Czuwa orzeł

Przed Bożym Narodzeniem krążył po kraju dowcip, jak to żona wysłała swojego męża, menela, w Wigilię na świąteczne zakupy, ten wrócił po kilku godzinach nawalony jak stodoła tylko z jednym piwem w ręku.
– Ty łachudro, przez ciebie nie będzie świąt! – wrzasnęła zdenerwowana kobiecina.
– Żono moja, Jadwigo, ty na mnie nie krzycz – odpowiedział z pijacką godnością małżonek – ponieważ w ten wyjątkowy dzień potraktowałem cię jak miliarder Jan Kulczyk swoją małżonkę.
– A coś ty takiego zrobił, bandyto?!
– Też kupiłem ci browar!
Z kolei teraz nasz najbogatszy Polak otrzymał prezent od samego rządu, władzę nad PKN Orlen, a minister Kaniewski zapisze się w historii jako ten, który sam jest przeciwko swojemu skarbowi państwa. I teraz ma powstać komisja śledcza, która ustali, dlaczego w PKN Orlen \”Orzeł czuwa nad jakością\”, a wyżej orła jest Jan Kulczyk.
Komisja śledcza na czele z przewodniczącym prof. Naręczem oraz jej członkami: Anitą Błochowiak, Janem Marią Rokitą oraz już na pewno z Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem przez następny rok będzie zbierała dowody na to, że był jakiś przekręt, ale nie wiadomo kto go zrobił, ponieważ podejrzewam, że w tej sprawie nawet Duch Święty nie odważyłby się zabrać ze sobą magnetofonu.
Następnie – żeby nie było, że nie ma sprawiedliwości w naszym kraju – skaże się na trzy lata więzienia brygadzistę z PKN Orlen, który przez płot pilnowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego przerzucił kanister z benzyną.
W czasie procesu, w którym obrońcą będzie prokurator, biegłym zostanie niewidomy, żeby wzrok miał coś wspólnego z Temidą.
I w okolicach następnego Bożego Narodzenia nasz menel opisany na wstępie, znowu przepiwszy wszystkie potrzebne na święta pieniądze, stanie na progu mieszkania, w jednej ręce trzymając borygo, a w drugiej autowidol i na pytanie żony:
– A tym razem co wymyśliłeś, łachudro?!
odpowie z szacunkiem okazywanym samemu sobie:
– Żono moja, Jadwigo, tak jak miliarder Jan Kulczyk zainteresowałem się CPN-em.

Wydanie: 17/2004

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy