Felietony
Leżeński, Wajdą, Mickiewicz
Że “Pan Tadeusz” jest także powieścią, wiedziano od dawna. To chyba Boy komentował przekład francuski prozą ze zdziwieniem, że to taka kształtna powieść. Ale to przecież nie tylko powieść, bo można dzieło Mickiewicza potraktować różnie – na przykład jako baśń, jako humoreskę, jako poemat opisowy i wszystko to będzie uzasadnione. Cezary Leżeński, niegdyś literat, a obecnie pisarz, autor w każdym razie zmyłkowy i nieoczekiwany zdumiał nas obecnie pomysłem przerobienia “Pana Tadeusza” na regularną powieść. Powstała książka “Miłość
Byle dużo
Co najbardziej bulwersuje ludzi i wprowadza ich w stan szczególnej irytacji? Okazuje się, że największe wzburzenie wywołują wiadomości o wysokich dochodach osób wtedy, gdy ludzie dochody te oceniają jako nieusprawiedliwione. Negatywne oceny nie wynikają z zazdrości wzburzonych, lecz z zachłanności tych, co dużo zarabiają – tak mówią sondaże. Jakie dochody i jaka musi być ich wysokość, by zostały one uznane za wysoce niesprawiedliwe? W ciągu dwóch ostatnich lat mieliśmy trzy takie przypadki. Pierwszy w końcu 1997 r., gdy rząd Buzka
Łożyska pesymizmu
BEZ UPRZEDZEŃ Chcąc pełnić rolę opozycji, trzeba mieć odwagę oponowania. Nie jest pewne, czy SLD i PSL mają tę odwagę. Partia chłopska rezerwuje sobie prawo nieustannego domagania się więcej pieniędzy dla mieszkańców wsi, a poza tym obóz solidarnościowy może liczyć na jej poparcie w sprawach, na których najbardziej mu zależy. Doczekała się konkurencji w zawodach demagogicznych, choć można wątpić, czy Lepper będzie miał do zaoferowania coś więcej niż odwagę radykalnego sprzeciwu. Obie partie opozycyjne
Czas królobójców
Dzieci mają ferie. Część wyjechała. Głównie ci, których było na to stać. Większość będzie jednak odpoczywała w domu, u siebie. Na ferie rozjechali się za to parlamentarzyści. Wakacje mają dłuższe niż dzieci. Trzy tygodniu przerwy w obradach ufundował im marszałek Sejmu. Politycy koalicji, zmęczeni obroną ministra Wąsacza i spekulacjami nad losem premiera Buzka, udali się na odpoczynek. Władza ma dziś taki styl. Gdzie nie spojrzeć, rząd potyka się o problemy. Głębokie podziały, kryzys przywództwa, zatrważający brak
Pyrrusowe zwycięstwo
Tylko dwóch głosów zabrakło, by minister Wąsacz stracił swoją posadę. Aż 229 posłów nie widzi go już w składzie rządu. Czy wynik głosowania jest więc zwycięstwem koalicji? Jaki będzie los buntowników z AWS, skoro bez nich rząd nie ma już większości parlamentarnej? Telewizja publiczna odstąpiła od. ramówki i transmitując sobotnie obrady Sejmu, potwierdziła, że serio traktuje misję, do której została powołana. Kamery były tam, gdzie działy się rzeczy ważne dla Polski. Sejmowa debata nad wnioskiem o odwołanie min.
Droga ocalenia
W dwu poprzednich felietonach pisałem o zaniku skuteczności misji duszpasterskiej Kościoła katolickiego, ale opis dowodów tego zaniku zajął mi tyle miejsca, że nie dotarłem do sedna sprawy. Pisząc to, co piszę, pragnę się zastrzec, że nigdy nie atakuję Kościoła, co mi się często zarzuca. Wyrosłem w murach tego Kościoła i nie zamierzam się nigdzie wyprowadzać, natomiast bardzo często w myślach, mowie i w pisaniu krytykuję kler katolicki, łącznie z jego biskupami, za częste chodzenie po manowcach wiary i ludzkiej przyzwoitości. Zanik skuteczności
Cień Wąsacza
Postura ministra Wąsacza jest dość mizerna, a więc i rzucany przez niego cień nie jest mimo wszystko zbyt duży. Nie tak f duży w każdym razie, aby nic z poza niego nie było widać. A są , , to rzeczy godne zastanowienia. Walka o zdymisjonowanie min. Wąsacza (której finału, w chwili gdy to piszę, jeszcze nie znam) nie wydaje się zwyczajną przepychanką o posady, lecz dotyka spraw zasadniczych. Jak wysoka zaś jest tu stawka, dowodzi choćby to, że w walce tej padają ofiary w ludziach, co widzieliśmy na przykładzie wnioskodawcy
Zabrakło dwóch dni
Zakazane myśli kobiet W opisach zamordowania sześcioletniego Rafała najwięcej jest żalu, że mordercy zabrakło dwóch dni do ukończenia piętnastu lat. Wtedy byłby sądzony jako młodociany przestępca i groziłaby mu kara więzienia do 25 lat. A tak, trafi do poprawczaka. Oczywiście pragnienie kary jest zrozumiałe. Krzaki, wystające dwie rączki, reszta przykryta czarną folią. A morderca Damian, ma pójść do ośrodka, gdzie dostanie posiłek i skończy szkołę. Zabrakło dwóch dni. Byłoby lżej, gdyby Damian zabił
Robaczki w podczerwieni
Tym razem to już naprawdę teledeliderka do entej potęgi. Holenderski show Big Brother o którym zrobiło się głośno na całym świecie, wywołał awanturę w globalnej wiosce. Ten jak piszą ci, co widzieli, wściekle nudny serial – z życia, nie życia – bo jednak ograniczenie, jednak kamery, cieszy się ogromną popularnością, by użyć tego wytartego zwrotu, choć sądzę, że nikt się nim specjalnie nie cieszy; oglądają, bo pragną na własne oczy zobaczyć własną egzystencję. Tytuł Big
Winnicka guru
Winnicką porwało na Wschód. Stało się to dostatecznie dawno temu, żeby wszyscy zdążyli się przyzwyczaić. Były z tego książki, była też Akademia Życia, chyba zresztą istniejąca do dzisiaj, a kierowana przez jej uczniów. A całkiem ostatnio Lucyna Winnicka napisała i wydała książkę „W poczekalni nieba, rozmowy o życiu i śmierci”. Wydawały ją „Iskry”, a wydały bardzo pięknie, bo splatają się tu wiersze, malarstwo Dudy-Gracza, rozmowy z przeróżnymi ludźmi i refleksje samej autorki. Całość bardzo misterna. Ale po przeczytaniu czytelnik







