Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Hybrydy reaktywacja

Czy przy Mokotowskiej 48 znów będzie można posłuchać jazzu, pośmiać się z kabaretem i wypić lampkę czerwonej gellali? Hybryda to mieszaniec powstały z połączenia dwóch odmian bądź gatunków. Również warszawski klub Hybrydy powstał ze skrzyżowania dziesiątków talentów, które przeszły do legendy polskiego życia kulturalnego. Z teatrem występował Miron Białoszewski, o spektaklach pisał Stanisław Grochowiak, o koncertach – Leopold Tyrmand, grali jazzmani: Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, Krzysztof Komeda i Zbigniew Namysłowski. Wiersze czytał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Rodzina Jezusa

Nie tylko w tekstach Ewangelii można wyczytać o braciach i siostrach Chrystusa Według Ewangelii Mateusza i Łukasza, jedynych spośród czterech Ewangelii kanonicznych (łącznie Ewangelii jest 26) podających dane biograficzne, Maryja poczęła Jezusa z Ducha Świętego. Jej mąż Józef, podejrzewając zdradę małżeńską, zamierzał ją opuścić, ale powstrzymał go anioł. Pomijając wspaniały hymn maryjny zamieszczony w Ewangelii Łukasza („Uwielbia dusza moja Pana… Błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody”), o którym niektórzy sądzą, że jest wstawką późniejszą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Czuwa orzeł

Przed Bożym Narodzeniem krążył po kraju dowcip, jak to żona wysłała swojego męża, menela, w Wigilię na świąteczne zakupy, ten wrócił po kilku godzinach nawalony jak stodoła tylko z jednym piwem w ręku. – Ty łachudro, przez ciebie nie będzie świąt! – wrzasnęła zdenerwowana kobiecina. – Żono moja, Jadwigo, ty na mnie nie krzycz – odpowiedział z pijacką godnością małżonek – ponieważ w ten wyjątkowy dzień potraktowałem cię jak miliarder Jan Kulczyk swoją małżonkę. – A coś ty takiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Zapotrzebowanie na oprawców

Ilu było zbrodniarzy hitlerowskich? Miliony czy „tylko” setki tysięcy? Historycy niemieccy żyją w jakimś schizofrenicznym świecie – mają świadomość ogromu zbrodni dokonanych w imieniu Niemiec przez nazistów, dysponując już bogatą historiografią temu poświęconą, czymś w rodzaju wyznania, a równocześnie okazując pewien wyczuwalny lęk przed dopowiedzeniem do końca bolesnego tematu, jakim był ilościowy udział ich współziomków w apokaliptycznym dziele. Z jednej strony więc, godna uznania gotowość do ujawniania zbrodni III Rzeszy, zmaterializowana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Wyrok dla Kiszczaka

Ukłuła mnie cisza, jaka zapadła po wyroku więzienia dla gen. Czesława Kiszczaka za wydanie w grudniu 1981 r. „tajnej instrukcji, która pozwalała dowódcom pododdziałów milicji decydować o strzelaniu do strajkujących”. Kiszczak miał się przyczynić do śmierci dziewięciu górników w kopali Wujek, a szyfrogram z tajną instrukcją nadał przed uprawomocnieniem się dekretu o stanie wojennym, czyli bezprawnie. Milczą publicyści, wody nabrali w usta uczeni prawnicy, nie zgłasza protestu rzecznik praw obywatelskich. Wprawdzie Kiszczak w 1981 r. nie był „człowiekiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Uboże

Przyszły historyk, za 100 albo więcej lat, będzie pisać o dniu 1 maja 2004 r. jako o wielkim dniu w historii Polski, w którym to rozchybotane państwo, wpadające raz po raz w zależność a to od wschodnich, a to od zachodnich sąsiadów znalazło sobie wreszcie stabilne miejsce w systemie państw europejskich. Tak przecież pisze się dzisiaj o chrzcie Polski, uważanym za moment naszego wejścia do cywilizacji zachodniej, a nawet za upoważnienie, aby obecnie chrystianizować i ewangelizować resztę Europejczyków, narzucając im odpowiednie zapisy w konstytucji. Warto jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Z Pacanowa

Każdy przyjazd do Pekinu zdumiewa. Już po drodze z lotniska do centrum widać radykalną zmianę zabudowy. Wystarczy pół roku, żeby nie poznawać nowych miejsc. Przed olimpiadą, Expo i paroma innymi wydarzeniami trwa totalne modernizowanie i czyszczenie. Trwa, bo dysponujące ogromną nadwyżką w handlu zagranicznym Chiny mają do dyspozycji równie potężne nadwyżki na inwestycje. „Czasem łapiemy się na tym, że prowincje (czyli terytoria wielkości i liczebności krajów europejskich) inwestują, żeby przerobić otrzymane z Pekinu środki finansowe. Aby zaspokoić lokalne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Na razie ludzie w MSZ gadają, kto będzie nowym dyrektorem generalnym. W tych dyskusjach faworytem jest Krzysztof Jakubowski, który wrócił z Genewy. Ale wymieniani są też inni. Np. Jerzy Pomianowski, który chce się rewanżować. Podczas rozmowy w stołówce jeden z urzędników wręcz zapewniał, że słyszał, jak Pomianowski chwalił się, że będzie tym dyrektorem, bo Czaputowicz mu pomoże. Tak, tak, ten sam Jacek Czaputowicz, który najpierw, na początku lat 90., rozwalał Departament Konsularny, potem błąkał się po różnych międzynarodowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nigdy niczego nie żałowałem

Kto się rozczarowuje wolnością, ten ją zdradza Jacek Kaczmarski Ostatni wywiad z Jackiem Kaczmarskim dla tygodnika „Przegląd” i do książki przygotowywanej przez naszą dziennikarkę Ewę Gil-Kołakowską „Mam jedno oko zielone, a drugie oko niebieskie – artyści piosenki” został przeprowadzony w marcu br. – Poznaliśmy się przed laty. Było to we Wrocławiu, w małym pokoiku w mieszkaniu rodziców Romana Kołakowskiego. Zagrałeś fantastyczny koncert, a na kilkunastu metrach zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Wówczas grywałeś wiele takich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gdzie jest Ola?

To jedno z najdziwniejszych zaginięć ostatnich lat – mówią policjanci o sprawie toruńskiej dziennikarki Aleksandra Poznańska, posługująca się panieńskim nazwiskiem Walczak, zapadła się pod ziemię. Doświadczoną reporterkę „Nowości. Gazety Pomorza i Kujaw” z Torunia po raz ostatni widziano wczesnym popołudniem w piątek, 12 marca. Wracała wówczas z kilkunastodniowego urlopu w Szczyrku. – Mama wyruszyła w drogę powrotną własnym autem nieco wcześniej niż ja – wspomina syn Oli, Daniel Więcławski. – Dogoniłem ją gdzieś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.