Kultura
Ciężar istnienia, czyli Faust
„Faust” Wiśniewskiego trzyma się ziemi, fałszu codziennego życia Co może świat mi jeszcze ofiarować? Masz wyrzec się, zapomnieć, zrezygnować! Johann Wolfgang Goethe, „Faust”, tłum. Jacek St. Buras Faust się miota: życie straciło dla niego sens, szuka swej podmiotowości, rozgląda za szansą ocalenia. Takim go przyłapuje Janusz Wiśniewski w swoim porywającym spektaklu, granym w poznańskim Teatrze Nowym. Spektakl krąży po Europie, ale po Polsce raczej nie. Wiśniewski, przed kilkunastu laty wymieniany
Łże – elitarny Lear lumpeninteligenta
Poprzez dramaty Szekspira każde pokolenie ma szansę w teatralnym lustrze oglądać własną twarz Jako niepoprawny szekspiromaniak – lumpeninteligencko przekonany, że poprzez dramaty Szekspira każde pokolenie ma szansę w teatralnym lustrze oglądać własną twarz – pod wrażeniem tytułu felietonu Krzysztofa Teodora Toeplitza, „Król Lear” („P” nr 8), natychmiast oddałem się lekturze. Czytam ten tekst z radością i frasunkiem. Raduje otóż, że i współcześnie poprzez „Leara” konkretyzujemy samych siebie, własne relacje ze światem i gradację
Spóźniony triumf Scorsese
W tym roku wśród nagrodzonych Oscarami było znacznie mniej filmów odnoszących się do problemów współczesnej Ameryki Tegoroczna ceremonia wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej nie obfitowała w wielkie niespodzianki. Zwyciężyli kandydaci solidni i poprawni. Poza Oscarem dla filmu „Niewygodna prawda” (który przedstawia wykłady niedoszłego prezydenta, Ala Gore’a, na temat globalnego ocieplenia) zabrakło akcentów politycznych. W zeszłym roku pojedynek toczył się między filmami, których twórcy określali je jako społecznie zaangażowane; „Tajemnica Brokeback
Nikt nie kupi nam stradivariusa
W przyszłości nikt nie będzie pytał, czy w roku 2007 jedliśmy kiełbasę, czy nie, tylko co zostało po kulturze tego czasu Prof. Konstanty A. Kulka – najwybitniejszy polski skrzypek, urodził się 60 lat temu w Gdańsku i tam zdobył wykształcenie muzyczne. Zagraniczne sukcesy rozpoczął od wyróżnienia w 1964 r. na Międzynarodowym Konkursie im. Paganiniego w Genui oraz I nagrody na Międzynarodowym Konkursie Radiowym w Monachium w 1966 r. Jego gra zawsze odznaczała się techniczną perfekcją i emocjonalną powściągliwością. Wykonał ponad 1,5 tys. koncertów symfonicznych
Tenor słowiański
Opera to nierealistyczny realizm. Z jednej strony ludzie śpiewają, zamiast mówić, i to jest nienormalne, z drugiej strony opowiada o prawdziwych ludzkich sprawach, o miłości, o rozstaniach Wiesław Ochman – Juliusz Słowacki w 1848 r. zapowiadał nadejście słowiańskiego papieża. Czy jakiś poeta zapowiedział karierę znanego na całym świecie słowiańskiego tenora Wiesława Ochmana? – Nie słyszałem o tym, ale dyrygenci i reżyserzy, którzy angażowali mnie do śpiewania w operach kompozytorów słowiańskich, musieli skądś słyszeć o moich kwalifikacjach językowych. Znam bowiem trzy języki








