Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Antyreklama reformy zdrowia

Ministerstwo Zdrowia przypomniało sobie, że w dwa lata po wprowadzeniu reformy zdrowia dobrze byłoby ją rozreklamować. Pomysł wydaje się słuszny, bo społeczeństwo jakoś nie zachwyca się produktem rządu Buzka. Pomysł wydaje się niesłuszny, bo ludzie nie potrzebują informacji o reformie. Że jest kulawa – już wiedzą. Tymczasem resort zdrowia chce na reklamę wydać 1,8 mln dolarów pożyczonych z Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju. Za te pieniądze wydrukowane będą ulotki, przeszkoleni lekarze, część kwoty zostanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Łowcy posad

Co ludzie UOP-u robią w Telekomunikacji Polskiej W Telekomunikacji Polskiej SA (70 tys. pracowników, 2 miliardy zł zysku, najdroższe ceny połączeń w Europie) trwa nerwowa krzątanina. Za parę miesięcy skończy się stary układ, ten z 1997 r. Ludzie, którzy na jego fali wzięli we władanie firmę, mają ostatnie dni, by się ewakuować, zabezpieczyć się na przyszłość. Gra jest warta świeczki – członkowie Zarządu zarabiają po kilkaset milionów starych złotych miesięcznie, dyrektorzy pionów po około

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wszystko jest w naszych rękach

Uczymy się na nowo rozmawiać ze sobą w nowych warunkach, w których znalazły się oba nasze kraje po zmianach geopolitycznych, jakie zaszły w Europie i na świecie Rozmowa z Michaiłem Kasjanowem, premierem rządu Federacji Rosyjskiej – Wizyta rosyjskiego premiera w Polsce to z perspektywy Warszawy ważny sygnał polepszania się kontaktów między Polską i Rosją. Długo na to czekaliśmy. Dziś warto zapytać, czego potrzeba stosunkom polsko-rosyjskim, by nastąpiła ich dalsza poprawa? – Przychodzi mi na myśl, kiedy mowa o programie poprawy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy chciał/a/by się Pan/i zamienić ze swoim dzieckiem?

Lech Wałęsa, były prezydent RP To jest poważny problem, nad którym się nieraz zastanawiałem. Doszedłem do wniosku, że gdybym miał takie warunki, jakie mają moje dzieci, to pewnie inaczej potoczyłoby się moje życie. Gdyby mi ojca nie wykończono w obozie, to by mnie dopilnował. Może Nobla bym nie dostał, ale za to skończyłbym studia i zostałbym dyrektorem Stoczni Gdańskiej. Ale potem ktoś podobny występowałby przeciwko mnie. Zrobiłbym całkiem inną karierę, a tak zostałem proletariuszem. Wiem, że na takie zamiany nie ma szans, pewnie bym ich nie chciał, bo los człowieka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

MÓJ PRZEGLĄD

Drodzy Czytelnicy! Gdy 20 grudnia 1999 r. ukazał się pierwszy numer naszego tygodnika, zapowiedzieliśmy dość buńczucznie, że będzie to pismo, które już niebawem stanie się trwałym elementem polskiego rynku prasowego. I nie ma co ukrywać, że za tą deklaracją kryło się sporo obaw o to, jak zostaniemy przyjęci przez Czytelników. Czy nasza koncepcja wydawnicza, głoszone poglądy i pomysły redakcyjne spotkają się z Państwa aprobatą? Było przecież wiele powodów do zadawania sobie takich pytań. Startowaliśmy w niecodziennych okolicznościach. Mało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Linia frontu przebiega przez brzuch

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Sierpniowe postulaty “Solidarności”, a raczej dykta, na której je spisano, zostały zgłoszone na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. I mają wielką szansę, by się tam znaleźć. Bowiem na liście tej umieszcza się szczególne dokonania człowieka. Nie odpowiada się na pytanie, czy postępowa i rewolucyjna myśl sierpniowa zmieniła życie tych, na których plecach była pisana. Myślę o tym, spoglądając w kalendarz. Dzień Matki, ale coś jeszcze. Właściwie w każdej organizacji kobiecej, do której zaglądam, trwa radosne pożegnanie z obecnym rządem, szczególnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Danuta Waniek o Marku Jurku: Widać, że nawet życie z dala od polityki nie nauczyło wiele pana Marka Jurka. Anda Rottenberg o Kazimierzu M. Ujazdowskim: Przypuszczałam, że minister nie zechce stworzyć dla mnie oddzielnego biura, ale że jednak nie zostawi mnie tak kompletnie na lodzie, w ogóle bez pracy. (…) Żaden minister nie posunął się tak daleko w okazywaniu mi niechęci jak min. Ujazdowski. Michał Kamiński o Jerzym Buzku: Po czterech latach rządów pan premier, którego ja bardzo szanuję, co chcę tu podkreślić, cieszy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Kiedyś o tym pisaliśmy – dla ambasadora najważniejszą osobą w kraju jest człowiek, który ocenia jakość przysyłanych przez niego do kraju materiałów. Czyli – w zależności od wagi placówki – może to być i zwykły referent, ale i dyrektor departamentu. Ten wstęp wyjaśnia manewry, które odbywają się wokół obsady stanowiska dyrektora Departamentu Europy Zachodniej. Kierujący dotychczas departamentem Marek Prawda wyjeżdża na placówkę – kto więc go zastąpi? Bardzo to interesuje naszego ambasadora w Niemczech, Jerzego Kranza.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Odroczona egzekucja

Niedbalstwo FBI przedłużyło życie amerykańskiego terrorysty, który zabił 168 osób 16 maja miasto Terre Haute w stanie Indiana oczekiwało setek policjantów i agentów FBI. 1600 dziennikarzy zapowiedziało swe przybycie. Ekipy telewizyjne już rozstawiały kamery. Spodziewano się tłumów zwolenników i przeciwników kary śmierci. Tego dnia o godzinie 7.00 rano w miejscowym więzieniu miał bowiem zostać stracony zastrzykiem z trucizny Timothy James McVeigh, najsłynniejszy terrorysta Stanów Zjednoczonych. Makabryczny spektakl

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

E-inkub@tor – wylęgarnia biznesu?

Dobry pomysł jak kapitał założycielski  Rok temu znane firmy informatyczne – Sun, Oracle, Cisco, RSA i DNS – stworzyły wspólnie program pomocy dla początkującego biznesu internetowego. Uznano bowiem, że małe firmy dysponują niekiedy ogromnym potencjałem entuzjazmu i dobrych pomysłów, ale brak im pieniędzy na zakup sprzętu i oprogramowania, brak środków, aby nadać pomysłom realny kształt. Na wzór typowych inkubatorów przedsiębiorczości projekt nazwano e-inkub@torem. W zamian za dobry pomysł oferowano dostęp

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.