Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Obiad generałów

Byłe i obecne szefostwo CBŚ chce zatuszować sprawę defraudacji funduszu operacyjnego Początek lutego, niewielka miejscowość pod Łodzią. W zakonspirowanym mieszkaniu należącym do Centralnego Biura Śledczego zebrało się kilkunastu mężczyzn. Wszyscy znali się znakomicie, więc spotkanie z miejsca przybrało charakter koleżeńskiej pogaduchy. Do czasu, gdy w lokalu pojawił się niewysoki blondyn. Od tej chwili to na nim skupiła się uwaga wszystkich zebranych. Czołobitne deklaracje przerwał sam komplementowany – dając sygnał, by mężczyźni zasiedli do przygotowanego stołu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wygrały województwa

Kongres młodzieżówki SLD nie był spotkaniem młodych aparatczyków Ze zdziwieniem przeczytałem artykuł „Razem, a jednak osobno” (numer 4 „P” z 25 stycznia 2004 r.), traktujący o pierwszym Kongresie FMS, czyli młodzieżówki eseldowskiej. Tak się składa, że byłem delegatem na ów Kongres i gdyby nie zamieszczone w artykule zdjęcia, to byłbym skłonny pomyśleć, że dziennikarze „Przeglądu” w ogóle nie pofatygowali się na obrady, a relację z nich wysmażyli na podstawie opowieści sfrustrowanych delegatów, którym „coś” na Kongresie nie wyszło. Ciekawe, że redaktor Tomasz Sygut przytacza jedynie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Głośno o stosunkach polsko-amerykańskich, o przetargach, o wizach. O tym, że te wizy nie będą zniesione, a przecież my, Polacy, od obywateli USA ich nie wymagamy. Zresztą od niedawna. Co poniektórzy pamiętają, jak to się odbyło. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był Krzysztof Skubiszewski. „Zniesiemy wizy Amerykanom, to będzie wielki gest, na pewno zauważony”, mówił. Stara kadra, z biednych czasów PRL, nieśmiało wtedy oponowała. Że opłaty wizowe to ważna część budżetu placówek, i MSZ straci na tym twardą gotówkę. Ale bez skutku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czas nie leczy ran

W 25 lat po wybuchu Rotundy rodziny ofiar nadal czują podmuch tamtej tragedii Niektórzy mieli przeznaczenie zapisane od dawna. Kasjerki, które pracowały w okienkach od 17. do 23., tych od frontu, i dwaj skarbnicy (jeden z nich, Lubomir, zawsze narzekał na ciemności) zginęli na swoich stanowiskach. Ale wiele osób akurat umówiło się w tym ulubionym punkcie warszawiaków, ktoś biegł do Domów Towarowych „Centrum” w nadziei, że pomimo wielkich mrozów „coś rzucili”. Zginęły obowiązkowe pracownice, które do Rotundy przyszły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

POPiSowe rozgrywki

W warszawskiej koalicji kłótnia, ale rozwodu raczej nie będzie Los Wojciecha Kozaka, byłego prezydenta Warszawy, jest już przesądzony. Politycy Platformy Obywatelskiej nie chcą umierać za lokalnego działacza, nie będą więc wchodzić w ostry konflikt z partią braci Kaczyńskich, która domaga się jego odejścia. Warszawska koalicja PO-PiS będzie rządzić nadal, a sam Kozak na otarcie łez znajdzie się na liście do Parlamentu Europejskiego. – Pod Ścianą Płaczu stoi ubogi Żyd i modli się o 200 zł. Płacze i jęczy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Znikający burmistrz

Od wyborów samorządowych mija półtora roku, a w Łęcznej dalej nie wiadomo, kto ma rządzić Biurko pakowałem już trzy razy i wygląda na to, że będę musiał to zrobić po raz czwarty – mówi Teodor Kosiarski, burmistrz Łęcznej. Rywal Kosiarskiego w wyborach, Jerzy Blicharski, i jego komitet wyborczy Stowarzyszenia Rozwoju Łęcznej, którego jest prezesem, wciąż składają do sądu protesty wyborcze. Sąd je rozpatruje, a następnie unieważnia wybory i nakazuje ponowne liczenie głosów przez kolejną komisję wyborczą powoływaną każdorazowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bandycki krąg towarzyski

Kulisy działania i procesu klubu płatnych zabójców z Wybrzeża Połowa grudnia 2000 r. – na sali głównej Sądu Okręgowego w Gdańsku, oznaczonej numerem 101, trwała właśnie gorączkowa przebudowa. Aby zdążyć przed wyznaczonym terminem, ekipa remontowa pracowała dzień i noc, również w weekend. Ławę oskarżonych obudowano specjalną klatką z kuloodpornymi szybami. U jej dołu wykonano szczeliny umożliwiające wymianę dokumentów między oskarżonymi a adwokatami. Oskarżeni mieli się porozumiewać z innymi uczestnikami procesu za pomocą zamontowanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przegrana na życzenie

Bumar nie zrobił nic, by pomóc sobie w zdobyciu kontraktu. Oczekiwał, że sprawę załatwią politycy i służby specjalne Szok, zdziwienie, porażka – to najczęściej powtarzające się komentarze dotyczące przegranego przez Bumar kontraktu na dostawy do Iraku. Bo miało być tak pięknie… Polskie uzbrojenie – od indywidualnego wyposażenia żołnierzy po potężne maszyny wsparcia inżynieryjnego – zasilić miały arsenał nowo tworzonej irackiej armii. Oczywiście, niebezinteresownie. Bumar za wyprodukowany przez siebie lub dostarczony za swoim pośrednictwem sprzęt zażądał kwoty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Równi, równiejsi i posłanka Radziszewska

Za porysowanie auta posłanki Radziszewskiej piotrkowski sąd skazał Krzysztofa Szymańskiego na pół roku więzienia. Dopiero po apelacji skończyło się na karze grzywny Piętnaście minut wystarczyło, by Sąd Apelacyjny w Piotrkowie Trybunalskim zatwierdził wyrok sądu okręgowego. Krzysztof Szymański już nieodwołalnie został uznany za winnego porysowania kluczykami lub innym podobnym narzędziem samochodu posłanki Elżbiety Radziszewskiej. Prokurator broniący nienaruszalności mienia gwiazdy Platformy Obywatelskiej ma pełne prawo do satysfakcji. Wyrok jest jednak łagodny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lekcja na „maryśce”

Co drugi uczeń liceum spróbował już marihuany. Uważa, że ma do tego pełne prawo Instytut Psychiatrii i Neurologii razem z Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii przeprowadziły niedawno badania w warszawskich szkołach. Okazało się, że co drugi licealista palił już skręta z marihuany, a 90% przynajmniej raz wychyliło jednego głębszego. – Próbowanie nie oznacza od razu wejścia w nałóg. Ale poważnie niepokoi odsetek młodych ludzi, którzy ten eksperyment mają już za sobą – mówi współautor badań, Janusz Sierosławski. Najpopularniejsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.