Blog
Czy nakarmimy Unię?
420 milionów ludzi może kupować naszą żywność Wejście Polski do Unii Europejskiej oznacza zniesienie ceł w naszym handlu z państwami UE. Czy w związku z tym polskie artykuły spożywcze zdobędą rynki zachodnioeuropejskie? A może przeciwnie, żywność z Europy Zachodniej zaleje nasze sklepy? Porównajmy aktywa i pasywa. Z jednej strony, otwieramy dla unijnych producentów rolnych rynek liczący 38 mln konsumentów, o niewielkiej na ogół sile nabywczej. Z drugiej, nasi producenci zyskują swobodny dostęp do rynku
Buszujący w zbożu
System zakupów pszenicy i żyta nie tylko jest bardzo kosztowny, ale stwarza okazję do korupcji oraz kradzieży Afera zbożowa nauczyła nas paru ważnych rzeczy. Przede wszystkim – okazało się, że polski system interwencji na rynkach rolnych jest z założenia skazany na oszustwa i nadużycia. Przy naturalnej skłonności pewnej części polskich przedsiębiorców i urzędników do wykorzystywania wszelkich sposobności, by ukraść jak najwięcej, to, co się działo ze zbożem, było sytuacją wręcz wymarzoną. Poseł Bonda nie musiał nawet specjalnie
Dlaczego mówimy TAK?
Szefowie banków działających w naszym kraju popierają wejście Polski do Unii Europejskiej Józefem Wancer, prezes Zarządu BPH PBK*, inicjator wspólnej akcji poparcia banków dla głosowania „tak” w referendum unijnym – Czy dla polskiej bankowości i banków działających w naszym kraju wejście do Unii będzie korzystne? – Z całą pewnością! Jestem o tym głęboko przekonany i bardzo się cieszę, że moi koledzy, prezesi banków zrzeszonych w Związku Banków Polskich, w specjalnej uchwale opowiedzieli się
Kongo spływa krwią
Bojownicy zwaśnionych plemion masakrują kobiety i dzieci „Przedsionek piekła”, pisze niemiecki „Der Spiegel”. „Najgorsza ze wszystkich wojen”, głosi brytyjski „The Guardian”. „Krwawe orgie”, bije na alarm szwajcarska „Neue Zürcher Zeitung”. „Co robiłeś podczas afrykańskiego holokaustu?”, pyta „New York Times”. Podczas gdy międzynarodowa opinia publiczna zajęta jest sprawami Iraku, w kongijskiej prowincji Ituri dochodzi do przerażających masakr graniczących z ludobójstwem. Według ocen organizacji humanitarnej International Rescue Committee, w wojnach, które
Na studia z „Przeglądem”
Oszust dyplomowany Dobry promotor bez pomocy Internetu zorientuje się, czy praca jest plagiatem – Nie kupiłabym pracy dyplomowej. Nie wierzę, że ktoś mógłby napisać ją lepiej niż ja. Jeśli zajmuje się masową produkują prac, nie mogą to być rzeczy wartościowe – mówi Magdalena Dudek, studentka dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Przed dwoma laty na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wprowadzono rozwiązanie, zgodnie z którym student deklaruje na piśmie, w obecności promotora, że jego praca jest w pełni oryginalna,
Polski pacjent w unijnym szpitalu
Do Unii wchodzimy z monstrualnymi kolejkami do specjalistów i klinik, za to bez koszyka usług gwarantowanych. W każdym kraju UE polski pacjent będzie traktowany zgodnie z obowiązującymi tam standardami leczenia. Wyjedzie wiele pielęgniarek, bogatsi pacjenci i młodzi lekarze, nasze najlepsze szpitale przyciągną Zachód niskimi cenami – to wyliczenia lekarzy i urzędników zaproszonych do warszawskiego Centrum Multimedialnego Foksal na debatę pod hasłem: „Zmiany w systemie ochrony zdrowia po integracji z Unią Europejską”. Jednak dyskusja o przyszłości stała się szybko listą
Powiedzmy Unii TAK
Rzadko sięgamy do instytucji demokracji bezpośredniej. Referenda, z łacińskiego: głosowania ludowe, odbywają się zwykle w sprawach szczególnie ważnych. Mimo to nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem społeczeństwa. Powodów jest wiele, ale skutek jeden. Nie przekraczając ustawowego progu, którym jest udział więcej niż połowy uprawnionych do głosowania, referenda nie są rozstrzygające. Za kilka dni będziemy odpowiadali na najważniejsze pytanie, jakie stanęło przed Polską po 1989 r. I bardziej martwimy się o to, czy połowa dorosłych Polaków weźmie udział w głosowaniu, niż
Ruszamy do działania
Wyznam, jeśli mam być szczery, że mój stosunek do polskiej wyprawy wojskowej do Iraku najlepiej wyraził Janusz Stanny w poprzednim numerze „Przeglądu”: „No, gdyby ja wtedy miał dzisiejszą świadomość polityczno-militarną, to do Wilna bym nie wszedł, a wszedłszy do jakiejś Basry albo i Bagdada, byłbym tam stabilizatorem”. Inaczej mówiąc, ta wyprawa mnie śmieszy. Jak wszelkie działanie nieprzystające do rzeczywistości. Jeśli nie poniesiemy tam strat w ludziach, a myślę, że nie będzie to San Domingo, wyprawa przejdzie do historii jako wydarzenie niepoważne. Muszę się jednak
Trzeba zasypać tę przepaść
Mówiąc \”nie\” w referendum, powiemy \”tak\” dla obecnych trudności polskiego rolnictwa Trzeba zasypać tę przepaść Adam Tański, minister rolnictwa i rozwoju wsi – Jak dziś powodzi się chłopom w Polsce? – Dochody osiągane w rolnictwie






