Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Czy Morawiecki dotrwa do wyborów?

Po niedzieli wiemy, że dopiero wybory parlamentarne rozstrzygną, kto zostanie górą na dłużej. I czyj program będzie realizowany. Wcześniej prezes Kaczyński uzupełni wakaty w ministerstwach. Wybór między kandydatami z różnych, ostro ze sobą rywalizujących frakcji to nawet dla tak sprytnego polityka zadanie niełatwe. Musi przecież balansować między grupami interesów wewnątrz obozu prawicowego, który sklecił cztery lata temu. Wtedy udało mu się zmarginalizować tę prawicową opozycję, która kwestionowała jego przywództwo. Ale to już przeszłość. Dziś przed prezesem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kogo wyślemy do Brukseli

Wybory już za kilka dni. Ale ich wynik będzie niewiadomą aż do niedzielnego wieczoru. Wynik jest nieznany, ale komentarze powyborcze można przewidzieć. Wszyscy wygrają. A najbardziej w komentarzach wygrają ci, którzy przegrają. Czym się różnią te wybory od wielu poprzednich? Najbardziej spektakularną zmianą jest panika, którą obserwujemy w szeregach PiS po projekcji filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Jeszcze na początku maja partia Kaczyńskiego dziarsko maszerowała pod rękę z Kościołem. Zadowoleni z siebie politycy i duchowni nie ukrywali,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Bunt odłożony na wrzesień

W tej partii wszystko musi być pod sznurek prezesa. I jak Kaczyński powiedział, że nikt im nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne, to Morawiecki nie mógł zrobić oświatowego okrągłego stołu przy okrągłym stole. W PiS okrągły stół był prostokątny. A na obrady wybrano Stadion Narodowy. Może spodziewano się tłumów? Nic z tego. Wyszło jeszcze gorzej, niż przepowiadali pesymiści. Z szulerami do stołu usiedli głównie desperaci. I garstka ludzi dobrej woli, którzy uwierzyli, że ta władza chce coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Grill zamiast flag

Długa majówka nie ostudzi nastrojów. Bo nie o emocje już chodzi. Napięcia społeczne dotyczą zbyt wielu obszarów i tylu grup społecznych, że nie mogą ich załagodzić gratyfikacje rozdawane według politycznego klucza. Bonusy wybierane nie według zasad sprawiedliwości społecznej czy jako część głębszego planu modernizacyjnego państwa. U Kaczyńskiego nie ma nawet śladu takiego myślenia. Decyzje o tym, komu, ile i kiedy dać, zapadają w bardzo wąskim gronie polityków PiS. A ich podstawą są szczegółowe badania prowadzone pod kątem maksymalnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zadecydują rodzice

Nie damy wam pieniędzy i co nam zrobicie? Takiego stosunku polityków PiS do nauczycieli można było się spodziewać. Przecież nikt przytomny nie wybrałby do negocjacji ze związkami nauczycielskimi Beaty Szydło. Specjalistki od wypłacania sobie i swoim po uważaniu gigantycznych premii. Bo takie im się po prostu należały. A nauczycielom należy się tylko co łaska. Tyle ile pokornie przyjął Ryszard Proksa, szef nauczycielskiej Solidarności. Pierwszy na taką skalę solidarnościowy łamistrajk. Modelowa rządowa przystawka. Guzikiewicz i Proksa to dziś znaki firmowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Obiecujemy, przekupujemy, rządzimy

Przejechali się po mnie niektórzy czytelnicy komentarza „Kłamstwa w interesie gigantów” (PRZEGLĄD nr 14). Uważają, że nie ma co wojować z tymi firmami, bo najważniejsza jest obrona wolności w internecie. Wolności, której rzekomo zagraża dyrektywa unijna. Piszę rzekomo, bo swojej oceny pożytków z niej płynących nie zmieniam. Użytkownicy internetu niczego nie stracą. A to, że właściciele gigantów muszą wreszcie płacić twórcom, jest oczywistą koniecznością. Głosicielom poglądu, że wolność internautów jest zagrożona, przybył nowy sojusznik. Do tej pory kompletnie od tej strony nieznany.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kłamstwa w interesie gigantów

Politycy mieli wybór. Wsparcie oczywistych praw twórców, czyli artystów, naukowców, dziennikarzy, do zapłaty za pracę albo podlizanie się gigantom internetowym i tym użytkownikom, którzy kochają wszystko, co pozornie darmowe. Nasi europosłowie wybrali to, co jest dla nich korzystniejsze. Poparli wielkich, takich jak Google, YouTube, Amazon i Facebook. Potwierdzili tym samym, że albo nie mają głębszej wiedzy o tym problemie, albo brakuje im charakteru, by nie ulegać naciskom gigantów i nie zachowywać się stadnie. W wielu przypadkach chodziło pewnie o jedno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nasz „Przegląd”

Pisanie o rynku medialnym i PRZEGLĄDZIE nie jest tym, na co Czytelnicy czekają, ale… Sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna. W gruncie rzeczy mamy wojnę propagandową. PiS kontra kurcząca się reszta. O skali tej operacji świadczy wyrwanie z budżetu państwa 1,2 mld zł na TVP. A ta horrendalna kwota to przecież tylko część kasy podatników, jaka idzie też na Polskie Radio i PAP. Te trzy media, kiedyś aspirujące do miana publicznych, są dziś do wyłącznej dyspozycji władzy. Opozycja może w nich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nawet nie wiemy, ile nie wiemy

Instytucja, która nieustannie odwołuje się do prawdy, sama ma z nią elementarne problemy. Droga do prawdy o pedofilach w sutannach po prezentacji raportu Episkopatu o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich w Kościele jest daleka. Zamglona. I bez drogowskazów. A po tym, co mówili abp Gądecki i abp Jędraszewski, prominentni reprezentanci polskiego Kościoła, odnoszę wrażenie, że mają z prawdą duże problemy. To, co robią, jest mocno spóźnione i wymuszone okolicznościami zewnętrznymi. Z jednej strony, naciskami Watykanu i papieża Franciszka, który w polskim Kościele od początku ma złe, a ostatnio nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sztandar lewicy wprowadzić!

Gdyby udało się zajrzeć za kulisy działania PiS i PO i zobaczyć, jaki problem najbardziej spędza im sen z powiek, to sądzę, że politycy obu obozów, ich doradcy i eksperci za najważniejsze uważają utrzymanie obecnego duopolu. Co w praktyce oznacza bezwzględne duszenie w zarodku wszelkich nowych inicjatyw politycznych. By nie zdążyły okrzepnąć i zagrozić duopolowi. A z drugiej strony jest to ciągły proces wasalizacji tych partii, które już są. Modelowym przykładem jest los Solidarnej Polski w obozie PiS czy Nowoczesnej w Koalicji Obywatelskiej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.