Historia
Patrioci przy rajzbrecie – rozmowa z Bogdanem Wyporkiem
Przed wojną po Warszawie jeździło trzy tysiące samochodów i 65 autobusów, a mimo to już wtedy ulice się korkowały. Miasto było nieprzejezdne i dramatycznie przeludnione Bogdan Wyporek, architekt, urbanista, współautor wielu planów Warszawy, prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich (1993-1997), wiceprezes Europejskiej Rady Urbanistów (2002-2005), wieloletni ekspert ONZ ds. urbanistyki, z ramienia organizacji m.in. główny projektant krajowego planu rozwoju przestrzennego Libii oraz główny projektant planu odbudowy miasta Chimbote w Peru, zniszczonego przez trzęsienie ziemi. Rozmawia
Mosty na Wschód
Helmut Schmidt wiele razy spotykał się z Edwardem Gierkiem jako kanclerz Niemiec. Przyjechał także, by podtrzymać na duchu odsuniętego od władzy I sekretarza „Brücken nach Osten”, czyli „Mosty na Wschód”, to tytuł książki autorstwa polskiego historyka Dominika Picka, której prezentacja odbyła się 25 października 2011 r. w Hamburgu. Honorowym gościem był Helmut Schmidt, kanclerz Niemiec w latach 1974-1982. Nic w tym dziwnego, bo podtytuł dzieła brzmi „Helmut Schmidt i Polska” („Helmut Schmidt und Polen”).
Przerwane dziedzictwo Mazurów
Najpierw czystkę wśród Mazurów robili Niemcy, potem Sowieci, a na końcu polscy osadnicy z pomocą władzy ludowej – Ludzie na ekranie przeżywają to, czego doznali mieszkańcy mojej mazurskiej wsi po przetoczeniu się wojsk radzieckich i w latach późniejszych – powiedział po pokazie filmu „Róża” Wojciecha Smarzowskiego Tadeusz Willan, rodowity Mazur i szef olsztyńskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej. – Nawet ktoś taki jak ja mógłby pojawić się w tym filmie. 3 lutego
Zmartwychwstanie Warszawy
Odbudowa stolicy była nie mniej narodowa niż powstania: kościuszkowskie, listopadowe, styczniowe czy warszawskie. Marmurowa tablica na fasadzie kamienicy Simonettich przypomina: „Rynek Starego Miasta. Pomnik kultury narodowej i walk rewolucyjnych ludu Warszawy, zwalony w gruzy przez faszystowskich okupantów w 1944 r., rząd Polski Ludowej z ruin podźwignął i narodowi przywrócił w latach 1951-1953”. Odbudowa Warszawy była możliwa jedynie pod warunkiem, że pozostanie ona stolicą Polski, siedzibą władz państwowych. Tylko stołeczność gwarantowała zgromadzenie gigantycznych środków materialnych
Rozprawa z „bydłem”
Proces brzeski – haniebna karta sanacyjnej Polski „Ja nie myślę szanować nawet immunitetu poselskiego”, zapowiedział Józef Piłsudski podczas narady z najbliższymi współpracownikami, 29 sierpnia 1930 r. Tym samym dał sygnał do rozprawy z „bydłem”, jak zwykł nazywać polityków partii opozycyjnych. Zapowiedź bezpośredniej rozprawy z opozycją dowodziła bankructwa sanacyjnych rządów. Pomimo wielu zabiegów propagandowych stronnicy Piłsudskiego skupieni wokół Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem nie potrafili zyskać poparcia większości społeczeństwa.
Adenauer – architekt Republiki
Sędziwy polityk został kanclerzem, ponieważ nie musiał się wstydzić swojej przeszłości. Był kanclerzem założycielem Republiki Federalnej Niemiec. Stworzył fundamenty, na których Niemcy wznoszą się do dziś. „Wszyscy jesteśmy spadkobiercami tego znaczącego człowieka, zarówno w aktywach, jak i w pasywach jego polityki”, powiedział z okazji setnej rocznicy urodzin Konrada Adenauera inny wybitny kanclerz, socjaldemokrata Willy Brandt. Adenauer, na którego często ostatnio powołuje się Leszek Miller, dając tym samym do zrozumienia, że nie jest jeszcze
Co warto przeczytać o stanie wojennym
30 lat po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego doczekaliśmy się wielu monografii i opracowań poświęconych temu wydarzeniu. Wśród nich znajdują się zarówno publikacje naukowe, jak i popularne, a nawet z pogranicza science fiction i fantasy. Każda rocznica wprowadzenia stanu wojennego witana jest wysypem nowych artykułów prasowych. Przy całej ich mnogości temat przewodni pozostaje jeden i ten sam, powtarzany od ponad 20 lat: Wojciech Jaruzelski zdecydował się na siłowe rozwiązanie, mimo
Co robili generałowie po ogłoszeniu stanu wojennego
Adm. Piotr Kołodziejczyk Przed kim chroniliśmy Wybrzeże? W 1981 r. byłem dowódcą 3. flotylli okrętów w Gdyni. Czy zaskoczył mnie stan wojenny? I tak, i nie. Nie wiedziałem, czy zostanie ogłoszony i kiedy, nie było żadnych w tej sprawie przecieków ze Sztabu Generalnego, choć zwykle bywają. Z drugiej strony, atmosfera była podminowana, wysyłano nas na nieustające ćwiczenia, po prostu czuliśmy określone napięcie i że wszystko może się zdarzyć. O stanie wojennym dowiedziałem się w swoim domu od gońca alarmowego. To było
Byłem w tym czołgu
Bardziej baliśmy się rosyjskiej interwencji niż „Solidarności” Gen. rez. Waldemar Skrzypczak Rozmawia Robert Walenciak Jakie stanowisko zajmował pan jesienią i zimą 1981 r.? – Byłem dowódcą plutonu czołgów w 5. kompanii 16. pułku czołgów 8. dywizji. Pułk stacjonował w Słupsku. W sierpniu 1981 r., po poligonie, cała kompania wyjechała na likwidację wiatrołomów. Do 11 grudnia mieszkaliśmy w lesie, w namiotach, żołnierze wycinali drzewa połamane przez wiatr. Nie mieliśmy telewizji, żadna prasa do nas nie docierała.
Inwazja była gotowa
Widziane ze Sztabu Generalnego: wojska rosyjskie czekały tylko na rozkaz Z wielu źródeł wynika, że zagrożeniu bezpieczeństwa wewnętrznego państwa towarzyszyło zagrożenie interwencją wojsk radzieckich i innych państw Układu Warszawskiego związane z doktryną Breżniewa. Wynikało ono zwłaszcza z przekonania przywódców ZSRR, Czechosłowacji i NRD o zagrożeniu interesów radzieckich i Układu w całości „kontrrewolucją” w Polsce. Wydarzenia w naszym kraju zostały przyjęte w ZSRR jako zagrożenie dla socjalizmu, „wspólnoty socjalistycznej” i trwałości Układu Warszawskiego. Po fiasku pierwszej rundy rokowań






