Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Przed zmianą biegunów

Spotęgowanie ogrzewczych zmian klimatu naszej planety spowodowało przyśpieszone mieszanie wielkich mas atmosfery. Wiejące w stratosferze prądy wichrowe przerzucają znaczne masy pyłów, zarówno transoceanicznie, jak interkontynentalnie. Z kilkudziesięciu tysięcy kilometrów kwadratowych Sahary wiatry przenoszą piasek nad Atlantykiem do Ameryki. Potężne podmuchy, które niosą w Azji z pustyni Gobi lotny pył, zmieniają połacie Południowej Korei w obszary półmroku. Nie tylko, że promienie słońca z trudem mogą się przebijać przez taką zaćmioną atmosferę, rzecz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Choroba wściekłych mediów

Bez uprzedzeń Polska bardzo szybko zbliżyła się do demokracji zachodnich pod względem wad, a nawet je wyprzedziła. W dzisiejszych demokracjach zachodzi w coraz szybszym tempie osłabienie wybieranej przez obywateli władzy politycznej na korzyść władzy sądowniczej, a zwłaszcza tak zwanej (początkowo żartem) czwartej władzy, czyli mediów. Ta czwarta władza nie ponosi żadnej odpowiedzialności politycznej przed obywatelami. Uzależniona jest od właścicieli, którzy żądają, aby przynosiła zyski i czasami, nie zawsze, narzucają orientację polityczną. Możliwość uprawiania własnej polityki stanowi część wynagrodzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Straszny raport

Kuchnia polska „Gazeta Wyborcza” (12 kwietnia br.) opublikowała straszliwy raport. Jest to opracowany przez pracownię SMG/KRC raport o wykształceniu i ambicjach życiowych młodzieży polskiej w wieku lat 19-26. W raporcie tym nie ma tradycyjnego narzekania na młodzież – że głupia, że leniwa, że za wiele sobie wyobraża, że wreszcie „inaczej to za naszych czasów wyglądało”. Próbka młodzieżowa pokazuje tym razem coś znacznie więcej, a więc to, co się faktycznie w Polsce stało, a także to, co się prawdopodobnie z Polską stanie, jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wiosna nie łagodzi obyczajów

Nawet wiosna – bardzo w tym roku wczesna, jak zwykle przepiękna i urokliwa, wyzwalająca w każdym, niezależnie od wieku, nowe nadzieje – niezbyt wpłynęła na poprawę nastrojów w Polsce. A używając słownictwa najczęściej dziś stosowanego i spopularyzowanego przez ministra Łapińskiego, można powiedzieć, iż pacjent jest tak poważnie chory, że nie wystarczą zabiegi liftingowe. Schorzenia mają charakter strukturalny i systemowy. Kraj wymaga generalnego remontu. Trzeba go przeprowadzić, bo dalsze zaniechanie grozi katastrofą. Wydawałoby się, że w tej sprawie jest consensus

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Przekonać do Unii

Historia coraz mocniej puka do naszych drzwi. W wariancie najbardziej optymistycznym już za kilkanaście miesięcy Polska może być pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Ale realnie oceniając sytuację, ciągle jeszcze trzeba używać właśnie tej formuły „może być”. Bo przecież wcale nie jest przesądzone, że w tej Unii będziemy. Decyzje na „tak” nie zostały jeszcze podjęte. Jakby jednak na sprawę nie patrzeć, weszliśmy w ostatni, finalny etap negocjacji. A że każdy finał obfituje w emocje, to tym bardziej musi iskrzyć teraz, gdy łamane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nie igrać z historią!

Wisława Szymborska napisała w wierszu „Dzieci epoki”, że cała nasza epoka jest polityczna. Zdaniem poetki, sprawami politycznymi są teraz „wszystkie twoje, nasze, wasze dzienne sprawy, nocne sprawy”. Nawet wiersze apolityczne są, według naszej noblistki, polityczne. Wiersza „Dzieci epoki” nie należy brać dosłownie. Już Horacy w swej „Sztuce poetyckiej” pisał, że malarzom i poetom przysługuje prawo do swobody twórczej (licentia poetica). Z takiej swobody nie mogą korzystać przedstawiciele wszelkich nauk, wśród

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pochwała kłamstwa

Jakiś czas temu przeprowadzono sondę, jakie zawody są najbardziej załgane. I bez sondy wiadomo, że politycy, co się też w sondażu potwierdziło. W niewiele mniejszym stopniu tak samo osądzono prawników, handlowców, dziennikarzy i księży. Wcale się temu nie dziwię, wszyscy na to zasłużyli. Kłamstwo jest w ich wypadku ważną umiejętnością zawodową – cóż to za handlowiec i polityk, który nie potrafi zachęcić do swojego programu albo nie potrafi sprzedać swojego towaru? W związku z czym palma pierwszeństwa powinna przypaść reklamodawcom. Pamiętacie państwo „salon,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Mój złośliwy, upiorny chichot

Zapiski polityczne Poseł Andrzej Lepper ogłosił na zakończonym w ubiegłą niedzielę kongresie swojej partii, że rozpoczyna się od tej chwili przejmowanie władzy w Polsce przez tę nową formację. Skwitowano to wzruszeniem ramion. Lepper do władzy, co za bzdura. Nikt jak do tej pory nie zadał sobie prostego pytania: a jeśli to prawda, co wtedy zrobimy? Możemy oczywiście porzucić nasze marzenia o demokracji i w drodze zamachu stanu zablokować panu Andrzejowi drogę do władzy, gdyby wygrał wybory – co wcale nie jest mało prawdopodobne. Lepper ma faktyczny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Młot Szarona

Ponurą sprawę walk toczących się obecnie na Bliskim Wschodzie można, dla uzyskania możliwie obiektywnych prognostyków dotyczących dalszego rozwoju wydarzeń, porównać do przebiegu innych wojen czy też konfliktów zbrojnych XX wieku. Jak wiadomo, ani wojna prowadzona przez USA w Wietnamie, ani wcześniejsza od niej koreańska nie doprowadziły do rzeczywistego zwycięstwa Stanów Zjednoczonych, chociaż były one stroną wielokrotnie silniejszą od swoich przeciwników. Na fiasko Amerykanów złożyły się dwojakiego rodzaju przyczyny. Za Koreą Północną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Przywilej czwartej władzy: kłamstwo

Bez uprzedzeń Nie mam do sprzedania rozgłośni radiowej i nie noszę się z zamiarem zakupu ogólnokrajowego dziennika, chociaż bardzo by mi się przydał do prostowania fałszów głoszonych przez telewizję TVN. W sporze o nową ustawę regulującą działanie mediów nie jestem stroną, a jeśli jestem, to tą, do której media prywatne kierują swoje bajecznie nierzeczowe argumenty. Chcą one, aby nasza, odbiorców, strona poczuła się przestraszona groźbą zniesienia pluralizmu i wolności mediów. Jakoś nie widzę, żeby ktoś się tej groźby bał. Jeśli można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.