Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Bloki jak zabytki

W Opolu Lubelskim w strefie objętej nadzorem konserwatorskim znalazły się bloki z lat 60. i 70. Nawet najdrobniejszy remont, który zmieniałby chociaż trochę wygląd zewnętrzny PRL-owskich bloków w Opolu Lubelskim, wymaga zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Aby zrozumieć ten paradoks, trzeba cofnąć się do lat 70., kiedy to wyznaczona została strefa ochrony konserwatorskiej. I tak zwykłe, niewyróżniające się niczym budynki traktowane są od tamtej pory niczym zabytki. – Mamy naprawdę cenne zabytki, takie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Na naszych oczach zanikła kolejna dobra tradycja III RP. Tą tradycją była coroczna debata o polityce zagranicznej, którą przeprowadzano w Sejmie. Najpierw kierunki polityki zagranicznej prezentował szef MSZ na posiedzeniu rządu, tam je zatwierdzano, potem była debata w Sejmie. To wszystko działo się na początku roku i nie bez powodu. Bo później, po debacie, w MSZ opracowywano dokument o kierunkach i celach polskiej polityki zagranicznej, który później rozsyłano do placówek. A placówki na jego podstawie opracowywały plan pracy na rok bieżący, który przysyłały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Chcemy żyć

Dramat tysięcy ludzi czekających na przeszczep W Wielką Sobotę, w przeddzień Zmartwychwstania Pańskiego, w szpitalu Akademii Medycznej w Warszawie, zmarł pacjent oczekujący na przeszczepienie narządu. Nie doczekał się. Życie odebrały mu słowa polityków, rzucone dwa miesiące wcześniej w mikrofony i kamery telewizji. Niegodne, agresywne, brutalne i obliczone na poklask u gawiedzi. W lutym br. przy fleszach aparatów fotograficznych i przed kamerami telewizyjnymi na oczach pacjentów ze szpitala MSWiA w Warszawie wyprowadzono w kajdankach do aresztu znanego kardiochirurga. Minister sprawiedliwości na konferencji prasowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zabrać posłom, dać prokuratorom?

Gdyby nie immunitet, Jarosław Kaczyński trafiłby do aresztu za ujawnienie tajnej instrukcji UOP Zgodziłbym się na zniesienie immunitetu poselskiego, gdybyśmy mieli standardy brytyjskie – mówi prof. Stanisław Gebethner. – Posłanka Ostrowska nie jest z mojej bajki, ale przykład jej sprawy oraz przykłady ostatnich miesięcy pokazują, że nie należy zmieniać konstytucji w tej sprawie. To nie jest opinia odosobniona, przeciwnie, coraz bardziej powszechna. Jeżeli jeszcze kilkanaście miesięcy temu najpoważniejsi ludzie mówili o konieczności ograniczenia immunitetu poselskiego, zgorszeni tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wiem, komu się nie odmawia

Ewa Wachowicz szczerze mówi o kulisach swojej kariery Gdy na ekranie telewizyjnym żegnała się z „Tańcem z gwiazdami”, była uśmiechnięta i rozluźniona. Później jednak, w rozmowie, nie kryje odrobiny zawodu: – Oczywiście, że było mi trochę smutno, przecież, choć może to trochę za duże słowo, odpadnięcie jest jakąś tam porażką. Fajnie byłoby tańczyć jeszcze dalej, bo to doskonały trening dla ciała i dla duszy – mówi. Ćwiczenia nie były dla niej żadną męczarnią czy wysiłkiem ponad siły,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

poPiSowe przesłuchanie

Ewelina Muzyk-Dzieża, sekretarz miasta Mysłowice, opowiada, jakie metody stosują prokuratura i CBA W środę, 28 marca br., o ósmej rano pod Urząd Miasta w Mysłowicach podjechała czarna limuzyna. Wysiadło z niej czterech agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zasłaniając się opieczętowanym nakazem bez imiennego podpisu, weszło do gabinetu prezydenta miasta. Prezydenta akurat nie było, bo wezwano go na przesłuchanie do prokuratury. Szukali korupcyjnych dowodów… talonów na piwo, które Grzegorz Osyra rzekomo rozdawał wyborcom w czasie kampanii. Gdy po kilku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Historia jednej ankiety

„Czy i jak często się onanizuję” – na takie pytania mieli odpowiadać uczniowie w Pionkach Czy potrafię zgwałcić, zabić, kupić prezerwatywę lub środek antykoncepcyjny? Czy potrafię myć się nago w publicznej łaźni lub przebierać? Czy i jak często onanizuję się? Czy w wolnym czasie jestem dealerem narkotyków, mam kontakt z grupą przestępczą? Czy jestem wierzący i jak często się modlę? Jaki jest mój stosunek do grup młodzieżowych, między innymi satanistów, kiboli, gejów, lesbijek? Czy uważam się za prostaczka?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Pisały media w ubiegłym tygodniu o tym, że nowy dyrektor generalny MSZ, Piotr Wojtczak, zakazał urzędnikom MSZ rozmawiać z dziennikarzami. Faktycznie, zakazał. Rozesłał do wszystkich dyrektorów pismo o tym informujące. A jakie śmieszne! Geniusz go nie pisał. Przeciwnie, raczej osoba nie tylko mająca kłopoty z językiem polskim („utrzymywanie kontaktów ze środkami masowego przekazu”), ale i przekonana, że groźba i machanie pałą to esencja rządzenia. Oto nowe MSZ, to odzyskane, w całej okazałości… I to krętactwo, i brak logiki… Dyrektor generalny Piotr Wojtczak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rospuda polityczna

Od samego początku Via Baltica stała się towarem politycznym. Każdy kandydat na posła, radnego wojewódzkiego, a nawet miejskiego przysięgał, że będzie walczyć o tę drogę Idea wybudowania transeuropejskiego szlaku drogowego, łączącego kraje skandynawskie poprzez „pribałtykę” (Estonia, Łotwa, Litwa) i Polskę aż do Europy Zachodniej, powstała tuż po 1989 r. To było naprawdę dawno, więc nikt już nie pamięta, kto pierwszy nazwał tę trasę pięknym określeniem – Via Baltica. Od samego początku Via Baltica stała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lustracją w uczonych

Środowisko naukowców mówi wyraźne „nie” działaniom władz, które naruszają podstawy konstytucji i autonomię szkół wyższych Według IPN, z organami bezpieczeństwa PRL współpracowało od 20 do 40% pracowników wyższych uczelni. Teraz kadrę naukową czeka gruntowne prześwietlenie. Ustawa lustracyjna zobowiązuje do złożenia oświadczeń lustracyjnych profesorów, doktorów i wykładowców urodzonych przed 1 sierpnia 1972 r. W całym kraju jest ich kilkadziesiąt tysięcy. Za niewywiązanie się z obowiązku lub zatajenie współpracy grozi usunięcie z akademii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.