Aktualne
Nie Morawiecki, ale różaniec
Mówi się, że podróże kształcą. Tak bywa, chyba że podróżnik nazywa się Kazimierz Grajcarek. Modelowe skrzyżowanie dewota z kimś, kto miał do szkoły pod górę. Były szef Solidarności w górnictwie i energetyce zwierzył się w „Naszym Dzienniku”, jak ratowano i uratowano Turów. Żaden Morawiecki czy Sasin nic tu nie zrobili. Grajcarek nie ma wątpliwości, że to „Pan Bóg nie pozostał głuchy na modlitwy pracowników kopalni, ich rodzin i księży”, a „sprawa Turowa została załatwiona na różańcu”. Szkoda, że Pan Bóg był nierychliwy. I drogo
Polityka dwóch wrogów
Jeżeli popatrzymy na polską politykę zagraniczną, dostrzeżemy w niej pewien dualizm. Wobec Wschodu, czyli Rosji i Białorusi, Polska jest werbalnie bardzo twarda, namawia do zdecydowanej postawy itd. „Żadnych ustępstw wobec Rosji!”, woła prezydent Andrzej Duda. A Sejm w specjalnej uchwale wzywa kraje NATO do poparcia Ukrainy w obliczu możliwej inwazji rosyjskiej. Podobnych gestów nie brakuje. I nic z tego specjalnie nie wynika; tak czy inaczej, sprawy toczą się ponad naszymi głowami. Ale jest jeszcze Zachód.
Czas odlatywać. Tylko dokąd?
Może to przypadek, ale coraz częściej w internetowej wyszukiwarce pojawia się hasło: kraje, z którymi Polska nie ma umowy o ekstradycji. Teoretycznie im bliżej naszego kraju, tym powinno być lepiej. A więc Czarnogóra! Ale ten uroczy kraj może szybko taką umowę podpisać. I co? Powrót w uwierających kajdankach. Lepiej więc szukać daleko. Jak najdalej. Polecamy Chile, choć w Ameryce Południowej można też zbiec do Peru, Kolumbii, a nawet do Urugwaju. Najłatwiej byłoby zniknąć w Chinach, ale to chyba przekracza wyobraźnię ludu
Ta straszna komuna
Za tygodnikiem „Sieci” cytujemy, i to dosłownie, jak się żyło w PRL Elżbiecie Królikowskiej-Avis. Michał Karnowski przedstawił ją jako aktywną uczestniczkę opozycji antykomunistycznej. Można by więc przypuścić, że jadła suchy chleb i mieszkała w nieogrzewanej izbie. Na szczęście było tak: zajęcia z angielskiego, zajęcia plastyczne, szkoła muzyczna, w latach 70. nauka języka hiszpańskiego. Ojciec, zamożny ogrodnik, ze szklarniami. Aresztowana za działalność w organizacji Ruch, tej z Niesiołowskim i Czumą, bo – jak mówi – brała udział w wysadzeniu pomnika Lenina w Poroninie.
„Wszyscy święci New Jersey” już na płytach!
Wyczekiwany film studia New Line Cinema, prequel przełomowego i nagradzanego serialu Davida Chase’a produkcji HBO „Rodzina Soprano”, na DVD i Blu-ray™ już 9 lutego. „Wszyscy święci New Jersey” to opowieść o młodym Anthonym Soprano, który dorasta
Co znaczy pozycjonowanie stron i na czym polega?
Widoczność w wyszukiwarce internetowej znacząco wpływa na generowane przez firmę zyski. To, co wyświetla się wyżej w wynikach wyszukiwania, jest bowiem traktowane przez użytkowników Google jako „lepsze”. SEO (Search Engine Optimization) jest zatem niemniej ważne niż
Linoskoczek, choć profesor
Jest lekarzem i politycznym linoskoczkiem. Jakim jest lekarzem, wiedzą pacjenci i prokuratorzy badający skargi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. Jako polityk prof. Wojciech Maksymowicz nie jest przywiązany do żadnej partii. Zalicza je. I porzuca. Zaczynał w Solidarności. Był ministrem zdrowia w rządzie Buzka. A później kolejno w Partii Centrum (AWS), Platformie Obywatelskiej i w Porozumieniu Gowina. Do Senatu kandydował z poparciem PSL, a do Sejmu z poparciem PiS. Morawiecki zrobił go wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Teraz jest u Hołowni w Polsce
Deszczycia tak i owak
Puśćcie więcej naszych tirów albo wystąpimy z pozwem sądowym! Tak przemówił do Polaków Taras Kaczka, ukraiński wiceminister gospodarki. Swoje dołożył też Andrij Deszczycia, ambasador Ukrainy w Warszawie. W wywiadzie dla agencji prasowej Ukrinform oświadczył, że „teraz każdy musi zrozumieć, że Ukraina staje się dla Polski konkurentem na europejskim rynku”. Pełna prawda, ambasadorze. Może pan to powie w TVN 24. Proszę się nie lękać, odrobina prawdy ich nie zabije. Powinni wiedzieć, że jedną rękę Ukraina
Lisicki na wojnie. Z LGBT
Pisaliśmy już o tym, jak Paweł Lisicki, nieskazitelnie moralny szef tygodnika „Do Rzeczy”, dostał ni z gruchy, ni z pietruchy 1,3 mln zł. Od Ziobry, z Funduszu Sprawiedliwości. A że kasa przyszła mu łatwo, to ponowił zabiegi. U tego samego Ziobry. Dostał tyle, że kwotę woleli utajnić. A na co? Najprościej mówiąc, na walkę z LGBT. Lisicki ma wydać w swoim tygodniku 20 dodatków, które pokażą, jak ideologia LGBT próbuje zgubić i zdemoralizować nasze zdrowe katolickie społeczeństwo. Będą też dwie








