Kultura
Przetańczyć całą… Łódź
Gwiazdy Spotkań Baletowych poruszały się lincolnami i zachwycały golonką w kapuście XVII Łódzkie Spotkania Baletowe przeszły do historii. Przez dwa tygodnie Łódź żyła tańcem. Miłośnicy Terpsychory spotykający się na widowni Teatru Wielkiego czas spędzony na oglądaniu festiwalowych spektakli mogą zaliczyć do bezcennych. To były jedne z najciekawszych spotkań: wzięły w nich udział bardzo znane i cenione zespoły, reprezentujące rozmaite stylistyki i techniki tańca. Inauguracja należała do gospodarzy. „Kobro” w wykonaniu zespołu baletowego Teatru Wielkiego
Od gospel do serialu
Każda rola w filmie to niezwykła zabawa w życie Olga Bończyk, aktorka – Jak się czujesz, „będąc młodą lekarką”? – Cytując Ewę Szumańską, potrąciłaś wrocławską strunę, która wciąż jeszcze drży w mojej duszy, ale rozumiem, że chodzi o rolę dr Edyty w serialu „Na dobre i na złe”. – Oczywiście, to przecież jeden z najlepszych seriali telewizyjnych dający właściwie każdemu grającemu w nim aktorowi olbrzymią popularność. Czy zdążyłaś już polubić swoją dr Edytę? – Bardzo. To atrakcyjna kobieta, świetnie wykształcona, z doktoratem,
Matrix powraca
Sean Connery nie zagrał w „Matriksie 2”, bo nie zrozumiał scenariusza. Z fabułą filmu takiego problemu nie będzie Cztery lata temu dali widzom czerwoną pigułkę, zakwestionowali istnienie rzeczywistości, a przy okazji zrewolucjonizowali kino science fiction. Mało znani filmowcy, bracia Andy i Larry Wachowscy „Matriksem” zawojowali kina i umysły młodych ludzi. Jako że od początku miała to być trylogia, nadszedł czas na jej drugą część: „Matrix-Reaktywacja”. Tym razem jednak efekt zaskoczenia i nimb tajemniczości zastąpiły
Rozumiem człowieka Afryki
Wojciech Albiński, autor książki „Kalahari”*) Marek Nowakowski: – Aby przedstawić bohatera dzisiejszego spotkania, trzeba po pierwsze zacząć od Włoch – miasteczka pod Warszawą, ponieważ właśnie tam Wojciech Albiński, dziś mieszkaniec południowej Afryki, zaczął swoją inicjację. Zresztą razem ze mną. Czas, w którym się znaliśmy, to była okupacja, budynek szkolny zajęły wojska niemieckie. W tej zamkniętej szkole stacjonowały także pomocnicze oddziały – Turkmeni, Kozacy dońscy, jednym słowem – egzotyka. Kolejny
Hymn poptenora
W dniu koncertu lepiej do mnie nie podchodzić Marek Torzewski, śpiewak operowy – W 1985 r. zadebiutował pan na deskach La Scali. – Początkowo traktowałem to w kategoriach bardzo miłej propozycji, złożonej mi przez dyrektora słynnego mediolańskiego teatru po konkursie kiepurowskim w Krynicy. Jednak wcale nie padłem na kolana. Dopiero na miejscu zdałem sobie sprawę, gdzie jestem, gdzie występuję i co mnie spotkało. – W wieku zaledwie 25 lat osiągnął pan coś, o czym inni marzą latami, a występ w La Scali jest
Piszę dla pięknych młodych kobiet
Mężczyźni są jak krótkie, proste opowiadania, kobiety – jak skomplikowane powieści Jonathan Carroll – „Warszawa była w porządku. Polska też była okey. Ettrichowi podobały się energia i entuzjazm Polaków gotowych dążyć wytrwale do celu. Ale najbardziej podobały mu się kobiety. Polki były bardzo piękne” – czytamy w opowiadaniu „Język niebios”. Z kolei jeden z bohaterów „Cylindra Heidelberga” chwali „dobry browar z Polski, Zii-wiec”. Dlaczego umieścił pan akcję opowiadania w Warszawie? –
Azja i Pacyfik na wyciagnięcie ręki
Niezwykła instytucja pod nazwą Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie obchodzi w tym roku 30-lecie istnienia. Narodziła się z pasji kolekcjonerskiej Andrzeja Wawrzyniaka, marynarza i dyplomaty, który w Azji spędził 27 lat. Z prywatnego kolekcjonera stał się profesjonalnym muzealnikiem. Jest członkiem Komitetu Nauk Orientalistycznych Polskiej Akademii Nauk. W 1973 r. podarował swe bogate zbiory dzieł sztuki i obiektów etnograficznych państwu polskiemu i mianowany został dożywotnim dyrektorem i kustoszem utworzonego muzeum. Na początku zbiór liczył ponad
Aktorzy, to tylko pionki
W walce Kropiwnickiego o Teatr Nowy w Łodzi chodzi o bazę dla telewizji ojca Rydzyka? – Królikiewicz zostaje – powiedział w ub. czwartek minister kultury Waldemar Dąbrowski do aktorów Teatru Nowego w Łodzi, którzy od miesięcy protestują przeciwko tej nominacji. Takim patem zakończyło się wielkanocne oblężenie placówki przez służby prezydenta miasta, Jerzego Kropiwnickiego. Aktorzy zapowiedzieli, że odejdą z teatru. Jeden z nich Mariusz Saniternik oświadczył: „Honor jest dla mnie najważniejszy”. Pacyfikacja Teresa Makarska spieszyła
Niewypalony dyrektor
Ludzie spoza teatru nie mają prawa nim rządzić Henryk Talar – świetny aktor o bardzo ciekawej osobowości. Jeden z najlepszych Czeladników w „Szewcach” Witkacego w dziejach naszego teatru, ostatnio Porfiry w „Zbrodni i karze” oraz moderator turnieju telewizyjnego „Rosyjska ruletka”. Dwukrotnie w ostatnim dziesięcioleciu zaryzykował objęcie dyrekcji teatru. – W III Rzeczypospolitej był pan dwukrotnie dyrektorem i kierownikiem artystycznym teatru w miastach średniej wielkości, w Częstochowie i w Bielsku-Białej. Jak układają się dziś stosunki teatru
„Carmen” wśród przemytników
Opera Krakowska daje więcej przedstawień w Holandii niż w Polsce W polskich teatrach operowych w krótkim czasie pojawiło się kilka klasycznych spektakli w uwspółcześnionej, odbiegającej od kanonu wersji. Pieniądze wyłożył producent zagraniczny, ale naszej krytyce nie przypadły do gustu ani antywojenna „Aida” w Krakowie, ani „Nabucco” i „Carmen” w Teatrze Wielkim w Łodzi. Spektakle te jednak z powodzeniem zarabiają na siebie w Holandii. Sprawca zamieszania, Zdzisław Supierz, ma biuro na przedmieściach Amsterdamu. Jego agencja koncertowa od 15 lat sprzedaje publiczności






