Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się…

PRAWO I OBYCZAJE  Prasa polska nigdy nie korzystała z tak wielkiej, wprost nieograniczonej swobody głoszenia poglądów i przekazywania wszelkich, nawet nie sprawdzonych informacji. Dziennikarze mówią pysznie o sobie, że są czwartą władzą (obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej). Można nawet odnieść wrażenie, że uważają się już za “superwładzę”, decydującą o losach polityków, sędziów, prokuratorów, wysokich urzędników itd. Rola prasy w społeczeństwie demokratycznym często nie była doceniana. Np. H. Sienkiewicz, ustami swego bohatera z powieści “Bez dogmatu”, pisał:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Małyszowcy

Jechali 16 godzin, żeby zobaczyć 16 sekund lotu ich Adama – Jedziemy na Małysza?! – rzucił hasło kolega. – To niedaleko, tylko 1200 km. Cała Polska tam jedzie. Ostatni występ w Pucharze Świata. Akurat w weekend – kusił. Pojechaliśmy. Nie przygotowani, bez biletów, bez zarezerwowanego hotelu. Polski ambasador w Słowenii pocieszał kibiców w radiu, że on jedzie z Polski do Słowenii dziewięć godzin. My tego wyniku nie pobiliśmy. Może przez korki na granicy polsko-czeskiej i przez kibiców Małysza awanturujących się z czeskimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polityka i kara

BEZ UPRZEDZEŃ  Leszek Miller, pytany w telewizji, czy podtrzymuje swoje dawne poglądy na temat kary śmierci odpowiedział, że przekonań nie zmienił, ale obecnie jest to kwestia politycznie bezprzedmiotowa, ponieważ Polska, starając się o przyjęcie do Unii Europejskiej, musi przystosować się do zasad, jakie tam panują i uchodzą za słuszne. Nie może więc przywrócić u siebie kary śmierci. Z radia doleciała mnie wypowiedź dziennikarki, która stanowisko Leszka Millera uznała za wykrętne, a nawet “obrzydliwe”. W mediach nie ma czasu na argumentowanie, sporne kwestie kwituje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Murzyn z orłem na piersi

Nazywa się Janusz Majewski. Mieszka w USA. Niby normalne. Może poza jednym – jest czarny Korespondencja z Chicago Samolot, lotnisko, hotel… Zakłada kostium, przypina numer startowy i jazda na start. Numer dostaje wcześniej. Przysyłają do domu na kilka tygodni przed biegiem. Wcześniej też maratończyk deklaruje czas, który będzie próbował osiągnąć. Cyfry na plakietce dokładnie określają jego miejsce na starcie. Z przodu, oczywiście, gwiazdy i znakomici – choć mniej sławni – zawodnicy, którzy nadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rozformowany garnizon

Wiceministra Lipki już nie ma, ale nie tylko wśród wojskowych w Grudziądzu wrze – To był skandal. Nie tylko Grudziądz się zatrząsł. Ale czy jest do czego wracać? Wiceministra Lipki już nie ma w rządzie – mówi jeden z dyżurnych oficerów. – A garnizon w Grupie i tak ma iść do rozformowania, bo jest na “liście Komorowskiego”. – Listę likwidowanych jednostek i garnizonów układali wojskowi, dowódcy sił zbrojnych – mówił w “Nowościach Grudziądzkich” wiceminister MON Robert Lipka. – Ministerstwo listę jedynie zatwierdzało. Teraz w Grudziądzu trwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Piżama generała

To miała być egzekucja wykonana po ludzku. W domowych pieleszach, gdy skazany siedzi na sofie. Teresa Torańska, autorka telewizyjnego filmu “Noc z generałem” (emisja w ub. poniedziałek TVP1) zadbała o taką scenografię. Gdy wchodzi z kamerami do mieszkania Wojciecha Jaruzelskiego, pyta ściszonym, pełnym współczucia głosem, czy wszystko się spaliło. (W domyśle – w czasie wojny, ze szlacheckiej przeszłości pana domu). Jest też urocza pogawędka z żoną generała, panią Barbarą. O tym, że mąż nie chciał przygarnąć psa znajdy, bo w nadmiernym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oświadczenie

W dniu 17 kwietnia 1996 roku w “Przeglądzie Tygodniowym” ukazał się artykuł autorstwa red. Zuzanny Dąbrowskiej pt. “Oszukać miasto”, w którym znalazło się stwierdzenie, że efektem działania Jana Parysa i Tadeusza Jarzembowskiego jest upadłość i gigantyczne zadłużenie hotelu “Mercure”. Podane informacje były nieprawdziwe. Upadłość hotelu i jego zadłużenie nie były związane z działaniami ówczesnego radnego Tadeusza Jarzembowskiego, będącego zarazem prezesem spółki z udziałem m.st. Warszawy Holding WARS S.A., współwłaściciela hotelu. Agencja Form

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Europa martwych zwierząt

Pryszczyca szerzy się jak pożar. Czy dotrze do Polski? Pryszczyca jest już w Holandii. Zdaniem niemieckich polityków, epidemia niemal na pewno przedostanie się do RFN. Organizacja do spraw Wyżyhwienia i Rolnictwa Narodów Zjednoczonych (FAO) ostrzega, że ta najbardziej zaraźliwa choroba zwierząt domowych jest zagrożeniem światowym. “Kontynent martwych zwierząt”, napisał o Europie “Der Spiegel”. Amerykański “Time” wykrzyczał na okładce: “Rzeźnia”. USA, Kanada i Australia wprowadziły zakaz importu mięsa i bydła z Unii Europejskiej. Stany Zjednoczone

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Teraz My… Kaczyńscy

Od lat mówią to samo. Raz ich koncepcje spotykają się z obojętnością, innym razem zyskują posłuch Bracia Kaczyńscy znów grają wielką grę. Lech – minister sprawiedliwości – jest najpopularniejszym (wyprzedza go jedynie prezydent Aleksander Kwaśniewski) politykiem w Polsce. Na tle niepopularnego rządu i rozpadającego się AWS błyszczy szczególnie. Jarosław – polityk mało popularny, ale ze smykałką do gier taktycznych – stawia więc sprawę jasno: w oparciu o pozycję Lecha trzeba budować nową prawicę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto popiera Buzka?

Premier Buzek sprzeciwił się Krzaklewskiemu, Jarosław Kaczyński zaczął zakładać własne ugrupowanie, a trzej liderzy Platformy dali prztyczka w nos Janowi Marii Rokicie. Z kolei Janusz Tomaszewski dalej jest bez partyjnego przydziału. Wieści z prawej strony sceny politycznej zaczynają przypominać kronikę towarzyską – kto z kim, kiedy i przeciw komu. Dzieje się tak, bo prawica weszła w kolejny etap dekompozycji. A ponieważ nie ma lidera – bo ani poobijany Marian Krzaklewski, ani Jerzy Buzek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.