Aktualne
Najlepsze posłanki i najlepsi posłowie tej kadencji to…
Najlepsze posłanki i najlepsi posłowie tej kadencji to… Wojciech Szacki, Polityka Insight Pytanie jest ekstremalnie trudne, ponieważ byliśmy świadkami bodaj najgorszej jakościowo kadencji całego parlamentu w historii III RP. Jego rola została ograniczona do wymaganego przepisami minimum; skoro konstytucja przesądza, że ustawy przyjmuje Sejm, to je przyjmował, ale nic poza tym. Posłowie PiS podpisywali się nie pod konkretnymi projektami, lecz in blanco, na wypadek, gdyby trzeba było ekspresowo złożyć jakiś projekt. PiS znajdowało sadystyczną
NIK oskarżyła Banasia już w 2017 r.
„Niespotykanie uczciwy członek”, czyli Marian Banaś, to ten sam gość, o którym Andrzej Sikorski pisał już w 2017 r. Tygodnik „NIE” tropił wtedy tzw. aferę spirytusową. Banaś między listopadem 2005 r. a styczniem 2008 r. był wiceministrem finansów i szefem Służby Celnej. I to za jego rządów do Polski wjechały tysiące cystern rzekomo wypełnionych płynem do spryskiwaczy szyb samochodowych, a faktycznie spirytusem. Straty szacuje się na 65 mld zł. To wszystko działo się pod bokiem Banasia. I za jego wiedzą.
100 000 dzieci w całej Polsce pozna zasady prawidłowej higieny jamy ustnej
Rozpoczęła się 7. edycja programu edukacyjnego „Dziel się Uśmiechem” Wraz z nowym rokiem szkolnym rozpoczęła się kolejna, 7. już edycja ogólnopolskiego programu „Dziel się Uśmiechem”. W Polsce ponad 70% dzieci w wieku 5-13
Antonina Campi Opera Masterclass 2019
Projekty pod marką Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów odbywają się w lubelskim Centrum Spotkania Kultur od prawie trzech lat. Dzięki ich międzynarodowemu oddziaływaniu Lublin odwiedzili do tej pory młodzi wokaliści i profesjonaliści muzyki klasycznej z ponad
Jak mądrze wspierać akcję „Sprzątanie świata”?
Jak mądrze wspierać akcję „Sprzątanie świata”? Sławek Brzózek, Fundacja Nasza Ziemia – organizator akcji Przede wszystkim pamiętajmy, aby nie śmiecić. Nie tylko nie rzucajmy wokół siebie tego, co uważamy za śmieci, ale również zdobądźmy się na chwilę refleksji, jak na co dzień ograniczać powstawanie odpadów. Przykładowo nie kupujmy niepotrzebnych rzeczy czy zbyt dużych ilości jedzenia, w czym pomaga robienie list zakupów. Warto też nie brać zbędnych opakowań; własna torba na zakupy w dużym stopniu rozwiązuje problem
Dziadek Cenckiewicza zlustrowany przez Giertycha
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Chociaż Sławomira Cenckiewicza trudno zaliczyć do tego pięknego gatunku. Sądząc po jego obyczajach, bliżej mu do hieny. Przebrany za rycerza z wypraw krzyżowych walił przeciwników na odlew. No i doczekał się tego samego. Paskudny atak na Jędrzeja Giertycha sprowokował jego wnuka, Romana, do przypomnienia, że Mieczysław Cenckiewicz, dziadek Sławomira, był „zbrodniarzem i kanalią, trudniącą się torturowaniem i zabijaniem ludzi za poglądy”. Nie oceniamy ludzi po życiorysach rodziny. Ale dla Cenckiewicza robimy wyjątek.
Na pastwiskach „dobrej zmiany”
Oj, dzieje się, dzieje na pisowskich pastwiskach. Żerowiska to bogate, bo pieniądz płynie jak ścieki do Wisły. Ale ile by Sakiewiczowi spółki skarbu państwa wpompowały kasy i tak szeregowi żołnierze „Gazety Polskiej”, organu… Macierewicza, dostają ochłapy. I to z opóźnieniem. Nic dziwnego, że nastroje w organie fatalne. A najbardziej ludzi wkurza dobrostan Sakiewicza i jego dworu. I to, że ta ekipa nawet nie ukrywa, gdzie ma pisowskich wyrobników. Prawdziwe paniska. Mocno przekarmione. Modelowi kandydaci na dietę wege. Po wyborach.
„Dobra zmiana” pożera i nagradza
Sprawa ambasadora w Japonii, która ciągnęła się przynajmniej od pół roku, w końcu została zamknięta. Wspominaliśmy już o tym, parę miesięcy temu głośno było w MSZ o liście ambasadora w Japonii Jacka Izydorczyka skierowanym do Kancelarii Prezydenta. „W związku z nagłym i natychmiastowym w skutkach odwołaniem mnie w dniu 19 czerwca br. (decyzję otrzymałem w dniu 21.06) z funkcji ambasadora RP w Japonii, zwracam się z uprzejmym pytaniem o powód podjętej decyzji”, pisał do prezydenta Izydorczyk, przedstawiając historię swojej wojny z dyrektorem
Na ratunek Napieralskiemu
Polityk, któremu kończy się życie na koszt podatników, zawsze może liczyć na ustawkę w „Super Expressie”. Ustawka to taki cud medialny najczęściej przydarzający się właśnie temu tabloidowi. Tym razem jego ekipa, oczywiście całkowicie przypadkowo, ocieplała wizerunek Grzegorza Napieralskiego, senatora PO. Tego, który kiedyś przez parę minut rozdawał jabłka przed bramą stoczni. Teraz jabłka droższe, więc Napieralski zaprosił obchodzącą urodziny matkę na obiad. I wręczył jej kwiaty… w doniczce. Niestety, sondaże wyborcze nawet






