Aktualne

Powrót na stronę główną
Aktualne Notes dyplomatyczny

Stary instytut, nowe zadania

Zapowiada się ciekawy lipiec w MSZ. Nie z powodu rotacji – z powodu zapowiedzianej rekonstrukcji rządu. Czyli jego odchudzenia. Jednym z elementów tej operacji ma być zmniejszenie liczby wiceministrów, których jest rekordowo dużo. Nikt więc nie daje szans przetrwania tej burzy Andrzejowi Szejnie, który i tak jest poza MSZ. Niewielu – Władysławowi Teofilowi Bartoszewskiemu… A pozostali?

Można rzec, że tę sytuację przewidział Jakub Wiśniewski i ewakuował się na z góry upatrzoną pozycję. Wiśniewski był podsekretarzem stanu, odpowiadał za strategię polityki zagranicznej, ale także za współpracę rozwojową, stosunki w ramach ONZ i kontakty z państwami Ameryki Łacińskiej. Ogrom zadań, zwłaszcza na tle innych wiceministrów. Ale po paru miesiącach okazało się, że jego współpraca z ministrem układa się marnie, w zasadzie – bardzo źle. Znaleziono mu więc miejsce ewakuacji – mało prestiżowe, ale wygodne. I w kwietniu został dyrektorem Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka.

Ten instytut to piękna historia. W 2018 r. powołało go do życia PiS, podobno dlatego, że tak ustalili Kaczyński z Orbánem. Instytut miał promować przyjaźń polsko-węgierską, organizować spotkania młodzieży, prowadzić szkoły liderów, wspierać wymianę kulturalną i tego typu rzeczy. Miał podlegać bezpośrednio KPRM i zagwarantowano mu budżet na 10 lat. Co roku 6 mln zł, z tego 1 mln na płace (dla sześciu osób).

Gdy powoływano instytut do życia, wybuchła w Sejmie awantura, posłowie ówczesnej opozycji wołali, że to współczesne TPPR, że do współpracy z żadnym innym państwem takiego nie mamy i że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Wtedy padły prorocze słowa posła Krzysztofa Mieszkowskiego z Nowoczesnej, że zgodziłby się na instytut, gdyby promował on węgierską kulturę niezależną, zwłaszcza tych, których ogranicza cenzura Orbána. Bo w znacznej części są pozbawieni pracy.

Potem instytut zaczął działać i – jak wykazały kontrola NIK i kontrola KPRM (jeszcze za Morawieckiego) – działał po pisowsku. Na siedzibę wynajęto luksusową willę przy Goszczyńskiego na warszawskim Mokotowie, o dwukrotnie większej powierzchni, niż pierwotnie poszukiwano. Nie zgadzały się faktury, w latach 2020-2021 wypłacono sobie w instytucie dodatki w wysokości 194,6 tys. zł bez podstawy prawnej, z naruszeniem ustawy kominowej. Granty zaś dostali m.in. Piotr Motyka, redaktor Mediów Narodowych wydawanych przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza. A także kibice Pogoni Szczecin.

Nic więc dziwnego, że premier Tusk od początku zapowiadał likwidację instytutu. I potwierdzał to parokrotnie. Ale nie zlikwidował. Oficjalnie dlatego, że podmiot ten powołany został ustawą, więc ustawą trzeba go likwidować. A tę Duda zawetuje. Na razie szansy mu nie dano… Nie dano, za to instytut przerobiono. Urzęduje w starej siedzibie, ale z nowym dyrektorem (Wiśniewski!) i z nowymi zadaniami. Ostatnio zorganizował konferencję (uczestniczył w niej minister Sikorski) z udziałem gości węgierskich na temat budowy społeczeństwa obywatelskiego nad Dunajem. I demokracji.

Tak oto spełnia się marzenie posła Mieszkowskiego. Że pomysł Orbána przeciwko niemu samemu się obróci. Tanio nie jest, ale co szkodzi podokuczać?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Natanek milioner

Pogoniony ze stanu duchownego były ksiądz Piotr Natanek przeprowadził się do Pustelni Niepokalanów w Grzechyni. Korzystając z dobrej pogody, zaprosił do siebie wyznawców osobistej sekty. Na imprezę zapisało się ponad 1,2 tys. osób. Z czego 700 kupiło specjalnie przygotowane krzyże. Natanek ma do interesów głowę jeszcze większą niż jego byli przełożeni. Za mały krzyż przymierza (30 cm) kasował po 1,4 tys. zł, za średni (45 cm) po 2 tys. zł, a za duży (55 cm)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wielepy – wysiadka

Minął miesiąc od wyborów prezydenckich. Wiele po nich się zmieniło, choć nie wszystko. Nie zmienił się sztab Trzaskowskiego. Barbara Nowacka, Sławomir Nitras i Cezary Tomczyk spali przez całą długą kampanię. I dalej śpią. Może im się jeszcze śnią posady w Kancelarii Prezydenta, mieli je przecież poobsadzać. Potencjalną konkurencję skutecznie zablokowali. Nikt, choćby miał najsensowniejsze pomysły, nie mógł do Trzaskowskiego się przebić. Bo i po co? Basia, Sławek i Czarek to wielepy. Wszystko wiedzieli najlepiej. Nie uczyli się na błędach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Laur SDP dla o. Rydzyka

„Nauczył nas, jak się robi media bez pieniędzy”, powiedziała Jolanta Hajdasz, przewodnicząca Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, wręczając specjalne wyróżnienie – Laur SDP 2025. Któż jest tym cudotwórcą? Nie uwierzycie. Nagrodę odebrał osobiście o. Tadeusz Rydzyk, który dobrotliwie potraktował ten żart. Po części jest to żart prawdziwy. Bo wszystko było za kasę wyszarpaną od państwa, spółek i emerytów. A nagroda SDP? No cóż, kasa ciągnie do kasy, o. Rydzyk zgromadził setki milionów, a SDP wyciągnęło za rządów PiS kilkanaście. Nie tylko wiedzą, gdzie stoją konfitury, ale też potrafią się do nich dobrać. Zasługi ekipy pani Hajdasz i o. Rydzyka dla wolności słowa są zaś takie same. Czyli nieznane.

Legitymacja SDP zaczyna być coraz większym wstydem dla członków.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 27/2025

Kościół sklejony z PiS

Dlaczego tak jest? Od polskiej chadecji, nie mówiąc już o lewicy, rzadko słyszy choć jedno dobre słowo. A przecież, niezależnie od stopnia pobożności, nie sposób nie widzieć, że w wielu ośrodkach Kościół jest ostoją patriotyzmu, stróżem lokalnych tradycji i kustoszem pamięci – wszystkiego, dzięki czemu niedziela staje się dniem świątecznym: ludzie ubierają się uroczyście, regionalne zespoły w stroje historyczne, śpiewają miejscowe chóry i grają muzycy, twarze przybierają wyraz skupienia i życzliwości. Tysiące utrzymanych w blasku budowli sakralnych są dobrem ogólnonarodowym, również muzealnym, i nieodłączną częścią polskiego krajobrazu. Zasługują na coś więcej niż na zaciętą twarz pani minister edukacji.
Andrzej Lam

 

Państwo marginalizuje kolej

Koleś najpierw przyklaskiwał, kiedy PiS przez osiem lat rujnowało spółkę, w której pracuje, i rozdawało pieniądze, aby idioci na nich głosowali, a kiedy firma zbankrutowała, to wielkie zdziwienie, że ludzie tracą robotę. Tracą właśnie przez takich związkowców, którzy wspólnie z zarządem sprzedawali lokomotywy w leasing zwrotny, aby wypłacić ludziom podwyżki. Tak się kończy debilizm ekonomiczny w każdej państwowej spółce, która powinna wypracowywać zysk dla podatników do budżetu państwa, a nie być dotowana przez podatników.
Darek Skiba

 

W niektórych miejscach pracy (nie tylko w PKP Cargo) zostaną zatrudnieni tylko związkowcy. Obecna archaiczna ustawa o związkach zawodowych to umożliwia. Niestety, nikt nie podnosi w Polsce tego tematu. Popatrzmy, jak górniczy lub rolniczy związkowcy walczą o swoje synekury, a nie o restrukturyzację, która zapewni miejsca pracy. Plus brak wysokich wymagań w trakcie konkursów na stanowiska kierownicze, a później brak odpowiedzialności karnej za niewłaściwe decyzje. Dużo rzeczy do zmiany.
Jolanta Holko

 

Inaczej o ludobójstwie w Gazie

Skoro Izrael jest największym przyjacielem Jankesów, to znaczy, że według dzisiejszej propagandy jest tym dobrym, a jego działania są słuszne. Czyli biedny Izrael walczy z roszczeniowymi i wiecznie niezadowolonymi terrorystami palestyńskimi. Tak samo sytuacja była przedstawiana w jedynie słusznej propagandzie, gdy Jankesi bombardowali Irak, a potem Serbów, ponownie Irak, a na końcu Afganistan. Totalna znieczulica co do ofiar i zniszczeń, a nawet otwarte kibicowanie Jankesom zabijającym „tych złych”. Podejrzewam, że gdyby Stany Zjednoczone zaatakowały Ukrainę, polskie media przedstawiałyby herosów amerykańskich walczących ze skorumpowanym rządem banderowców i ich nazistowskimi siepaczami z Prawego Sektora. Tak samo będzie z obecnym konfliktem Izraela z Iranem. Wszystko zależy od tego, w którą stronę jest zwrócona propagandowa tuba, jasno określająca, kto jest dobry, a kto zły. Niezależnie od prawdziwej sytuacji geopolitycznej, ideologicznej czy ekonomicznej uczestniczących w konflikcie stron.
Michał Czarnowski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Notes dyplomatyczny

Nasza liga

Skończyła się nasza prezydencja w Unii Europejskiej, bez fanfar, w cieniu innych wydarzeń. To dość dobrze pokazuje, w jakiej lidze gra Polska. Lub, precyzyjniej, na grę w jakiej lidze Polskę stać.

Gdy wybuchła 12-dniowa wojna Izraela z Iranem, otrzymaliśmy informację, że polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odbył rozmowę telefoniczną ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim. Skoro Polska sprawowała prezydencję w Unii, można było się spodziewać, że tematem rozmowy będą propozycje mediacji, rozwiązania konfliktu, działań i dla Iranu, i dla Europy użytecznych. Nic takiego nie miało miejsca – rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa polskiej ambasady i ewakuacji polskich obywateli.

Innymi słowy, minister nie podjął się inicjatywy ogólnoeuropejskiej. Wszystko zresztą wskazuje na to, że Europa najzwyczajniej w świecie jej nie oczekiwała. Ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii spotkali się z Aragczim w Genewie bezpośrednio. Kłopot w tym, że najważniejsze, co mieli mu do przekazania, to wezwanie, by zaczął rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi. Też więc nie błysnęli sprawczością.

Dodajmy do tego jeszcze jeden kawałek układanki – Aragczi potem poleciał do Moskwy. Sporo sobie po tej wizycie obiecywał, ale skończyło się tak, że po jego powrocie do Teheranu Iran ogłosił zawieszenie broni.

Wracając zaś do Sikorskiego, widzimy, że ambicje polskiej polityki zagranicznej coraz częściej sięgają nie dalej niż dobra organizacja ewakuacji Polaków.

O to najczęściej pytają media, no i tym chwalą się zawsze w Sejmie kandydaci na ambasadorów i konsulów – że zorganizowali.

Jest i drugi cel, który rząd postawił przed naszą służbą zagraniczną – powroty Polaków do kraju. To przebiega dość słabo. Repatriacja z Kazachstanu i z Rosji to 533 przypadki w roku 2024. Z innych krajów przyjazdy są pojedyncze.

Narodził się zatem pomysł, by potomków emigrantów ściągać z Ameryki Południowej, głównie z Brazylii, gdzie żyje ich ponad 2 mln. Kłopot w tym, że specjalnie do tego się nie palą. I nawet wydawanie Kart Polaka idzie tam opornie. W Brazylii wydano ich 700… Nie dziwmy się – ludzie od pokoleń mieszkają w swoich miejscowościach, tam jest ich mała ojczyzna.

Wobec tego MSZ ma nowy plan – powroty Polaków z Europy Zachodniej, co jest częścią przyjętej w październiku 2024 r. strategii migracyjnej. To migranci świeżej daty, jeszcze korzeni tam nie zapuścili, są jedną nogą tam, drugą tu i – jak powtarzają nasi oficjele – zdążyli już zderzyć się ze szklanym sufitem, przekonać, że pracują tam poniżej kwalifikacji i często poniżej warunków, które otrzymaliby nad Wisłą. A Polska jest dziś dużo bardziej atrakcyjna niż 20-30 lat temu. No i powrót do kraju nie byłby dla nich jakimś wyzwaniem. MSZ proponuje im więc powroty, a ich dzieciom miejsca w szkołach i na uczelniach.

To jest plan, którym macha MSZ i który przypominany jest konsulom. Pokazuje on nie tyle ministerialne ambicje, ile możliwości. Tę ligę, w której gramy.

 

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czy dzieci są dziś mniej samodzielne niż kiedyś ich rodzice?

Dr Magdalena Śniegulska,
psycholożka

Jeśli pomyśleć o dzieciach z mniejszych miast czy wiosek, to jest tam jednak bardzo duża samodzielność i odpowiedzialność. Część tych dzieci potrafi także stanowić duże wsparcie w życiu domowym. Ale jest też grupa dzieci, których rodzice przyjęli model wychowawczy, gdzie zadanie dorosłego polega na tym, aby dziecku ułatwiać życie, bo dzieciństwo to taki czas, w którym w ogóle nie powinno się doświadczać trudniejszych stanów emocjonalnych. Paradoksalnie badania pokazują, że właśnie te dzieci mogą wyrosnąć na ludzi niezwykle lękowych, którzy mają obawy wobec świata zewnętrznego, ponieważ rosną w przekonaniu, że nie poradzą sobie bez rodzica. Tymczasem samodzielność jest bardzo ważna. Już dwulatki domagają się, aby różne rzeczy robić samemu. Samodzielność w działaniu daje poczucie, że w różnych sytuacjach sobie poradzę. Dlatego wywiązywanie się z obowiązków jest istotnym elementem życia psychicznego.

 

Witold Pizło,
dyrektor Domu Kultury Stokłosy, animator kultury

Z licznych obserwacji, a szczególnie z aktywności na zajęciach plastycznych, można wywnioskować, że dzieci są dzisiaj mniej samodzielne i sprawne pod względem manualnym niż poprzednie pokolenia. Po pierwsze, nie rysują tak dobrze jak dzieci, które nie wychowywały się w erze smartfonów. Po drugie, nie mają takiego zapału do uczestniczenia w zajęciach i trudno u nich o skupienie, nawet jeśli przedmiot, którym mają się zajmować, leży w kręgu ich zainteresowań. Wraz z kadrą dydaktyczną z zaniepokojeniem obserwujemy ten powiększający się deficyt skupienia. Kiedyś dzieci nie potrzebowały tylu przerw. Nie jest to jednak objaw lenistwa, raczej wynik tego, że dziś w lwiej części codziennych obowiązków są wyręczane przez rodziców.

 

Arkadiusz „Jaksa” Jakszewicz,
stand-uper, animator kultury

Z perspektywy animatora kultury widzę, że komputeryzacja odciąga ludzi od zajęć manualnych. To nie dotyczy tylko dzieci. Pamiętajmy, że to dorośli projektują oprogramowanie i świat, który ulega coraz większej cyfryzacji. Trudno obwiniać dzieci, że siedzą więcej przed ekranem. Szczególnie że ten cyfrowy świat jest zaprojektowany tak, aby wciągać. Poza tym kiedyś dostęp do cyfrowej rozrywki był trudniejszy, np. aby pograć na automatach, trzeba było pojechać do salonu gier, czekać w kolejce. Tymczasem zabawy wymagające zdolności manualnych nie są dzisiaj opłacalne dla biznesu. Na szczęście ciągłe granie też wreszcie się nudzi. Nie warto również uogólniać, że każdy siedzi dziś przy komputerze. Wszystko jest kwestią dawanego dziecku przykładu. Z aktywności analogowych można czerpać nawet więcej radości niż z grania, tylko najpierw trzeba to dziecku pokazać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

E.ON. Firma od wyłączania prądu

Dla szybko rosnącej grupy klientów narzekających na niemiecki E.ON mamy dość brutalną odpowiedź. Nie trzeba było w 2002 r. sprzedawać Stołecznego Zakładu Energetycznego (STOEN) za marne 1,5 mld zł. Niemcy nie chwalą się, ile na tym zarobili. Nie dlatego, że tacy skromni. Po co mają denerwować klientów, którzy miłość E.ON odczuwają w swoich kieszeniach. I wyłączeniach prądu bez ostrzeżenia. Za miesiąc lub dwa opóźnienia w opłacie rachunków. A żeby powtórnie się podłączyć do Stoen Operator, trzeba zapłacić 140 zł. Interes prosty jak konstrukcja cepa, ale jaki dochodowy! A może by tak zamknąć ten etap? Czy nie stać nas, by na polskich klientach zarabiały nasze firmy bez niemieckich pośredników? Napiszcie o tym do redakcji.

Znamy przypadek upartego wysyłania rachunków i informacji osobie, która od pięciu lat nie żyje. Infolinia nic nie daje. Nie ma adresów mejlowych zarządu ani dyrekcji. Niech państwo prezesi Andrzej Modzelewski, Janusz Moroz, Joanna Kępczyńska i Jörn-Erik Mantz się nie lękają – skoro żyjecie z klientów, to musicie z nimi rozmawiać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Niby-kapitan i nadtrener

Robert Lewandowski jest bezspornie piłkarzem wybitnym. I to mu trzeba oddać. Niestety, choć kibice uwielbiają goleadorów, to piłka nożna jest grą zespołową. A w zespole każdy piłkarz jest ważny. Na boisku najważniejszy jest kapitan reprezentacji. Jakim kapitanem był Lewandowski? Po czynach go poznaliśmy. Choć opaska zaspokoiła jego ego, prawdziwym liderem napędzającym drużynę bywał rzadko. Bardziej aktywny był w sporach z trenerami reprezentacji. Na Nawałce wymusił wymianę Błaszczykowskiego na siebie. O Smudze mówił, że „sami ustaliliśmy, jak gramy”, „trener niby coś mówił, ale może nie bardzo wiedział, co powiedzieć”. Krytykował Nawałkę, Brzęczka i Michniewicza, Santosa i Probierza. Był dla kolejnych trenerów coraz większym problemem. Egoistycznym zadufkiem. Bali się go ruszać, a piłkarze na to patrzyli i grali, jak grali. Warto o tym pamiętać, bo z takim kapitanem nasza dość przeciętna drużyna za daleko nie pojedzie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne

25 wybitnych licealistów zostanie wyróżnionych podczas VI Gali Stypendialnej Our Future Foundation!

Już 26 czerwca na Zamku Królewskim w Warszawie odbędzie się VI edycja Gali Stypendialnej Our Future Foundation – jednej z największych polskich organizacji edukacyjnych. Podczas wydarzenia Fundacja nagrodzi 25 licealistów z Polski i Ukrainy, którzy swoimi osiągnięciami naukowymi, sportowymi czy społecznymi znacząco wyróżniają się na tle rówieśników. Mimo tego, że grupa tegorocznych laureatów jest wyjątkowo różnorodna, to łączy ich jeden wspólny cel – studia na najlepszych światowych uniwersytetach takich jak MIT, Stanford, Oxford czy Harvard.

Od wielu lat Our Future Foundation pomaga ambitnej młodzieży z nieuprzywilejowanych środowisk w dostaniu się na wymarzone zagraniczne studia. W tym roku Rada Fundacji wybrała najzdolniejszych uczniów spośród ponad 500 zgłoszeń z całej Polski. Wśród stypendystów znaleźli się m.in. Natalia Widawska, uczennica Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Kutnie, laureatka międzynarodowych konkursów skrzypcowych, mistrzyni Polski w kickboxingu i finalistka Ogólnopolskiej Olimpiady Historycznej „Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego”, a także Tymon Andrzejewski, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. E. Dembowskiego w Gliwicach, młody chemik będący liderem zespołu z Politechniki Śląskiej prowadzącego badania nad biodegradowalnymi polimerami do ekologicznych akumulatorów. Wśród stypendystów znaleźli się również laureaci ogólnopolskich i międzynarodowych olimpiad naukowych, założyciele start-upów, młodzi artyści i sportowcy.

Każdego roku trafia do nas mnóstwo świetnych aplikacji, widzimy, że młode pokolenie jest naprawdę bardzo aktywne i swojego rozwoju nie ogranicza jedynie do zajęć szkolnych. Niestety młodzież z mniejszych ośrodków często nie ma dostępu do tak szerokiej oferty edukacyjnej jak ich rówieśnicy z dużych miast. W dobie kryzysu demograficznego nie możemy pozwolić sobie by wielkie talenty marnowały się ze względu na numer kodu pocztowego czy zamożność rodziców. Dlatego dziś naszą kluczową misją jest wyrównywanie szans w dostępie do edukacji i możliwości rozwoju, a także kształtowanie postaw opartych na solidarności międzypokoleniowej i zasadzie „pay it forward”. Wierzymy, że poprzez wzajemne wsparcie i poczucie wspólnej misji polski kapitał, nauka i jakość mogą zająć należne im miejsce na arenie międzynarodowej.” – mówi Zuzanna Buszman, Przewodnicząca Rady Our Future Foundation.

 

Stypendyści Fundacji zostaną objęci wsparciem w ramach rocznego Programu Mentoringowego i otrzymają pomoc w pozyskaniu finansowania na studia. Każdy laureat będzie współpracował z co najmniej dwoma mentorami – studentami lub absolwentami najlepszych światowych uczelni. Mentorzy pomogą podopiecznym OFF w wyborze kierunku i uniwersytetu, procesie aplikacji oraz przygotowaniu do rozpoczęcia nauki. Stypendyści wezmą również udział w Rejsie Mentoringowym, podczas którego spędzą siedem dni żeglując po Wielkich Jeziorach Mazurskich. Podczas Rejsu będą uczestniczyć w interdyscyplinarnych warsztatach edukacyjnych, prowadzonych zarówno przez mentorów, przedsiębiorców, jak i przedstawicieli akademii.

Czerwcowa Gala Stypendialna OFF to przede wszystkim święto młodych talentów, ale także przestrzeń, w której łączymy siły wokół STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), wspierając rozwój poprzez mentoring i otwarty dialog z młodym pokoleniem. Wierzymy, że przyszłość rodzi się tam, gdzie inspiracja spotyka się z doświadczeniem, a nauka z odwagą działania.” – mówi dr Magdalena Kandefer-Kańtoch, rzecznik prasowy BP w Polsce.

Galę uświetni obecność liderów administracji publicznej, nauki i biznesu – wicemarszałek Sejmu RP Dorota Niedziela, Dariusz Standerski (Sekretarz Stanu, Ministerstwo Cyfryzacji), prof. Marek Gzik (Sekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki), Konrad Gołota (Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Aktywów Państwowych), Stefan Krajewski (Sekretarz Stanu, Ministerstwo Rolnictwa), Aleksandra Gajewska (Sekretarz Stanu, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej) Jacek Jastrzębski (Przewodniczący KNF), Marek Orzechowski (Prezes Fundacji Totalizatora Sportowego), Grzegorz Cydejko (Dyrektor Biura Relacji i Komunikacjiy, PZU SA), Andrzej Nowakowski (Country Manager BP Pulse w Polsce), Tomasz Korab (Prezes Eques Investment), Michał Fijoł (Prezes LOT).

„Z ogromną dumą wspieramy VI Galę Stypendialną Fundacji Our Future Foundation – inicjatywę, która nie tylko otwiera drzwi do światowej klasy edukacji, ale przede wszystkim buduje mosty między talentem a możliwościami. Wierzymy, że młode pokolenie zasługuje na szansę rozwoju, niezależnie od miejsca pochodzenia czy sytuacji materialnej. Dzięki programowi mentoringowemu Fundacji, młodzi liderzy z całej Polski otrzymują nieocenione wsparcie w drodze na najlepsze uczelnie świata, a my – jako partner – mamy zaszczyt być częścią tej inspirującej zmiany.” – Monika Jędrzejczak Zastępca Dyrektora Departamentu Marketingu i Reklamy PGE SA.

W tym roku podczas Gali Stypendialnej wystartuje również nowy projekt Fundacji – Future Leaders Forum. Fundacja wyłoni dwudziestu młodych profesjonalistów z międzynarodowym doświadczeniem – wyróżniających się ponadprzeciętnym dorobkiem zawodowym lub naukowym, aby przez następne 12 miesięcy wspierać dalszy rozwój ich kariery poprzez warsztaty, konferencje i spotkania z przedstawicielami polskiego biznesu i akademii. Wśród laureatek programu są m.in. Karolina Sikorska – absolwentka Imperial College oraz Dyrektor Marketingu w Unimot S.A.; Weronika Ślesak – absolwentka University of Oxford oraz współzałożycielka startupu Evolvere Biosciences. Program jest realizowany we współpracy z Fundacją Instytut Studiów Wschodnich i The Polish Leaders’ Foundation oraz w partnerstwie z Pracodawcami RP.

Od sześciu lat pomagamy zdolnym licealistom, jednak w tym roku chcieliśmy skupić nasz wysiłek również na nieco starszej grupie wiekowej. W Polsce nadal brakuje programów wsparcia dla młodych profesjonalistów na początku kariery. Są to osoby, które mają już pierwsze sukcesy na koncie, ale potrzebują impulsu, by wejść na kolejny poziom rozwoju. Zależy nam, by Future Leaders Forum stało się dla nich nie tylko platformą rozwoju, ale także trampoliną do świata wielkich przedsięwzięć, idei i realnego wpływu.” – mówi Michał Maurycy Mazur, założyciel Our Future Foundation i lekarz.

Our Future Foundation (OFF) to organizacja skupiająca studentów i absolwentów najlepszych zagranicznych uniwersytetów, która za cel stawia sobie budowanie polskiego kapitału ludzkiego w kraju i za granicą. Działania OFF opierają się m.in na programach mentoringowych, poszerzaniu horyzontów edukacyjnych, tworzeniu przestrzeni do dzielenia się wiedzą i nawiązywania relacji oraz pomocy w stawianiu pierwszych kroków karierowych. Od 2019 roku Fundacja pomogła ponad 300 podopiecznym w aplikacji i podjęciu studiów na najlepszych światowych uniwersytetach, takich jak Harvard, Cambridge, Oxford i Yale. OFF zrzesza społeczność ambitnych młodych Polaków w ramach największych wydarzeń edukacyjnych w Polsce, w których uczestniczyło ponad 25 000 uczniów i studentów. Dotychczas Fundacja przekazała ponad 1 000 000 zł na rzecz swoich podopiecznych i ich projektów.

Partnerami Gali są: BP Polska, Akademia Leona Koźmińskiego, Deloitte, Eques Investment, Fundacja Totalizatora Sportowego, Kulczyk Investments, Fundacja GPW, Enea SA, Polska Grupa Energetyczna SA, Binance, Allegro, Polskie Linie Lotnicze LOT, PZU SA, Grupa PKP SA, Westinghouse, Unimot SA, Soonly Finance, Unibep SA, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, PAIH SA.

Wydarzenie zostało objęte patronatem honorowym przez: Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Klimatu i Środowisko, Ministerstwo Edukacji Narodowej.