Sterowanie ekologią

Nie trzeba zarządzać rzeką, by płynęła, ale bez kontroli nie można chronić przyrody

Nie napiszemy tu o gęstwinie przepisów krajowych już bardzo podobnych do stosowanych w Unii Europejskiej, nie przedstawimy nudnej przecież struktury służb ochrony środowiska w Polsce, wreszcie nie odwołamy się do międzynarodowych konwencji ani deklaracji. Ale też nie będziemy się wyśmiewać z samej idei zarządzania środowiskiem, że przecież nie trzeba zarządzać rzeką, by płynęła i ptakami, by latały.
Wszystkie poczynania związane z ochroną środowiska wymagają na określonym etapie ich wdrażania regulacji prawnych. Należy wszakże pamiętać, że żadne prawo, a zwłaszcza ekologiczne, nie może przewidzieć wszystkich sytuacji ani obiektywizować relacji pomiędzy zagrożeniami środowiska, skutkami tych zagrożeń, odpowiedzialnością tzw. podmiotów gospodarujących w środowisku, rekompensatami, opłatami i karami. Prawo wyznacza ogólne normy zachowań i gwarantuje demokratyczne ścieżki procedur dochodzenia do decyzji –

reszta jest w rękach ludzi.

Europa chce od nas „kompatybilności” prawa środowiskowego, zwłaszcza respektowania podstawowych kanonów ustaw i dyrektyw unijnych (np. powszechnej zasady „zanieczyszczający płaci”), ale nie ogranicza możliwości kreowania prawa lokalnego, oczywiście surowszego niż krajowe.
Szukając stymulatorów postępu społecznego we wkraczającej do zorganizowanej Europy Polsce, powinniśmy zwracać większą uwagę na politykę regionalną.
W szczególnie ważnej obecnie sferze ochrony środowiska i rozwoju zrównoważonego podejście regionalne ułatwia rozwiązywanie trudnych problemów z autentycznym udziałem społeczeństwa. Podstawowe problemy związane z rozwojem zrównoważonym mają na tyle oczywiste powiązania z bytem każdego z nas, że rozwiązywanie ich winno odbywać się drogą referendalną, a nie przedstawicielską. Co więcej, region jako jednostka przestrzenna autonomiczna i w zasadzie samowystarczalna może wypełnić wszystkie obowiązki związane z rozpoznawaniem i rozwiązywaniem wyzwań środowiskowych.
Analizując owe wyzwania ekorozwojowe w skali regionalnej, warto przywołać kilka szczególnie ważnych zadań wymagających jak najszerszego kontekstu społecznego.
W dziedzinie zarządzania dobrami i przestrzenią mamy do czynienia z wysoce scentralizowaną kontrolą ekonomiczną i polityczną, utrudniającą funkcjonowanie zarówno lokalnych społeczności, jak i systemów przyrodniczych (np. zlewni czy krajobrazów). Degraduje ona tak ważne w rozwoju zrównoważonym poczucie tożsamości i zdolności do samodzielnego rządzenia się. Trudną, ale nie do ominięcia potrzebą jest

zmiana systemu wartości

– także w sferze najbliższej człowiekowi – codziennego obrotu dobrami. Obecny system nie szanuje zasobów Ziemi, permanentnie eksponuje pozornie niezaspokojone potrzeby, a jednocześnie kreuje mnogość spraw i rzeczy zbędnych, nawet szkodliwych. Owa mieszanina braków i nadwyżek burzy bogactwo rodzime, przeczy idei wielkich i małych ojczyzn. Dzisiaj tylko w ramach tych małych ojczyzn można z takim marnotrawstwem skutecznie walczyć.
Niezauważalnym problemem współczesności jest notoryczny brak czasu na wszystko. Można napisać, że niedostatek czasu jest motorem napędzającym koniunkturę produkcyjno-finansową. Działań się nie kończy, nie sprawdza efektów, nie analizuje wystarczająco. Nie starczyło nam nigdy czasu, by w spokoju pochylić się nad „dokonaniami” cywilizacji i wybrać z nich warte utrzymania oraz kontynuacji. I znów tylko społeczności lokalne i regionalne mają możliwość szanowania czasu w tym nowym rozumieniu. To znaczy, nie zaśmiecać go lawiną za szybko rozpoczętych i niezakończonych epizodów wywołanych rozpiętością uruchamianych kontaktów. Znaleźć chwilę na refleksję i odpoczynek po pracy, a nie tylko na przejściowe wytchnienie przed pracą.
Wreszcie wprowadzanie systemów rządów opartych na uczestniczącej, oddolnej demokracji powinno przyspieszyć wyrównanie szans kobiet i mężczyzn, zrównanie warunków tworzenia się i utrzymywania różnych wzorców kulturowych także powinno oddalić największe bezsensy dzisiejszej cywilizacji – system militarny, marnotrawstwo żywności w obliczu głodu, wszechobecność pieniądza i polityki, prymityw codziennej egzystencji w superstechnicyzowanym i scjentystycznym świecie, brak perspektywicznej dbałości o nasze najważniejsze dobro – młode pokolenie.
W wymiarze codziennym oraz dzisiejszej Polski wyzwania powyższe mogą wydawać się zbyt teoretyczne i odległe. Nie jest tak, bo świat zmienia się niezwykle szybko, co już za chwilę przy ograniczeniu czasu i przestrzeni postawi jaskrawo te problemy. Dziś mamy wiele wstępnych zadań, które choćby wynikają ze stopniowego gwarantowania obywatelom i grupom obywatelskim nieograniczonego dostępu do wszelkiej informacji o produktach, procesach i projektach, które mogą mieć wpływ na zasoby i jakość środowiska lub nasze zdrowie. Zasadą, która powinna tu powszechnie obowiązywać, jest kreowanie stanowiska społeczności a priori, by nie doprowadzać do zbędnych i często korupcjogennych konfliktów. Taką formą apriorycznego wykorzystania informacji o szeroko rozumianych zasobach środowiska są programy rozwoju zrównoważonego. Muszą one zawierać aspekty regionalne, choćby tylko w takich dziedzinach jak gospodarka wodna, produkcja i dystrybucja energii, gospodarka odpadami, rekreacja, ochrona dóbr kultury i krajobrazu. Wymienione wyżej aspekty ekorozwojowe w skali regionalnej wymagają intensywnego ich badania. Ale wymagają także zainteresowania społeczeństwa problematyką regionalną oraz wyzwalania pozytywnych cech tożsamości regionalnej. Dróg ku temu jest kilka, zawsze jedną z najskuteczniejszych jest promocja medialna.


Obligatoryjne narzędzia zarządzania ochroną środowiska w Polsce:
– decyzje, pozwolenia i koncesje dotyczące korzystania ze środowiska;
– opłaty i kary za korzystanie ze środowiska i jego zanieczyszczanie;
– procedury lokalizacyjne przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko;
– prognozy skutków środowiskowych wdrażania planów, programów, strategii i polityk.

Dobrowolne narzędzia zarządzania środowiskiem:
* ekologiczne certyfikaty jakości, np. ISO 1400, EMAS;
* wypełnianie standardów czystej produkcji, dobrowolne programy edukacyjno-promocyjne, jak np. „odpowiedzialności i troska”;
* ekologiczne programy dostosowawcze, tzn. oficjalne deklaracje osiągnięcia zewnętrznych standardów ekologicznych lub usunięcia źródeł zagrożeń;
* własne standardy środowiskowe firm.

 

 

Wydanie: 22/2002

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy