Felietony
Amnezja odnowicieli
Co wynika z wielotygodniowej walki o przywództwo w Akcji Wyborczej Solidarność? Bardzo niewiele. Zwłaszcza gdyby jej skutki mierzyć liczbą występów telewizyjnych lidera SKL, Jana Marii Rokity, próbującego za pośrednictwem mediów obalić Mariana Krzaklewskiego. Wielce to naiwny pomysł. Zaskakująco naiwny jak na renomę wytrawnego gracza, którą cieszy się szef SKL. Wyraźnie widać, że dzisiejsi opozycjoniści Krzaklewskiego nie docenili talentów matematycznych i zmysłu konstruktorskiego szefa “Solidarności”. A ten tak ustawił reguły wyborcze w AWS, że na dobrą sprawę
W złym humorze
BEZ UPRZEDZEŃ Propaganda obozu rządzącego straszy społeczeństwo, powtarzając ciągle: “Polska za rok może stać się krajem monopolu politycznego, wszystkie instytucje państwa zdominowane będą przez SLD”. Gdyby tak rzeczywiście się stało, byłoby to spełnienie postulatu powszechnie szanowanego za mądrość Karla Poppera, który twierdził, że dla demokracji najlepiej jest, gdy władzę z wyboru (w naszym wypadku Sejm i prezydenturę) sprawują przedstawiciele jednej partii, bo tylko w takim wypadku wyborcy mogą wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za błędy. Koalicje i kohabitacje odpowiedzialność
Syndrom Gołoty
KUCHNIA POLSKA Jedyną osobą w Polsce, która absolutnie nie ulega syndromowi Gołoty, jest Marian Krzaklewski: tamtego sekundanci błagali, aby walczył, a on rwie się do bitki. Dziwny przebieg pojedynku bokserskiego Tyson-Gołota część moich znajomych skłonna jest przypisać gwałtownemu skokowi współczynnika inteligencji u polskiego pięściarza. Otóż, ich zdaniem, Gołota nagle pojął, że to, co się dzieje, prowadzi bądź to do okaleczenia go lub pozbawienia życia, bądź też do tego, że będzie musiał pobić człowieka, do którego nie żywi
Poszukiwany, poszukiwana
A może od razu dać ogłoszenie co gazety? “Średnio młodego, przystojnego, nieskorumpowanego, bogobojnego, religijnego, ale nie do przesady, niekłótliwego, moralnego, ewentualnie inteligentnego potrzeba na przywódcę polskiej prawicy od zaraz”. Można jeszcze zaoszczędzić na ogłoszeniu, poczekać. A nuż się uda? Może przewodniczący Krzaklewski zechce się odspawać od fotela Wielkiego Przewodniczącego i wrócić do mozolnej, szarej, codziennej pracy związkowej. Walczyć o lepszą płacę obecnie zatrudnionych, o wyższy wskaźnik rewaloryzacji dla emerytów, o uzwiązkowienie w licznych prywatnych przedsiębiorstwach, pozostających nadal
O stanie sędziowskim
ZAPISKI POLITYCZNE Zachowanie się na rozprawach sędziego Nizieńskiego i jego fałszywa rola wskazują dobitnie na prawdziwy radziecki rodowód prawa. Należy je uchylić możliwie szybko. Gdy krótko po wygranych po raz pierwszy wyborach prezydenckich Aleksander Kwaśniewski zaproponował mi objęcie funkcji polskiego Gaucka, zażądałem, aby ostateczne rozstrzygnięcia w materii lustracyjnej podejmowali sędziowie lub osoby mające uprawnienia do wykonywania tego zawodu. Nie zdawałem sobie jednak wówczas sprawy z moralnego i zawodowego poziomu stanu sędziowskiego. Pomijam w tej chwili
Pora na eurorealistów
Kim pan/pani jest? Euroentuzjastą, eurorealistą, a może eurosceptykiem? Na razie takie określenia goszczą głównie w mediach, wystąpieniach polityków i badaniach opinii publicznej. Niebawem trafią także pod strzechy. Nikt nie będzie przecież obojętny wobec coraz bardziej realnego członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Pisząc, że nasz akces do wspólnoty jest coraz bliższy, z założenia wykluczam się z grona eurosceptyków. Negocjacje w sprawie członkostwa Polski wchodzą w etap decydujący dla terminu i warunków naszego uczestnictwa w tym największym
Chory system prawny
ZAPISKI POLITYCZNE Jest nowy senator, nowy prezydent Szczecina i skrzywdzony Marian Jurczyk, niewinny, a jednak ukarany. I jest polski system prawny na wieki wieków, amen. Polski system prawny został w wielu miejscach poważnie zraniony i niełatwo przychodzi mu wylizanie się z tych ran. Każde zbliżenie do sądów i prokuratur niesie złe wiadomości. Zewsząd słychać o nagminnej korupcji, o ślamazarności w wymierzaniu sprawiedliwości, o przedziwnym i pozostającym bezkarnie, powtarzającym się przez długie lata, systemie zwalniania złapanych na gorącym
Referendum czy buchalter
KUCHNIA POLSKA Może jestem nadmiernym optymistą, ale projekt referendum prywatyzacyjnego uważam za pierwszy bodaj poważny głos lewicy, dotyczący jej wizji ustroju społecznego Polski, odmiennej niż ta, która patronowała pierwszemu dziesięcioleciu III RP. Trzy stronnictwa, SLD, Unia Pracy i PSL, wystąpiły z inicjatywą referendum w sprawie prywatyzacji i reprywatyzacji. Przeciwnicy tego pomysłu twierdzą, że jest to chwyt przedwyborczy, co ma rzekomo ów pomysł kompromitować. Nic bardziej błędnego, a to z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze więc, jeśli
Ludzie listy piszą…
TELEDELIRKA Janusz Głowacki, kiedyś wybitny felietonista “Kultury”, a dziś nowojorsko-polski dramaturg, powiedział mi: “Dopiero, gdy cię zaczną opluwać, będziesz kimś, to będzie znaczyło, że stajesz się sławna”. Osobiście wolałabym być gwiazdą “Halo”, “Na żywo”, czy “Twojego imperium”. Janusz G, po wielu latach na wyżej wspomnianych łamach dostawał setki anonimów, w których wytykano mu, kim jest naprawdę, on i jego szanowana mamusia, jakie ma pochodzenie i co takiego zrobiłby z nim autor anonimu, gdyby go spotkał na swej drodze.
Wyzysk nie kontrolowany
PRAWO I OBYCZAJE Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia nikogo, powiadali już starożytni Rzymianie (ignorantia iuris excusat neminem). Mądra ta sentencja w praktyce nie dotykała jednak możnych tego świata, którzy z pełną nawet świadomością często prawa gwałcili (również takie, które sami ustanowili!). W nieznajomości prawa celują politycy, nawet ze szczytów władzy oraz, jak się ostatnio okazało, także pretendenci do najwyższego urzędu w państwie. Jeden z nich oburzał się np., że A. Kwaśniewski podjął postępowanie w sprawie






