Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Zwierz Alpuhary

Wieczory z Patarafką Mało jest takich polskich turystów, którzy wspinając się ku wieżom, płacom i ogrodom Alhambry (wymawia się „Alambra”), nie zacytowaliby bodaj tylko „zwierza Alpuhary”. Ten niebywały, chyba najpiękniejszy na świecie mauretański zespół pałacowy musi taki odruch w każdym Polaku, który słyszał o „Konradzie Wallenrodzie”, wywołać. Jest to, niestety, grzmiące głupstwo. Grenada to jedno z najpiękniejszych miast Hiszpanii (nazwa pochodzi od owocu), ale zarazem też nazwa ostatniego królestwa Maurów i jednocześnie prowincji na południu, wchodzącego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Uzasadniona utrata poparcia dla lewicy

Zapiski polityczne Wyniki wyborów, jeszcze nie do końca – w chwili gdy to piszę – znane ostatecznie, pozwalają jednak na kilka niezbyt wesołych refleksji. Lewicowa koalicja – mimo ogólnej wygranej ilościowo – nie może bez szukania jeszcze dodatkowych sojuszników podjąć się rządzenia w tych 13 województwach, gdzie niby to zwyciężyła. Najgorzej wygląda to w samej stolicy, w której, jak np. w mojej dzielnicy Wawer lewicowa koalicja zdobyła jeden mandat. Unia Pracy, będąca ciągle partią na dorobku odrabiająca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jak inteligent z inteligentem

Kuchnia polska Pośród publicystów, z którymi się nie zgadzam, bardzo wysoko cenię Janusza Lewandowskiego. Autor ten, należący także jako były minister i poseł do klasy politycznej, wyróżnia się zarówno wśród publicystów, jak i polityków dwoma cechami nie do pogardzenia – inteligencją i szczerością. Inteligencja pozwala mu zauważać, co rzeczywiście dzieje się dookoła, szczerość zaś każe mu mówić, co na ten temat sądzi i do czego zmierza. Dlatego też w warstwie obserwacji przeważnie się z nim zgadzam, mając

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zawirowania Kaczyńskiego

Zawirowało wokół negocjacji z Unią Europejską. W Polsce stało się tak za sprawą braci Kaczyńskich i ich ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość, a w Unii sypnęło spekulacjami na temat terminu akcesji nowych członków. To, co uważaliśmy za już przesądzone w przypadku udanego zakończenia rozmów, czyli wejście do Unii z datą 1 stycznia 2004 r., okazuje się dość umowne. W Brukseli mówi się teraz o marcu czy nawet czerwcu 2004 r. Czas pokaże, na ile jest to forma dodatkowego nacisku na kandydatów, a na ile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzy koła

Scena, która mnie bawi za każdym razem, kiedy ją widzę, miała miejsce w kabarecie TEY. Rudi Schuberth mówi, że zepsuł mu się traktor. – A co w nim się popsuło? – pyta Zenek Laskowik. – Koło. – A ile traktor ma kół? – Cztery. – To nie możesz powiedzieć, że trzy są dobre?! W latach propagandy sukcesu był to żart ze wszech miar trafiony. Wydawało mi się później, że wraz z tamtą epoką odejdzie jednak w zapomnienie lub pozostanie w świadomości jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jutro

Pobiegał pan minister po mieście, wrócił do gabinetu, przebrał się w służbowy garnitur, wezwał swoich pracowników i powiada: – Biegnę ci ja ulicami swój ulubiony dystans, mijam bar mleczny, zatrzymuję się na chwilę, zaglądam przez okno i nagle odnoszę wrażenie, że ktoś wyjada biednym obiady. – Najpewniej głodni, sam w nich jadałem – odezwał się student stażysta z Wyższej Szkoły Strategii i Zarządzania. – Ale skoro my dotujemy biednych, to nie powinni się do nich dołączać głodni! To jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dlaczego boli myślenie

Kuchnia polska Ilia Erenburg opowiada w „Lejzorku Rojtszwańcu” anegdotę o tym, jak to jeden Żyd sprzedał drugiemu krowę. Nazajutrz ten, który kupił, przychodzi z piekielną awanturą, krzyczy i rozpacza, że został oszukany, ponieważ jego krowa nie daje mleka. – Uspokój się – mówi mu sprzedający – nie krzycz. Przecież ta krowa nie dlatego nie daje ci mleka, że nie chce, ale dlatego, że nie może. Powiem ci nawet więcej: ona w ogóle nie ma mleka. Co jakiś czas podnoszą się u nas głosy o zaniku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zwycięzców ci u nas dostatek

Wiemy już, jaka jest prawdziwa mapa zwycięzców i przegranych w wyborach samorządowych. Wiemy, kto został wybrany i jaki szyld reprezentuje. Wszystko jest więc jasne. Ale gdyby wierzyć politykom opisującym wyniki swoich partii, wniosek byłby zgoła inny. Wygrały wszystkie ugrupowania. Okazało się, że jesteśmy krajem urodzonych zwycięzców. Jeszcze raz potwierdziło się stare porzekadło o porażce, która jest sierotą. I o politykach, którzy w swoją profesję mają wkomponowaną umiejętność robienia dobrej miny do złej gry. A trzeba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Miasta na skałach

Wieczory z Patarafką To wygląda mniej więcej tak: jedzie się przez bezludzie, przez skaliste zwaliska, przez góry i zupełnie niespodziewanie zza kolejnego zakrętu wyłania się bajkowe miasto na górze, otoczone przepaściami, ogrodami, lasami palm i cyprysów, warowne, strzelające wieżami kościołów i alkazarów (czyli warownych zamków), wyłożone błękitnymi kafelkami, idealnie odnowione i idealnie czyste. Autokar tam nie wjedzie, uliczki są w typie warszawskich kamiennych schodków. To Segowia, Avila, Cuenca, Toledo, Ronda. I inne, mijane przejazdem. Piekielny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kolor polskiego patriotyzmu

Zapiski polityczne 6 listopada 2002 r. Lada moment ukaże się w księgarniach dwutomowa praca o wielkiej doniosłości historycznej, jednakże zagrożona licznymi zaprzeczeniami i potępieniami smutnych prawd, jakie zawiera. Mówię o „Studiach” i „Dokumentach” wydanych przez Instytut Pamięci Narodowej, jako plon dwuletniej pracy 30 historyków i prawników z IPN, PAN oraz Uniwersytetu w Białymstoku. Rzecz dotyczy masakry Żydów urządzonej zaraz po wejściu wojsk niemieckich na tereny zajęte dwa lata wcześniej przez bolszewików, którzy uciekając w popłochu z terenów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.