Piotr Żuk
Upiory przeszłości
Noc żywych trupów w Polsce trwa nie tylko od święta, ale i na co dzień. Jak mawia prof. Zbigniew Pełczyński, w Polsce bardziej ceni się zmarłych i cmentarze niż żywych ludzi i ich problemy. Upiory przeszłości w barwach narodowych ostatnio tańczą swój nacjonalistyczny taniec coraz częściej. 13 grudnia znowu będą odprawiać jasełka nad grobem demonizowanego peerelu. Ten dzień wpisuje się w kalendarz świąteczny polskiej prawicy. Inne specjalne daty w kalendarzu „prawdziwego Polaka” to m.in. zdominowany przez nacjonalistów w minionym okresie
Kult porządku i religia świętego spokoju
Choć wskaźniki gospodarcze ani nastroje społeczne nie poprawiły się, Platformie urosło we wszystkich sondażach. Nie jest to bynajmniej przejaw miłości potencjalnych wyborców do rządów premiera Tuska ani nawet związek z rozsądku. To wciąż strach przed wariactwami PiS, zapachem trotylu i widokiem „prawdziwych Polaków” na ulicach. Ostatni incydent z prawicowym nacjonalistą, który zgodnie z naukami „prawdziwych Polaków” chciał wysadzić w powietrze „obce, zdradzieckie i antynarodowe siły”, tylko utrwala atmosferę zagrożenia, w którym jedyną gwarancją ładu pozostaje PO. Mówiąc krótko,
Kaczyński, prawicowe bojówki, NSZ – ostatnie wsparcie PO
Najnowsze wariactwa PiS i coraz gorszy stan psychiczny prezesa Kaczyńskiego wbrew pozorom nie martwią strategów Platformy Obywatelskiej. Dzięki dominacji w mediach histerii smoleńskiej i zapachowi prochu, który rozchodzi się po wszystkich zakamarkach sfery publicznej, liderzy PO mogą spać spokojnie. Nikt ich nie pyta o galopujące bezrobocie, całkowity rozkład systemu opieki zdrowotnej w Polsce ani rozszerzające się obszary ubóstwa. Tylko dzięki pomocy PiS-owskiego straszaka notowania Platformy chwilowo się poprawiły. Demony Macierewicza i kolejne
Jankeska demokracja
Chociaż zimna wojna zakończyła się ponad 20 lat temu, a amerykańska potęga mocno się skurczyła i uzależniła od środków finansowych Chińskiej Republiki Ludowej, wybory w Stanach Zjednoczonych wciąż przyciągają uwagę świata. Mimo że zdaniem Noama Chomsky’ego, amerykańskiego intelektualisty, wszyscy powojenni prezydenci USA zasługują na trybunał norymberski, światowa opinia publiczna za każdym razem liczy, że wygra kandydat choć trochę rozsądniejszy. W tym roku w roli amerykańskiego kowboja namaszczonego przez prawicowych jastrzębi
Święta rodzina na ołtarzu kapitalizmu
Choć elity i media w Polsce robią, co mogą, aby podtrzymywać mit papieża Polaka, to siedem lat po jego śmierci społeczeństwo polskie staje się coraz bardziej świeckie. Ostatnio obchodzony był kolejny tzw. dzień papieski, pod hasłem „Jan Paweł II – Papież Rodziny”. TVP oraz Polskie Radio starały się uczynić z tej inicjatywy sprawę niemal tak głośną jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. Gdyby jednak nie publiczne media, nikt nie zauważyłby tej kościelnej akcji.Jeszcze gorzej
Wyjście z POPiS-owej telenoweli
Kiedy w kraju PO łapie zadyszkę i widać kolejny spadek jej formy, we Wrocławiu to samo dzieje się z prezydentem Dutkiewiczem, który kompletnie się pogubił i traci dotychczasowy wizerunek skutecznego kowboja. Społeczeństwo obserwuje to jednak z coraz większym zobojętnieniem, czując, że ogląda jakąś coraz nudniejszą telenowelę. Wzloty i upadki poszczególnych bohaterów tego spektaklu nie mają większego znaczenia ani wpływu na jakość życia widzów. Tak to przynajmniej wygląda z boku.Dekompozycja układu władzy postępuje ostatnio w Polsce coraz szybciej i może
Powrót do realnego świata
Ideologia jako próba zafałszowania prawdziwych relacji społecznych zawsze kiedyś się wyczerpuje. Można odwracać na różne sposoby uwagę opinii publicznej od rzeczywistych interesów, problemów i konfliktów społecznych, ale zawsze ta zasłona się zużywa.Najlepszym sposobem zerwania kurtyny zasłaniającej prawdziwe mechanizmy wpływające na istniejący porządek jest praktyka społeczna. Można stosować wiele zaklęć do zaczarowania rzeczywistości, ale tracą one moc, kiedy podważa je świat za oknem. Tak właśnie dzieje się teraz w Polsce. Już coraz mniej
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…
Nastroje społeczne sięgają poziomu bruku. Propaganda rządowa, która przed Euro ogłaszała wzmocnienie polskiej gospodarki dzięki turniejowi piłkarskiemu, zupełnie się rozminęła z rzeczywistością. Już prawie jedna trzecia pracujących Polaków (31%) boi się utraty pracy, a bezpiecznie w firmie czuje się mniej niż połowa zatrudnionych (49%) – wynika z sondażu ARC Rynek i Opinia. Aż 40% badanych uważa, że miałoby problem ze znalezieniem nowego zatrudnienia.Jednak nie tylko pracownicy mają podłe nastroje. Również przedsiębiorcy nie mają
Kryzys ponad granicami
Choć polskie media i politycy są zajęci głównie sobą i lokalnym, krajowym podwórkiem, pewne procesy zachodzą ponad granicami Polski i bez względu na czyjekolwiek poglądy poddają nas swoim wpływom. Kryzys, który staje się coraz bardziej namacalny (rosnące bezrobocie, wciąż malejąca sprzedaż mieszkań, coraz mniej chętnie brane i przyznawane kredyty w bankach), być może pierwszy raz w historii ludzkości pokazuje w takiej skali zupełną zależność ekonomiczną i polityczną w dzisiejszym świecie. „Potrzeba coraz szerszego
Republika Weimarska czai się za rogiem
Kryzys coraz głośniej puka do drzwi. Impreza na „Titanicu” jeszcze trwa, ale niektórzy już czują lekki przechył. Im bardziej zagrożenie bezrobociem i biedą będzie rosło, tym szybciej będą się pojawiać różni domorośli zbawcy ojczyzny. Po odejściu z PiS posłanki Kempy i schowaniu się pod skrzydła pozbawionego charyzmy Ziobry nową gwiazdą w drużynie prezesa Kaczyńskiego stała się w ostatnich tygodniach niejaka Krystyna Pawłowicz. Mająca podobno jakiś tytuł naukowy, co tylko ilustruje fakt, że formalne wykształcenie







