Blog
Czego pragną kobiety, o czym nie wiedzą mężczyźni
Potrzeby kobiet i mężczyzn stają się do siebie coraz bardziej podobne. Wszyscy potrzebują wsparcia, przyjaźni i… czasu Niektórzy sądzą, że polskie kobiety chciałyby i mieć ciastko, i zjeść ciastko. Z jednej strony – żądają praw takich jak mężczyźni, z drugiej – wciąż tęsknią za czasami, gdy mężczyzna podawał ramię i otwierał drzwi do automobilu. Panie natomiast uważają, że w relacjach damsko-męskich następuje schamienie obyczajów i coraz częściej sprawdza się dowcip: „Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie
Wirtualna informacja
Najszybciej z ofertą wakacyjną możemy zapoznać się w sieci Coraz powszechniejszy dostęp do Internetu znacznie poszerza możliwości zebrania informacji przed planowaną podróżą. Możemy wybierać między portalami stricte turystycznymi, stronami biur podróży, przewoźników i wydawnictw specjalistycznych czy wreszcie opisami podróży indywidualnych internautów. Kiedy wiemy już, że na jakiś czas chcemy porzucić domowe pielesze, wystarczy zasiąść przed ekranem, wejść… no właśnie, od czego zacząć? Sporo informacji znajdziemy w portalach ogólnych – Onecie (www.onet.pl), Wirtualnej
Zapłacić za połamane życie
Stracili zdrowie na budowie centrum handlowego Carrefour w Szczecinie. Zadośćuczynienie było jak jałmużna, więc idą do sądu Stanisław Dering, lat 67, od półtora roku uczy się życia od nowa. Nauczył się obierać jabłka i ziemniaki. Sam opracował sposoby, jak to robić. Kładzie szmatkę między kolanami i przytrzymuje nimi każdego kartofla, a w prawej ręce trzyma obieraczkę do warzyw. Operuje nią powolutku, ale w końcu pozbawia ziemniaki łupin. Jabłka obiera na okrągło, pozostawiając jedną długą łupinę.
Gang poluje na mecenasa
Dziekan zielonogórskiej izby adwokackiej nie ma wątpliwości. To był zamach na jego życie Zieloną Górę od Wolsztyna, gdzie mecenas Krzysztof Szymański mieszka wraz z rodziną, dzieli 60 km. Tę trasę pokonuje codziennie. W Powodowie, na ostrym łuku, zawsze zwalniał do 40-50 km. W feralny poniedziałek, 27 maja, było podobnie. Nagle usłyszał strzał. Dostrzegł krew na koszuli. Natychmiast przyśpieszył i wyprzedził jadącą przed nim ciężarówkę. Z komórki zadzwonił do prokuratury, by obstawiali drogi. Nieopodal mieszkali znajomi. Zajechał pod ich
Sterowanie ekologią
Nie trzeba zarządzać rzeką, by płynęła, ale bez kontroli nie można chronić przyrody Nie napiszemy tu o gęstwinie przepisów krajowych już bardzo podobnych do stosowanych w Unii Europejskiej, nie przedstawimy nudnej przecież struktury służb ochrony środowiska w Polsce, wreszcie nie odwołamy się do międzynarodowych konwencji ani deklaracji. Ale też nie będziemy się wyśmiewać z samej idei zarządzania środowiskiem, że przecież nie trzeba zarządzać rzeką, by płynęła i ptakami, by latały. Wszystkie poczynania związane z ochroną środowiska wymagają na określonym etapie ich wdrażania regulacji prawnych.
Wiedeński niezwykły dom
11 lat temu otwarto KunstHausWien. To prywatne muzeum prezentujące dorobek artystyczny Fredensreicha Hundertwassera mieści w zaadaptowanym przez niego budynku. Dawna fabryczka braci Thonet nad kanałem dunajskim została wybudowana w 1892 r. Hundertwasser zachował główną konstrukcję, zmienił jednak wygląd fasady i wnętrza. Mury pomalowane są w nieregularne plamy, poprzedzielane kolumienkami. Wnętrza zwiedza się, stąpając po falistych posadzkach. Na parterze znajdują się knajpka i sklepik z pamiątkami. Dwa pietra zajmuje ekspozycja obrazów, grafik, modeli i projektów
Najstarsze nazwy
Felieton o „Słowniku etymologicznym” Andrzeja Bańkowskiego spowodował, że zaczęli dzwonić do mnie czytelnicy, gdzie też go kupić można. Informuję więc wszystkich: ja kupiłem na Marszałkowskiej, w dawnym Juniorze, powinien być w każdej poważnej księgarni. A czy jest – nie mam pojęcia. Ale odniosłem z tego felietonu jeszcze jedną, nieoczekiwaną korzyść: pan Zbigniew Babik, językoznawca z Krakowa, przysłał mi swoje potężne dzieło pod tytułem „Najstarsza warstwa nazewnicza na ziemiach polskich w granicach wczesnośredniowiecznej słowiańszczyzny”. Boże, jak ja się na to rzuciłem! To jest właśnie
I znowu rewolucja…
Zapiski polityczne Moi koledzy z kierownictwa Unii Pracy bardzo nie lubili ostrzeżeń, jakie formułowałem przeciw obiecywaniu wyborcom sukcesów w poskramianiu narastającego lawinowo bezrobocia. Ja natomiast byłem przez kilka lat członkiem europejskiej komisji do spraw bezrobocia stanowiącej przybudówkę do Komisji do spraw Socjalnych Rady Europy. Przez te lata wysłuchałem wielu wykładów najlepszych w Europie speców od tej problematyki i wiedziałem nieco więcej, niż to było wiadome w polskich kręgach politycznych, przeto rozumiałem zwodniczość wszelkich obietnic co do – już
Psi nos ratuje życie
Zaginionego Kubusia przez trzy dni szukało 350 osób. W ciągu trzech godzin odnalazł go pies Bruno Po czwartej rano, w środę, 22 maja, piątka ratowników – wolontariuszy z dwoma owczarkami niemieckimi o imionach Burak i Bruno, weszła do lasu. W niespełna trzy godziny później znalazła zaginionego Kubusia. Trzyletnie dziecko było zdrowe, tylko brudne i pogryzione przez komary. – Siedział nad stawem, za nim ściana lasu – opowiada Karolina Malecka-Karczmarzyk, przewodniczka Bruna Nobel de Marco. – Zachowywał
Słowik bez tajemnic
Najlepsi uczestnicy XVII Ogólnopolskiej Wiedzy Ekologicznej otrzymają indeksy renomowanych uczelni 160 młodych znawców środowiska przyjedzie w dniach 7-9 czerwca do Izabelina na Mazowszu na XVII finał Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Ekologicznej. Co roku zainteresowanie konkursem jest coraz większe. Do jego pierwszej edycji zgłosiło się tysiąc kandydatów w wieku 16-19 lat. W obecnej wystartowało już 64 tys. uczniów liceów i szkół profilowanych. Młodzieży nie odstrasza wysoki poziom konkursu. Ale też jest i o co walczyć






