Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Czy zmierzch cywilizacji?

Ostatnio nasiliły się mocno pesymistyczne opinie fachowców-biologów o dalszych losach naszej cywilizacji. Zdaniem współczesnej nauki, życie powstało na Ziemi przeszło trzy i pół miliarda lat temu. Przez półtora miliarda lat trwało wyłącznie w oceanach i dopiero około 600 mln lat temu wydobyło się na lądy, na których istnieje do dzisiaj. Trwająca 200 mln lat epoka gadów zakończyła się ich wielkim wymarciem 65 mln lat temu i dopiero wówczas rozpoczęło się do dzisiaj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ostrzeżenia i zachęty

Bez uprzedzeń Gdy widzę gromadkę ludzi patrzących w jedną stronę, chcąc nie chcąc także zwracam oczy w tym kierunku. Wszyscy piszą o SLD, ja także nie mogę się przed tym powstrzymać. Cenię sobie czynne prawo wyborcze i z dwuletnim wyprzedzeniem troszczę się o to, na jaką partię będę mógł głosować, gdy SLD pod wpływem zewnętrznych ataków i wewnętrznych sprzeczności rozpadnie się. Nie musi się aż rozpadać – wystarczy, że zachowa swoją tożsamość nijakości, a kłopot wyborczy będę miał. Określenia „lewica”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Cywilizacja strachu

Kuchnia polska Kiedy po obejrzeniu filmu Michaela Moore’a „Zabawy z bronią” szukałem jego świeżo wydanej książki „Biali głupcy” w wielkiej warszawskiej księgarni, najpierw nie potrafiono jej znaleźć, potem zaś okazało się, że jest ona w dziale lekkiej beletrystyki. „Bo to taka humorystyczna książka”, tłumaczyła ekspedientka. „Biali głupcy” nie są książką humorystyczną, tak jak „Zabawy z bronią” nie są humorystycznym filmem, a zdarzenie jest znamienne. Po prostu nie chcemy przyjąć do wiadomości, że Ameryka zmieniła się tragicznie i Michael Moore należy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trudna miłość

Teledelirka Kocham wolne media, prasę, radio i telewizję, choć bywa, że ich nienawidzę. Za kradzież czasu, stronniczość, głupotę. A jednak je kocham. To wyznanie z trudem przeszło mi przez gardło, a właściwie przez komputer. Wyznania miłości nie są moją mocną stroną. Wychowana w pruskim drylu, nie powiem, że bez miłości, raczej bez słów o miłości, muszę przełamywać fale (nieśmiałości) za każdym razem, gdy mam coś wyznać. Jeśli powiem, że miłuję media, to jakbym wyznała uczucie o. Rydzykowi i tym podobnym, a przecież serce moje nie bije po prawej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chłopiec malowany

Polityk, żeby zrobić sobie przyjemność, zawsze znajdzie kogoś, kogo na siłę chce uszczęśliwić. A to obłoży VAT-em dzieci i ich pierwszy elementarz, a to wymyśli wyjątkowo zagmatwaną ustawę czy też stworzy grupę sprawującą władzę, która dostarcza społeczeństwu rozrywki na całe miesiące, a szczególnie wtedy, gdy „Imperium kontratakuje”. Tym razem w związku z 17 września, dniem, kiedy to Związek Radziecki wprowadził na naszych ziemiach ideę utworzenia centrum dla wypędzonych, i to bez pytania nas o zgodę, tym razem chłopaki wzięli się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przekleństwo złych obyczajów

Prawo i obyczaje Niccolo Machiavelli, myśliciel włoski z czasów włoskiego Odrodzenia (1469-1527), stwierdził w swych rozważaniach na temat stosunku między prawami a obyczajami, że żadne prawa nie potrafią zepsutym obyczajom zaradzić, gdyż dla zachowania dobrych praw potrzebne są dobre obyczaje. Myśl ta sprawdza się na przykładzie dzisiejszej Polski. Po wyborach czerwcowych w 1989 r. ustanowione zostały w naszym kraju nowe, niezłe prawa, ale wiele z nich jest dziś łamanych bądź pozostaje martwą literą ustawy. Nad dobre prawo wynoszą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dobre i złe zdarzenia

Zapiski polityczne 11 września 2003 r. Redakcja „Polityki” ujawniła wyniki badania opinii publicznej w sprawie ewentualnego sukcesu wyborczego grupy „osób politycznych”. Do nich zaliczono także Panią Jolantę Kwaśniewską. Kiedy w przededniu wyboru jej męża Unia Pracy – wśród członków której Pan Aleksander zdobył najwyższe uznanie – zorganizowała konwencję wyborczą w Płocku, powiedziałem w sali tamtejszego teatru, gdy otwierałem zebranie tejże konwencji, że oto otwieram pierwszą konwencję wyborczą poświęconą rodzinie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Spór o ducha Europy

Bez uprzedzeń Polski rząd, pod naciskiem Episkopatu, Watykanu i opozycji, a także, zdaje się, z własnego przekonania, domaga się stanowczo wpisania do konstytucji europejskiej słów o chrześcijaństwie jako dziedzictwie składającym się na tożsamość Europy. Minister spraw zagranicznych, idąc za opinią większości wypowiadających się, stwierdził, że takie słowa byłyby „zgodne z prawdą historyczną”. Nie można temu zaprzeczyć. Ta oczywistość jest nie gorzej niż nam znana tym zachodnim Europejczykom, którzy sprzeciwiają się wpisaniu tych słów do konstytucji. Nie toczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Odprawa posłów strasburskich

Kuchnia polska Wiele wskazuje na to, że nasza klasa polityczna startuje do nowego wyścigu. Jest to wyścig do Parlamentu Europejskiego, do którego wybory mają się odbyć w czerwcu przyszłego roku, tuż po naszym oficjalnym już i definitywnym wstąpieniu do Unii Europejskiej. Badacze opinii publicznej i ankieterzy twierdzą, że wybory te wzbudzą niewielkie zainteresowanie obywateli i obejdą się niską frekwencją. Trudno się temu dziwić. Jeżeli oficjalny raport przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia mówi, że w ubiegłym roku odbyło się w Polsce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Górnicy mają prawo nie wierzyć władzy

Jaki mamy bilans po 11 latach reformowania górnictwa i wydaniu z budżetu państwa 41 mld zł? Górnictwo ma znowu zadłużenie w horrendalnej wysokości 22 mld zł, a na Śląsku jest 330 tys. bezrobotnych. Takie są fakty. Ale te suche liczby, choć ogromne, nie mogą oddać dramatu śląskich rodzin ani degradacji całego regionu. Kolejne demonstracje górników mają coraz agresywniejszy charakter. Desperacja ludzi osiągnęła już taki poziom, że sytuacja wymyka się spod kontroli. W Warszawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.