Blog
Polityka po gdańsku
Nikt z racji poglądów nie jest skazany na odgrywanie drugoplanowej roli Rozmowa z Markiem Formelą, kandydatem na prezydenta Gdańska z ramienia koalicji SLD-UP – Jest pan dziennikarzem, od wielu lat pracującym w prasie. Dlaczego zdecydował się pan zostać politykiem? Sprawowanie urzędu prezydenta miasta, to uprawianie polityki często trudniejszej niż na szczeblu rządu czy parlamentu. – Dziennikarstwo i polityka należą do różnych obszarów zawodowych, ale zarazem są zbliżone. Przez wiele lat uprawiałem dziennikarstwo polityczne, siłą rzeczy poruszałem
Epidemia stresu
Mało kto, czując ból kręgosłupa, kojarzy to z nerwową atmosferą w pracy – Rozkręcaliśmy nowy, duży projekt. Z czasem coraz jaśniej widziałem, że mimo pracy po 20 godzin na dobę nic z tego nie będzie, a kilkanaście młodych osób pójdzie na bruk. Im dłużej to trwało, tym częściej miałem bóle pleców – mówi Jacek, młody przedsiębiorca z branży internetowej. Monika, młoda rozwódka: – Po euforii z „odzyskanej wolności” nagle straciłam ochotę do życia. Roztyłam się koszmarnie, z uwielbianej
Życie usłane różami
Ludziom wydaje się, że aktor, który gra komedię, prywatnie też musi być zawsze wesoły Rozmowa z Elżbietą Zającówną – Po emisji serialu Juliusza Machulskiego „Matki, żony i kochanki” zdawało się, że jest pani u progu wielkiej kariery. Mówiono, że „polski film ma wreszcie swoją Julię Roberts”. Tymczasem nie zauważyłam ani jednej ciekawej propozycji filmowej dla pani, żadnej kontynuacji, żadnych konsekwencji świetnie zagranej roli. Czy ma pani poczucie zmarnowanych szans? – Nie, bo nigdy
Własność to kradzież
Prawo i obyczaje Słynna maksyma Proudhona (1809-1865), jednego z twórców anarchizmu, nie ma, jak się okazuje, znaczenia tylko historycznego. Coraz częściej mówi się dzisiaj, że nikt uczciwą pracą nie dorobił się majątku. W dobie wszechwładnej korupcji podejrzana jest każda własność należąca do ludzi wykonujących zawody uważane za korupcjogenne. Odsądza się więc od czci i wiary urzędników, lekarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów i diabeł wie kogo jeszcze. Doszło do tego, że zamiast domniemania, że zamożny obywatel jest człowiekiem
Walia, sedno świata
Wieczory z Patarafką W ezoterycznej „czarnej” serii wydawnictwa Amber, o której tu względnie często pisuję, jest jak w owym małym sklepiku szwarc, mydło i powidło. Książki bardzo ciekawe sąsiadują ze zwyczajnym chłamem i zresztą nie może być inaczej. Przeczytałem właśnie dzieło nad wyraz wątpliwe, a w każdym razie ja nie potrafię go ocenić. Rzecz znowu o królu Arturze, Graalu i wszystkich świętych. Nazywa się to „Święte królestwo. Rewelacyjne odkrycie chrześcijańskiego królestwa z pierwszych wieków naszej ery”. Rewelacje jak rewelacje, raczej
Renacjonalizacja na horyzoncie
Zapiski polityczne Awantura wywołana w Sejmie przez Gabriela Janowskiego i Klub Ligi Polskich Rodzin ma głębsze podłoże niż działanie sprzeczne z zasadami regulaminowymi obrad. W Polsce narasta lęk przed depolonizacją państwa, na co w potocznych wyobrażeniach pojawia się coraz więcej dowodów. Trzeba jeszcze pamiętać, że w tradycji rodzinnej i obywatelskiej sporej części Polaków żywe są wspomnienia walki o zachowanie polskości ziemi, majątków, przemysłu i banków. Rozbiory ze swymi antypolskimi konsekwencjami nie odeszły w całkowitą niepamięć, a lektury szkolne niejedną obronę
Na krawędzi wojny
Nieznany dokument Leopolda Ungera z czasów kryzysu kubańskiego 22 października 1962 r. świat wstrzymał oddech. Tego dnia prezydent USA, John Kennedy, wystąpił w telewizji z oświadczeniem o blokadzie Kuby. Na zakończenie swego wystąpienia powiedział: „To tylko pierwszy krok. Pentagon otrzymał rozkaz przeprowadzenia dalszych kroków wojskowych”. Ażeby zrozumieć, jak doszło do takiej sytuacji, należy cofnąć się do 17 kwietnia 1961 r. – dzień urodzin Nikity Chruszczowa. Tego dnia kubańscy emigranci przy poparciu
Na wozie i pod wozem
Dziadkowie moi we Lwowie na schyłku pierwszej wojny światowej zainwestowali życiowe oszczędności w markę niemiecką oraz carskie ruble wysokiej nominacji. To, co z tych wszystkich pięknie kolorowanych banknotów pozostało, ograniczyło się do wartości zadrukowanego papieru i spoczęło na dnie w żelaznej skrzyni w sypialni, w której i ja sporo lat później przyszedłem na świat. Ponadto ojciec mój umeblował sześć pokoi naszego lwowskiego mieszkania, pozawieszał na ścianach nabyte Kossaki, zaś dzięki wytężonej pracy lekarskiej kupił we Lwowie dwie trzypiętrowe kamienice.
Wszystkie dzieci siostry Cherubiny
Dom Samotnej Matki sióstr nazaretanek jest otwarty całą dobę – To już lecę Cherubinko – Marysia zrywa się z krzesła. Wpadła na chwilę, w odwiedziny jak do rodzinnego domu. Kiedyś, gdy potrzebowała wsparcia i pomocy, siostry nazaretanki przygarnęły ją jak córkę. Teraz, gdy już stanęła na nogi, sama pomaga innym. Spłaca dług wdzięczności, chociaż nikt od niej tego nie wymaga. Po prostu czuje, że tak trzeba. A dziewczynom z domu przyniosła wielką torbę cukierków. – Niech jedzą na zdrowie
Odlot posła
Gabriel Janowski: tragedia czy komedia Od czwartku rano w Sejmie huczało od plotek. Najpierw gubiono się w domysłach, jak wyglądało nocne usuwanie posłów z sali obrad, a później – kiedy wyemitowano nagranie wydarzeń – komentowano ich przebieg. – Janowski niepotrzebnie oderwał nogi z podłogi. To był błąd. Gdyby się zaparł, nie ruszyliby go – rozważali zarówno dziennikarze, jak i posłowie. A wszystko to mimo zorganizowania akcji czuwania wokół Gabriela Janowskiego. Posłowie LPR i Samoobrony zapisywali








