Blog

Powrót na stronę główną
Blog

Zaproszenie do marszu

Polityczny barometr zapowiada pogodę dla prawicy. Nawet jeśli wygra Platforma, nawet jeśli wejdzie z częścią Lewicy i Demokratów w koalicję rządową i odsunie kaczystów od władzy, to i tak rządy pozostaną na prawicy. Rządy gospodarki i umysłów. W przypadku rządów kaczystów będziemy mieli państwo lewicujące w sferze gospodarczej, a nacjonalistyczno-prawicowo-katolickie w nadbudowie. Lewicy pozostanie walka z prawicą w systemie obyczajów, historii, wartości. No i konkurowanie w lewicowych programach gospodarczych. Kaczyści od czasu do czasu będą urządzać antykomunistyczne nagonki, aby komunizmem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Głos przeciw Polsce policyjnej!

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 740 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Kiedy w roku 1990 jechałem z premierem Tadeuszem Mazowieckim na spotkanie we Wrocławiu, to na przedmieściach czekał na nas samochód w znanych niebieskich barwach, ale z boku miał napis „Policja”. To był pierwszy samochód, który w Polsce przemalowano z milicji na policję, a to dlatego, że dzień wcześniej Sejm uchwalił rządowy projekt ustawy likwidującej milicję i ustanawiającej policję. Podobno przemalowywano samochód w nocy, żeby premierowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Debaciarstwo

Jeżeli wierzyć sondażowi „Rzeczpospolitej”, większość obywateli RP, i tej III, i tej IV, uważa, że w debacie Kwaśniewski-Tusk zwycięży ten pierwszy. No to kłopot z głowy. I pozostaje tylko jeden mały problem. Zorganizowanie tej niepotrzebnej debaty. Skoro społeczeństwo jeszcze przed wie, kto wygra. Pierwsza debata Kwaśniewski-Kaczyński przyniosła, wedle sondaży, zwycięstwo Kwaśniewskiemu. Ale też wzrost przedwyborczego poparcia Prawu i Sprawiedliwości. Znakomity rezultat turnieju. Każdy wygrał. Jednak najbardziej wygrana okazała się telewizja publiczna. Od miesięcy krytykowana jest za poziom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Mityng na katyńskich drogach

Piszę dziś pod wpływem wiadomości o zaskakującym przeniesieniu uroczystości awansowania rozstrzelanych przez Rosjan polskich oficerów z przyszłorocznej rocznicy tej zbrodni na parę dni przed wyborami. Nie parę dni po wyborach, lecz przed wyborami. Pomordowanym należy się takie uznanie, a ich rodzinom taki gest pamięci o bliskich, których stracili. Ale nie przed wyborami. To przecież nic innego jak robienie mitingu wyborczego na katyńskich grobach, jak posłużenie się czaszkami z dziurami w potylicach jako gadżetami w kampanii wyborczej. To nie może być inaczej odczytane, bo nie można sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

PiS przegra!

Część komentatorów przewiduje zwycięstwo PiS. Zauważam nawet powstawanie minimody na jego wróżenie i z nieco masochistycznym cierpieniem robią to także zdecydowani przeciwnicy partii Kaczyńskich. Otóż ja uważam, że PiS przegra, i robię tę wróżbę z przyjemnością, bo tego chcę. Ale nie wróżę na podstawie chcenia, lecz na podstawie tendencji wyborczych. Najpierw jednak o tym, co będę uważał za przegraną PiS, i sądzę, że mój punkt widzenia w tej sprawie pokrywa się dokładnie z tym, co sądzi sam premier. Przegraną PiS będzie powstanie takiej sytuacji, w której ważniejszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Szkody Fotygi

Jeszcze w zeszłym tygodniu grzmiała. Dowiadywaliśmy się, że: „Nota werbalna, która była przedstawiona Polsce w tej sprawie, jest niestosownym dokumentem. Proponowałabym, aby dziennikarze i całe społeczeństwo zjednoczyło się w obronie Polski przed szkalowaniem, z którym mamy do czynienia, a które jest inspirowane przez opozycję”. Cóż, jestem opozycją, ale przysiąc mogę, że tego akurat nie inspirowałem. I prawie porwany płomiennym apelem pani minister spraw zagranicznych IV RP już ruszyłem bronić Polski przed szkalowaniem, kiedy okazało się, że jednak nie szkalowali. Tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Przystawka Leppera

Chciałbym zobaczyć Leszka Millera przesłuchującego Zbigniewa Ziobrę na posiedzeniach sejmowej komisji śledczej. Ale czy ten widok wart jest rozbijania lewicy? Szkoda, że Leszek Miller nie mógł kandydować z ostatniego miejsca na liście w Łodzi. Wtedy pojedynek Olejniczak-Miller wyglądałby inaczej. Teraz to będzie nie tylko wybór pomiędzy lewicowymi kandydatami, ale też kandydatami dwóch ugrupowań. Liderując Samoobronie w Łodzi, Miller będzie ratował Samoobronę przed spadkiem do drugiej, nieparlamentarnej ligi politycznej. Każdy głos oddany na Millera to jednocześnie głos na Andrzeja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Knebel na media!

Za najważniejsze wydarzenie ostatnich dni uważam to, co stało się w Polsacie. Ono ze względu na perspektywę, którą ukrywa, jest ważniejsze niż polityczne pląsy małżeństwa Rokitów czy dziwadła Millera pokąsanego przez pychę i żądzę zemsty. Najpierw jednak kilka zdań o nich właśnie. Wycofanie się Rokity Platformie nie zaszkodziło, o czym świadczą dwa sondaże popularności PO przeprowadzone po jego decyzji. Przypuszczam, że Rokita liczył, że sondaże będą gorsze i pokażą jego wyborczą wagę, i zapewne bardzo się nimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Baba z dotleniaczem

A to jest wasz prezydent, gen. de Gaulle, który ma tu swoje rondo – słodziłem oprowadzanej francuskiej publicystce, pokazując ukryty w cieniu gmachu byłego KC PZPR pomniczek maszerującego przywódcy Wolnych Francuzów. – A ta palma czemu tu? – usłyszałem zdumiony głos. – Przecież de Gaulle oddał Algierię. – A ta palma czemu tu? – nieraz pytali miejscowi i przybysze zdumieni stojącym na środku skrzyżowania Alej Jerozolimskich i Nowego Światu drzewem. Palmę postawiła własnymi siłami i za własne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pokusy jak za Gierka

Kiedy patrzę na sytuację w gospodarce i słucham tego, co się o niej mówi, czytam, co się o niej pisze, to przypomina mi się schyłek lat 60. i początek lat 70. W roku 1969 nastroje były ponure, wszystko wydawało się iść ku gorszemu, gospodarka ledwo człapała do przodu, ludziom się nie poprawiało, a raczej pogarszało, a Stefan Bratkowski, chyba na łamach „Życia Warszawy”, bił na alarm w cyklu, jeśli dobrze pamiętam, „Larum na drogach Rzeczpospolitej”. A potem przyszedł dramat grudnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.