „Babcia i wnuczek” wchodząca na scenę Dama, na co grający w karty Wachmistrz proponuje jej rzeczowo: – Czy pani nie poszłaby do domu? Jeśli zważyć, że sztukę tę oglądałem przed laty w warszawskim Teatrze Kameralnym, który już nie istnieje, Dama ma rację – sztuka upada. Bo przecież Teatr Kameralny należy do mnóstwa placówek kulturalnych, które od początków naszej transformacji ustrojowej znikły z powierzchni ziemi. Poznikały teatry, poznikały kina – między nimi zaś
Kraj trudnych filmów
I znów nasz naród pokazał, że sroce spod ogona nie wypadł. Polacy pobili kolejny rekord Guinnessa. Tym razem w oglądaniu filmów kinowych na okrągło. Pobili, bo w przeciwieństwie do narodowej reprezentacji olimpijskiej nasza załoga była przygotowana wszechstronnie i korzystała z bogatego zaplecza. Klimatyzowanej sali, serwisu kanapkowo-napojowego opracowanego przez profesjonalnego dietetyka. Do tego stała konsultacja medyczna renomowanej kliniki powiązanej z najwyższymi sferami partyjno-państwowymi oraz non stop dyżur psychoterapeuty. Nad doborem repertuaru pracował min. psycholog, który zalecił, aby
Notes dyplomatyczny
Może o powrotach? Wrócił z placówki w Meksyku Gabriel Beszłej, ten który był wcześniej szefem gabinetu premiera Jerzego Buzka, a jeszcze wcześniej pracował w telewizji Wiesława Walendziaka. To był zresztą jego polityczny protektor. Potem, gdy Walendziak złożył rezygnację ze stanowiska szefa Kancelarii Premiera (jakież to dawne czasy…), zdołał jeszcze załatwić swemu protegowanemu stanowisko ambasadora w Mexico City. Bo znał hiszpański… Teraz Beszłej wrócił z placówki, już ze stemplem światowca i dyplomaty, i został zatrudniony w… Kancelarii
Kerry a sprawa polska
Oświadczenie kandydata demokratów w sprawie wiz dla Polaków dowodzi, że na dobre zaczęła się walka o głosy Polonii Korespondencja z Nowego Jorku Cała polska Ameryka mówi od poprzedniego weekendu o jednym. O oświadczeniu Johna Kerry’ego w sprawie wiz dla Polaków oraz innych aspektów sojuszniczej wizji polsko-amerykańskiej. Wszystkie polonijne gazety w Stanach zrobiły z tego czołówki. W niejednym polskim domu w Chicago, Nowym Jorku lub Detroit wypito zdrowie Kerry’ego. Zaczyna się walka o polskie głosy w amerykańskich
Prawem Kalego
W naszym kraju bardzo popularne jest pojęcie moralności Kalego. Zasada ta została zaczerpnięta z powieści dla dzieci „W pustyni i w puszczy”, i jako prawo Kalego, jest intensywnie wcielana w czyn. Kali był Murzynem, opisywanym przez Sienkiewicza, jeszcze bez poprawności politycznej, jako dziki człowiek o gołębim sercu, a przy okazji niezły spryciarz. Pospołu z Murzynkiem Bambo zajmują poczesne miejsce w lekturach dziecięcych. Można więc powiedzieć, że dzieci wysysają prawo Kalego z mlekiem matki, a nawet ojca. „Gdy Kali ukraść
Polityka nieprzyjaznych gestów
Stosunki polsko-rosyjskie z Czeczenią w tle Bronisław Łagowski określił reakcje mediów polskich na masakrę w Biesłanie mianem „antyrosyjskiego obłędu” („Oszołomienie”, „Przegląd”, 19.09.04). Artykuł w „Izwiestiach” pt. „Polska prasa kłamie” (pióra Jewgienija Szestakowa, patrz „Gazeta Wyborcza”, 08.09.04) świadczy, że tym razem nie wytrzymali nerwowo niektórzy publicyści rosyjscy, wyłamując się z taktyki świadomego ignorowania antyrosyjskich wypadów prasy polskiej. Opinie wyrażone w tym artykule nie były przesadne: trudno przecież zaprzeczyć, że wypowiedzi całej nielewicowej prasy
Beryle i hammery
Czy stacjonujący w Iraku polscy żołnierze są źle wyposażeni Wysłanie polskiego kontyngentu do Iraku od początku budziło gorące emocje. Grono przeciwników interwencji zwiększało się za każdym razem, kiedy agencje donosiły o śmierci kolejnych polskich żołnierzy. Do dziś, przez 14 miesięcy, zginęło ich 13, choć czas między kolejnymi zgonami dramatycznie się skurczył, a i same ataki stały się krwawsze. Ostatnio przeciwnicy irackiej misji – do tej pory mówiący o jej nieopłacalności z politycznego i finansowego punktu widzenia
W arabskiej sieci
Nie jesteśmy ani tubą Al Kaidy, ani rezydentami Mossadu – zapewniają twórcy portalu internetowego Arabia.pl Zanim 11 września 2001 r. porwane samoloty uderzyły w wieże WTC, działająca od kilku tygodni TVN 24 nie mogła się pochwalić zbyt dużą widownią. Jednak tego dnia dla świeżej w Polsce idei kanału informacyjnego nadeszły chwile wielkiej próby. Relacje z miejsc zamachów Al Kaidy, początkowo nieskładne i nie najlepiej montowane, oraz poświęcone temu komentarze natychmiast przysporzyły programowi






