Blog

Powrót na stronę główną
Opinie

Jak się Pani/Panu podoba ”Przegląd”?

Włodzimierz Cimoszewicz, b. premier, poseł SLD Byłem czytelnikiem “Przeglądu Tygodniowego” i uważałem go za dobre pismo. Nowy “Przegląd” też widziałem i podobał mi się. Co więcej, robiłem nawet za gazeciarza, bo otrzymałem od redaktora naczelnego kilka numerów z prośbą, bym przekazał swoim przyjaciołom. Tak też uczyniłem. Prof. Tomasz Nałęcz, historyk, wiceprzewodniczący Unii Pracy Jestem stałym i wiernym czytelnikiem “Przeglądu Tygodniowego” i “Przeglądu”. Uważam “Przegląd” za pismo kontynuujące bardzo piękną tradycję tygodników lewicowych, społecznie zaangażowanych, nie tyle politycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Swoi – swoim

Rok przepychanek w Sejmiku Województwa Pomorskiego Franciszka Cegielska – od końca marca minister zdrowia w rządzie Jerzego Buzka – jeszcze przez trzy miesiące – do końca czerwca – była oficjalnie przewodniczącą Sejmiku Województwa Pomorskiego. Próbowano obliczyć wówczas dochody pani minister. Były imponujące. Cegielska już od stycznia ‘99, czyli od momentu wyboru na przewodniczącą sejmiku, bardzo rzadko bywała w swoim przestronnym gabinecie w Gdańsku, bowiem były ważniejsze poselskie zadania niż samorządowe,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Kuczma i dobre sąsiedztwo

Wreszcie w telewizji zobaczyłem coś lepszego niż głupawy serial Ukraina to, poza Rosją, nasz największy sąsiad na Wschodzie. To banalne stwierdzenie faktu, ale w Polsce zajęci procedurą przystępowania do UE i zapatrzeni w Zachód ciągle mało interesujemy się historią i współczesnością Ukrainy, jak i innych państw powstałych na gruzach radzieckiego imperium. Nasza wiedza i zainteresowanie tymi krajami są umiarkowane, bo przecież na Wschodzie to samo barachło, ciemnota… Należy mieć nadzieję, że w przyszłości uda się przełamać te stereotypowe myślenie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Po pierwszym Kongresie SLD

1. Gdyby wierzyć doniesieniom prasowym, głównym wydarzeniem na zjeździe SLD (18-19 XII) było odrzucenie w głosowaniu propozycji prezydenta RP, by zjazd potępił w swej deklaracji zbrodnie “dokonywane pod sztandarami lewicy”. Potępiono je natomiast jako “zbrodnie totalitaryzmu komunistycznego będącego zaprzeczeniem ideałów lewicy”. Interpretowano na ogół to głosowanie jako manifestację niezależności od prezydenta. Niewątpliwie zaś w intencji większości delegatów chodziło o to, by ratować i rewindykować pojęcie lewicy, oddzielając je od komunizmu. Takich egzorcyzmów werbalnych było zresztą na zjeździe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wątpliwy koniec tysiąclecia

Pisanie dat starożytnych jako liczb z minusem znakomicie ułatwiałoby liczenie lat Związanie początku naszej ery z datą narodzenia Chrystusa stawia od razu problem, w jakim stopniu data została poprawnie ustalona? O narodzeniu Chrystusa wspominają tylko dwie Ewangelie – oba te opisy (poza faktem narodzenia w Betlejem, co można zresztą podawać w wątpliwość) nie mają ze sobą nic wspólnego. Wedle św. Mateusza, Chrystus narodził się przed śmiercią Heroda Wielkiego, to jest przed marcem 4 przed n.Ch. Natomiast wedle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Umrzeć jak idiota

Pewien Amerykanin postanowił popływać w basenie z drapieżnymi orkami. Była to jego ostatnia przygoda Dzięki Internetowi świat stał się globalną wioską. W światowej sieci odbywa się mnóstwo osobliwych konkursów, nie mających wiele wspólnego z dobrym smakiem. Najbardziej makabrycznym spośród nich jest rywalizacja o Nagrodę Darwina (Darwin Award). Co roku otrzymują ją pośmiertnie ci, którzy “w najbardziej spektakularny, a przy tym idiotyczny sposób usunęli się z zasobu genetycznego ludzkości”, jak określiło to internetowe jury.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Martwe dusze w aptece

Pracownicy wydziału kontroli Świętokrzyskiej Regionalnej Kasy Chorych z coraz większym zdziwieniem sprawdzali kolejne bezpłatne recepty z symbolem IWB (Inwalida Wojenny Bojowy). Wynikało z nich, że pacjenci musieliby zażywać po sto tabletek dziennie, by zużyć wszystkie lekarstwa, które przepisali im lekarze z Pogotowia Ratunkowego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jeszcze bardziej intrygująca okazała się recepta wystawiona na ponad 70-letnią kobietę. Widniał na niej lek na podtrzymanie ciąży. Samochód za lekarstwa Lekarze z ostrowieckiego pogotowia w ciągu sześciu miesięcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Czerwony internat (cz. 2)

Nieznana notatka z rozmowy z internowanymi Edwardem Gierkiem i Piotrem Jaroszewiczem W nr 1 “Przeglądu” opublikowaliśmy dwa dokumenty dotyczące działaczy partyjnych i państwowych internowanych 13 grudnia 1981 r. Kolejny dokument dotyczy tej samej sprawy i jest zapisem spotkania delegacji w składzie: Mirosław Milewski, Jerzy Urbański i Marian Ryba z internowanymi Edwardem Gierkiem – w latach 1970-1980 I sekretarzem KC PZPR i Piotrem Jaroszewiczem – prezesem Rady Ministrów w tym samym okresie. Spotkanie zostało spowodowane listami, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nasze wzloty i upadki

W 1999 roku liczba rzeczy dziwnych i niezwykłych, jakie zdarzyły się w Polsce, zdecydowanie przekraczała średnią Rok 1999 był to dziwny rok – można by powiedzieć w ślad za Sienkiewiczem. Zdarzyło się bowiem w ciągu tych 12 miesięcy wiele wydarzeń niezwykłych, nie mających precedensu w naszych dziejach i wymagających stosownego uhonorowania. I tak, mianem BAŁAGANU ROKU należy bez wątpienia określić to, co działo się w Polsce na początku roku, po wprowadzeniu tzw. wielkich reform społecznych. Dantejskie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Serce oddał muzyce i Powązkom Jerzy Waldorff-Preyss 1910-1999

W przedostatnim dniu roku zmarł w Warszawie Jerzy Waldorff, nestor polskich krytyków muzycznych, urodzony felietonista, pisarz, działacz muzyczny. Choć urodził się w Warszawie, zawsze uważał się za Wielkopolanina i do tradycji poznańskiej solidności, społecznej aktywności oraz muzykalności starał się nawiązywać. Ukończył w Poznaniu studia prawnicze i muzyczne, ale po pierwszym sukcesie sądowym (jako obrońca uzyskał uniewinnienie dla przestępcy, o którym miał jak najgorsze zdanie) zrezygnował z kariery adwokackiej na rzecz dziennikarstwa. Od roku 1935 pracował m.in. w warszawskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.