Aktualne
Alergia (widzów) na Jankowskiego
Starszy pan, który tak się wydzierał, zapowiadając program „Dobry wieczór Polsko” (Polsat News), nie powtórzył sukcesów Springerowskiego „Faktu”. To, co łykała publika Grzegorza Jankowskiego, gdy rządził „Faktem”, okazało się kompletnie niestrawne dla widza programu telewizyjnego. Dziadunio też spuścił z tonu. Zamiast butnego wodza kolejnego numeru wypełnionego bredniami widzimy osobnika żebrzącego o uwagę widza. „Słuchaj i oglądaj mój program”, prosi Jankowski z oczami spaniela. Mina bezcenna. Ale program Jankowskiego i tak dogorywa. Nadchodzi ostatni
Standardy u Kurskiego
Bezlitosny jest ten Kurski z TVP. Zapowiedział walkę o wysokie standardy i słowa dotrzymał. Prawie miesiąc struchlała załoga patrzyła na przygnębienie Łukasza Sitka z Gdańska. Odsunięto go od roboty. I za co? Czy pomagier Rachonia z Info nie ma prawa się napić? Czy taki gwiazdor może milczeć, gdy kierownik pociągu nie chce mu wydać biletu za 10 zł (zamiast za 170 zł)? Czy w takiej sytuacji Sitek nie miał prawa użyć słów, które przewrażliwieni policjanci uznali za wulgarne i agresywne? Policjantów wyrzucić, a obsługę pociągu
Czy projekt nowego Kodeksu pracy jest korzystny dla pracowników?
Czy projekt nowego Kodeksu pracy jest korzystny dla pracowników? Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Niestety, nie. Popełniono wiele błędów. Największy to budowanie atmosfery tajemnicy wokół prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Kierunek zaczął odbiegać znacząco od realiów. Oczekiwaliśmy, że dyskusja będzie prowadzona w wymiarze pragmatycznym, a nie akademickim. Ostatecznie nie udało się uniknąć przecieków do mediów, co tylko skomplikowało i tak już trudną dla wszystkich sytuację. FZZ od początku nie zgadzało się na podwyższenie progów reprezentatywności,
SMF po raz 15-ty!
Szczecin Music Fest to festiwal muzyczny, który odbywa się w Szczecinie od 2004 r. Dotychczas wystąpili m.in. Cesaria Evora, Jan Garbarek, Bajofondo Tango Club, Mariza, Sinead O’Connor, Pat Metheny, Paco de Lucia, Herbie Hancock, Calexico, Marcus Miller,
Konferencja „25 lat polskiego Konkordatu”
Serdecznie zapraszamy na konferencję „25 lat polskiego Konkordatu. Geneza, litera, wykładnia i praktyka Traktatu”, która odbędzie się w dn. 22-23 marca 2018 r. w Krakowie. UNIWERSYTET PEDAGOGICZNY im. Komisji Edukacji Narodowej ul. Podchorążych 2, Kraków Komitet naukowy
Morawiecki kontra Orbán
Zdaje się, że w dzisiejszej Polsce politykę zagraniczną prowadzi premier, a minister spraw zagranicznych to niepozorny urzędnik, który za chwilę będzie wymieniony. Skąd taka teza? Zacznijmy od ujawnionych przez media dokumentów MSZ, z których jednoznacznie wynika, że prezydent i premier są w Białym Domu persona non grata. Aż do czasu poprawienia ustawy o IPN. PiS i jego media krzyczały, że to nieprawda, że do niczego takiego nie doszło. Że Donald Trump kocha Andrzeja Dudę i najchętniej spotykałby się z nim co parę tygodni (jak z premierem Netanjahu).
Czy można wynaleźć algorytm zmian w rządzie?
Czy można wynaleźć algorytm zmian w rządzie? dr Krystyna Łybacka, europosłanka SLD, matematyczka Byłoby bardzo trudno stworzyć algorytm dokonywania zmian w rządzie, ponieważ podstawą każdego algorytmu jest logika. A tutaj, mam wrażenie, mamy do czynienia z posunięciami dość chaotycznymi. Sądzę, że akurat logika była na ostatnim miejscu przy podejmowaniu przez premiera tych decyzji. Przypuszczam, że bardziej liczyły się interesy frakcji w obozie rządzącym. Po drugie, sądzę, że sam premier nie bardzo wierzy w logiczność ogłoszonych zmian,
Akcja kretynizacja
Wystarczy spojrzeć na tego gniota, by wiedzieć, że mogło go wydać tylko takie kuriozum jak Polska Fundacja Narodowa wraz z IPN. Za naszą oczywiście kasę. Bo z czego, jak nie z podatników żyje MSWiA? Tysiące propagandowych broszur o niesłusznych patronach ulic wala się więc w warszawskich urzędach, na pocztach i… w okolicznych koszach. Autor tego steku bredni jest jednak anonimowy. I trudno się dziwić. Bo to, co napisał choćby o Dąbrowszczakach, wpisuje się w inne, nacjonalistyczne, kryptofaszystowskie brednie prawicowych polityków. A całość
Irena Dziedzic ofiarą Lisickiego
Na własnej skórze przekonała się Irena Dziedzic, ile znaczy chrześcijańskie miłosierdzie w wydaniu Pawła Lisickiego. W listopadzie 2010 r. ta wybitna dziennikarka została w kierowanej przez niego „Rzeczpospolitej” sponiewierana w artykule „Dziedzic była TW”. Duszyczka prawicowego moralizatora nie miała z tym problemu. Przecież te kłamstwa nie bolały Lisickiego, lecz kogoś z drugiego sortu. I gdyby nie wyrok sądu, nic by się nie zmieniło. Nie byłoby przeprosin. Nawet po siedmiu latach. Morał z tego taki, że Lisickiemu dużo łatwiej przychodzi kłamstwo niż sprostowanie i przeprosiny.
10 tysi za jeden dzień urlopu
Jakże słodkie są konfitury władzy. Dla wybrańców PiS nie ma limitów. Mogą, jak Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego wzbogacić się o 798 tys. zł ekwiwalentu za 70 dni niewykorzystanego urlopu. Wychodzi na to, że jeden dzień urlopu wielce czcigodnego pana prezesa banku państwowego wart jest ponad 10 tys. zł. Mógł sobie leżeć na plaży, a harował za te marne 800 tys. zł. Albo Małgorzata Sadurska, była szefowa kancelarii prezydenta Dudy, mogła






