Blog
Miller na milenium
Gdyby nowo powstała SLD był modelką, zapewne zacierałaby rączki z radości. Ledwie wyszła na polityczny wybieg, a media, zwłaszcza prasa, nie ustają w dociekaniach nad jej kondycją, kształtem, prawdziwym wiekiem, a nawet zawartością czaszki. Pięknie. Tyle że wiele z owych dociekań sprawia wrażenie, iż dociekający przedmiot dociekania znają bardziej z wyobrażeń, słyszenia niż bliższej z modelką znajomości. Większość obserwatorów i komentatorów dziwiła się ironicznie, iż przywódcą SLD został Leszek Miller. Bez kontrkandydatów. A przecież SLD powstawała ”od
Notes dyplomatyczny
Błąka się po MSZ-ecie projekt ustawy o Służbie Zagranicznej RP, bodajże trzeci z kolei. Rzecz nie jest bez znaczenia. Od pół roku obowiązuje ustawa o służbie cywilnej, urzędnicy MSZ są jej częścią, ale na tyle specyficzną, że wymagającą uwzględniających tę specyfikę rozwiązań prawnych. Tyle teoria. Z praktyką jest natomiast gorzej. Zacznijmy od końca – otóż kierownictwo MSZ, szykując taką ustawę, powinno przesłać ją do sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, by tam przeprowadzić stosowne konsultacje. To logiczne – ustawa jest
Dziwna postawa
Na warszawskim Dworcu Wileńskim – kto nie był, niech nie wyobraża sobie jego brudnej lepkości, smrodu i wybitych szyb – dokonano napadu. To znaczy do pomieszczenia kasjera weszło paru facetów przebranych za sokistów, w kominiarkach, co nikogo nie zdziwiło. Zresztą chętnych do aktywnego zdziwienia nie było, gdyż szafy z pieniędzmi pilnował kasjer i 1 (słownie – jeden) prawdziwy sokista. Został on skrępowany i pobity. I tyle. Zwykły napad w stolicy. Jednak policja, która nie była obecna ani na Wileńskim, ani na równie menelowatym Wschodnim,
Notes dyplomatyczny
Dziennik „Życie” na pierwszej stronie zamieścił wielki tytuł „Ambasador kłamał?”. Po czym wyjaśnił, że „ambasador Polski w Izraelu będzie miał proces przed sądem lustracyjnym”. W dalszej części „Życie” tłumaczyło, że, co prawda, ambasadorowie nie muszą składać oświadczeń lustracyjnych, ale szef naszej placówki w Tel Awiwie przez osiem miesięcy piastował funkcję wiceministra spraw zagranicznych, i wówczas wypełnił stosowną deklarację. A dziś jej wiarygodność budzi wątpliwości. „Życie” w dalszej części wykłada kawę na ławę. „Na stanowisko podsekretarza
Jesteśmy krzywym odbiciem Zachodu
Cały czas następuje odwrót państwa od kontroli obiegu pieniędzy publicznych, wydawanie ich w pacht agencjom, które są upartyjnione, ale już całkowicie poza kontrolą opinii publicznej i rządu Rozmowa z politologiem prof. Jadwigą Staniszkis JADWIGA STANISZKIS – PROFESOR SOCJOLOGII Uczestniczka ruchu studenckiego w 1968 r., doradca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku w sierpniu 1980 r. oraz Lecha Wałęsy w 1990 r. Uważana za „matkę chrzestną” AWS – to ona zaproponowała formułę Akcji i współtworzyła jej program. Dzisiaj jest jednym
Odznaczenie dla Aleksandra Małachowskiego
Setka zaproszonych gości długo oklaskami gratulowała laureatowi. 21 grudnia, we wtorek, prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył Aleksandra Małachowskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. “Mamy przed sobą człowieka, który był podchorążym AK, który był więźniem radzieckich łagrów i tam zobaczył, co to znaczy totatlitaryzm, ale tam zobaczył także, co znaczy ludzka solidarność i człowieczeństwo” – mówił najwyraźniej wzruszony prezydent, wręczając nestorowi lewicy odznaczenie. Wzruszenia nie krył także Aleksander Małachowski. “Nie czuję się człowiekiem,
Budżet jak miś
Budżet na rok 2000 nie przyniesie rewolucji dla naszych portfeli. Ci, co mają zbiednieć, zbiednieją i nie powinni liczyć na to, że pomoc ze środków państwa pozwoli im tego uniknąć. Ci, co się bogacą, oddadzą budżetowi tyle samo i lżej im raczej nie będzie. Można by więc powiedzieć, że budżet na rok 2000 jest, wzorem Misia z filmu Barei, budżetem na miarę naszych możliwości, a nie na miarę naszych potrzeb. To jednak przede wszystkim budżet będący wyrazem filozofii gospodarczej wicepremiera Leszka Balcerowicza, który uchodzi
Zaczynamy jeszcze raz
Sylwester 1999. Szczególna data. Dzień symboliczny. Dla dziennikarzy “Przeglądu” i dla mnie moment wyjątkowy. Jeszcze kilka dni temu szykowaliśmy w redakcji nowy kalendarz “Przeglądu Tygodniowego” na 2000 rok. Planowaliśmy następne numery. Namawialiśmy Czytelników do prenumeraty. Mieliśmy wielkie plany i wiele nadziei na to, że nastąpi przełom w wydawaniu tygodnika. Że wreszcie zrealizowane będą obietnice składane przez lata. Że będzie lepszy papier, kolorowy druk i promocja pisma. Zamiast tego usłyszałem, że nic
Nareszcie król jest ubrany
Właśnie kończę „Wychowanie seksualne dla klasy wyższej, średniej i niższej”. Nic dziwnego więc, że wiele razy zastanawiałam się nad tym, czym jest pornografia. Myślałam nie tylko o swoim tekście, czy o wypisach z literatury erotycznej, dołączonych po to, by szanowni czytelnicy mogli podniecać się czymś bardziej wyrafinowanym niż kasetami, na których kobieta spółkuje z osłem (prawdziwym osłem, nie zaś… mniejsza z tym, z kim), ale i, czy raczej zwłaszcza, miałam na myśli rysunki Andrzeja Czeczota, który potrafi narysować wszystko, nawet krasnoludka






