Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Na gapę po Ameryce

Uznali mnie za seryjnego mordercę, który pociągiem przemierza Amerykę KORESPONDENCJA Z CHICAGO Jeśli chcesz przejechać Amerykę wzdłuż i wszerz, możesz wybrać autobus linii „Greyhound” albo pociąg „Amtrack”. Ale co zobaczysz i co przeżyjesz, jedząc lunch w wagonie restauracyjnym w gronie siwych, starszych dam, które opowiadają już tylko o tym, co było i o tym, co je boli? Coś mnie zbudziło. Otwieram oczy, ale widzę tylko strumień światła. Błądzi po ścianach, wreszcie zatrzymuje się na mnie. Słyszę dźwięk odbezpieczanej broni i czuję zimny metal

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dwa oblicza trenera

Czy to w porządku, że czołowy gracz Bundesligi przyjeżdża na zgrupowanie i zachowuje się jak cham? Rozmowa z Antonim Piechniczkiem – Dla kogo nie ma dzisiaj miejsca w polskiej piłce? – Na pewno dla słabych. Mogą zaistnieć tylko ludzie, którzy albo mają za sobą bogatą przeszłość – jak Boniek – z nazwiskiem, znający się na tym, albo bardzo bogaci, którzy chcieliby jeszcze wykazać się, oprócz tego, co robią na co dzień, działalnością czysto sportową. – I to są, pana zdaniem, altruiści? – Nie, zdecydowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Oligarchowie kontra „Żelazna Julia”

Ukraińcy żyją w przekonaniu, że wolność wywalczyli sobie tylko bogacze „Żelazna Julia”, czyli była wicepremier Julia Tymoszenko, w szpitalu na oddziale kardiologicznym, a już niedługo być może znowu w więzieniu, prezydent Leonid Kuczma szykuje polityczną fetę z okazji obchodów 10. rocznicy niepodległości Ukrainy, a państwo wciąż w stanie bezwładu i – przede wszystkim – politycznej niepewności. Przed 23 sierpnia, czyli ukraińskim świętem narodowym, mało kto w Kijowie widzi perspektywy swojego kraju w różowych kolorach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Feministka ze szpilką w dłoni

Anna Tatarkiewicz jest jak kij wkładany w mrowisko – musi powiedzieć publicznie, co myśli, choć sypią się na nią gromy Anna Tatarkiewicz, znana feministka, urodziła się w 1921 roku we Lwowie. Wiosną 1944 roku została zmobilizowana do armii Berlinga i skierowana do pracy w prasie wojskowej. Z tego rodzaju dziennikarstwem rozstała się w 1951 roku, zwolniona za „niedostatek dyspozycyjności”. Jako romanistka jest tłumaczem literatury francuskiej. Na jej dorobek uskładało się 30 książek najwybitniejszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Nie ma ręki, może śpiewać

Górnicy w Boguszowie dostali renty, żeby można było zalać kopalnie. Teraz renty są zabierane Są zbyt starzy i zbyt chorzy, żeby się przekwalifikować na elektroników ze znajomością języka i dojeżdżać do pracy do Czech 60 km w jedną stronę. Aż tam burmistrz prawie załatwił robotę dla niewielkiej grupy. Są zbyt młodzi i zbyt zdrowi, żeby zacząć zbierać na trumnę. Renciści, którzy po ozdrowieniu nie mają gdzie dopracować do emerytury. Państwo dawało renty hojną ręką, szczególnie na początku lat 90. Jeśli lekarz zakładowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Mur berliński dzieli Niemców

Zburzony symbol podziału Europy i Niemiec wciąż istnieje dla społeczeństwa RFN  Mur berliński, symbol podziału Europy i Niemiec, przetrwał 28 lat, lecz wciąż istnieje w sercach ludzi. „Łatwiej jest zburzyć granice z betonu niż mur wzniesiony w umysłach”, napisał „Frankfurter Rundschau”. Według magazynu „Stern”, w 40 lat po powstaniu i w 12 lat po upadku muru podziały między Niemcami Wschodnimi i Zachodnimi nie zostały przezwyciężone, lecz wciąż rosną. „Antyimperialistyczny Wał Ochronny”, jak nazywała mur berliński

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nagrody dla swoich

NIPTEL: koledzy kolegom   Był okres, kiedy wydawało się, że nagroda mediów NIPTEL będzie coś znaczyć na polskim rynku. Owszem, miała ona swą konotację środowiskową – całą imprezę organizowała związana z Wiesławem Walendziakiem agencja Profilm, statuetkę fundował tygodnik „Wprost”. Ale ambicje i deklaracje organizatorów kazały wierzyć, że NIPTEL-owska impreza wyjdzie poza opłotki. Czy wyszła? Rok 2001 zapowiada się dla NIPTEL-a marnie. Z imprezy wycofała się Telewizja Polska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Byle urodziła…

Ordynator robiący USG nie powiedział, że dziecko nie będzie miało kończyn Kiedy Elżbieta T. obudziła się z narkozy po cesarskim cięciu, zaraz zapytała o dziecko. – Ma pani córeczkę – powiedziała pielęgniarka i szybko wyszła. Zresztą nie tylko ona zachowywała się dziwnie, cały personel omijał matkę dziewczynki z daleka, jakby się jej bał. Kobietę zaniepokoiła także waga dziecka – 2100 g. – To przecież kruszynka – pomyślała – Dlaczego taka malutka? Wreszcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Odrzucić przestarzałe twierdzenia

Prof. Schaff radzi, co zrobić ze złodziejskim kapitalizmem Profesor Adam Schaff, lat 88, wydał pozycję, która stanowi podsumowanie jego poglądów w formie osobistej, co wyraża tytuł „Książka dla mojej żony”. Schaff był jednym z głównych organizatorów nauki polskiej po wojnie oraz czynnym uczestnikiem polityki, wychował trzy pokolenia specjalistów i uzyskał wysoką pozycję międzynarodową; ostatnio jego prace ukazały się w Chinach i Hiszpanii. Jednak jego kariera w kraju od początku do ostatniej chwili toczyła się i toczy z dramatycznymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Wesela polskie

Ludowo czy wykwintnie? W pałacu czy karczmie? Z małżami czy prosiakiem? Ona – wykształcona za granicą specjalistka od marketingu. On – menedżer poważnej firmy. Urodzeni w Warszawie, chcieli mieć romantyczny ślub, w wiejskim kościółku, który wypatrzyli w okolicach Radomska. Nie mają rodziny na wsi, ale od czego firma specjalizująca się w organizowaniu wesel? Był więc paradny zaprzęg do kościoła, złożony z umajonych furmanek. Wszystkie dania przygotowała wiejska kucharka. Zabawa odbyła się w remizie, noclegi dla gości przewidziano w chałupach po sąsiedzku, a także w stodole

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.