Kultura
Nie jestem femme fatale!
W „Wiedźminie” musiałam zmierzyć się z mitem Rozmowa z Grażyną Wolszczak, aktorką – Zacznijmy od magii… Gdyby pani rzeczywiście była czarodziejką, co chciałaby pani wyczarować? – Świat naprawdę potrzebuje czarodzieja. Polska może jeszcze bardziej! – Nie pytam o świat, ale o pani marzenia… – Nie powiem. Nie mogę powiedzieć. Zawsze bawiłam się w trzy życzenia do złotej rybki, zawsze mam nadzieję na wielką wygraną w totka. Kiedy wypełniam kupon, przynajmniej przez trzy dni przed losowaniem mam ogromne pieniądze.
Szturm na „Wiedźmina”
Widzowie spierają się o film, ale czekają na drugą część – Ten film to jakaś kpina, nieudolnie zrobiony! – Scenariusz jest zły, wątki poplątane, dialogi żenujące! – Lepiej było wcale nie zabierać się za prozę fantasy, niż wciskać nam takiego gniota! Zobaczycie, że film zrobi klapę, zresztą na nic innego nie zasługuje! Takie opinie przeważały po premierze prasowej „Wiedźmina”, która odbyła się 31 października br. Na popremierowe spotkanie z twórcami filmu przyszło wielu „sapkologów”,
Tylko idioci nie potrzebują akceptacji
Świadome prowokowanie widowni jest równie głupie jak „przedstawienia dla młodzieży”. Rozmowa z Adamem Hanuszkiewiczem – Spędził pan w teatrze – jako reżyser, aktor, dyrektor teatrów – pół wieku. Myśli pan o tym półwieczu z dumą czy z goryczą? – Jestem dzieckiem szczęścia. Jestem przez los obdarowany powyżej moich rzeczywistych zasług. Trafiłem na dobry czas, kiedy poza teatrem, filmem, plakatem i muzyką niewiele się działo. Nie było telewizji satelitarnej, wideo, gier komputerowych.
Koniec Klubu Księgarza?
Nad Klubem wiszą czarne chmury. Problemem jest brak pieniędzy – W Ameryce też urządza się promocje książek, ale przypominają one bardziej giełdę literacką. Gwoździem programu jest wystawny bankiet. Przychodzą głównie ludzie z biznesu wydawniczego, żeby pogadać o interesach – mówi Janusz Głowacki, pisarz na stałe zamieszkały w Nowym Jorku. – W warszawskim Klubie Księgarza bankiet, a raczej symboliczny poczęstunek jest „na dodatek”. Przychodzi publiczność naprawdę zainteresowana książkami, odbywają się prelekcje i dyskusje
Verdi przede wszystkim
Zagraniczne dokonania warszawskiego Teatru Wielkiego-Opery Narodowej Ostatnie 12 miesięcy przyniosły nienotowaną dotąd aktywność pierwszej sceny operowej kraju za granicami Polski. Złożyły się na to m.in. dwukrotny pobyt zespołów Teatru Wielkiego w Chinach na Pekińskim Festiwalu Muzycznym, przedstawienia „Traviaty” Verdiego w 11 miastach Japonii, koncerty w Luksemburgu, występy na Cyprze z operą „Nabucco” Verdiego i baletem „Grek Zorba”, koncertowe wykonanie „Króla Rogera” Karola Szymanowskiego na Festiwalu Europalia w Strasburgu, wreszcie „Madama Butterfly” Verdiego w kierowanej
Nie mówcie do mnie „Cześć, Tereska”
Robert Gliński powiedział, że mam grać siebie Rozmowa z Olą Gietner – Czy czujesz się już gwiazdą filmową? – Nie. To byłoby bez sensu.. – Nie jesteś zaczepiana na ulicy przez wielbicieli i proszona o autografy?- Nie. No, może czasami… Na festiwalu w Gdyni albo na premierze w Warszawie… Ale nie przez wielbicieli, tylko przez dziennikarzy i aktorów, co pewnie sobie tak żartują. – Ale kiedy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych cała sala oklaskiwała cię na stojąco, chyba musiałaś czuć się kimś ważnym? – To było dość
„Świr” to duży komplement
Film nie jest od tego, żeby wskazywać winnych Rozmowa z Robertem Glińskim – Po projekcji „Cześć, Tereska” usłyszałam opinię nastolatki, która wychodziła z kina za mną. „Co za chory film. To jakiś świr musiał nakręcić”, mówiła. Co pan na to? – W mojej sytuacji świr to duży komplement, ponieważ już nie mam A20 lat, wszyscy uważają, że jestem człowiekiem spokojnym, wyważonym i bardzo intelektualnie podchodzącym do pracy i problemów, o których opowiadam w filmach. A tu raptem ktoś mówi, że jestem świrem… Myślę, że to byłaby pożądana cecha, która równoważyłaby
Nie jestem świętym człowiekiem
W życiu robię wszystko pod kątem aktorstwa Rozmowa ze Zbigniewem Zapasiewiczem Zbigniew Zapasiewicz – wybitny aktor. Najlepszy z najlepszych. W ciągu trwającej już 45 lat kariery zagrał setki znaczących ról teatralnych (m.in. Czackiego w „Mądremu biada”, Pijaka i Ojca w „Ślubie”, Sir’a w „Garderobianym”, Stomila w „Tangu), telewizyjnych (m.in. Aktora w „Historiach zakulisowych” Czechowa) i filmowych (m.in. docenta w „Za ścianą”, Adama w „Ocaleniu”, Jakuba w „Barwach ochronnych”, Jerzego w „Bez znieczulenia”, Tomasza w filmie „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”).
Setka świątyni muzyki
IX Symfonia Beethovena przypieczętuje jubileusz Filharmonii Narodowej Każdego dnia o 9 rano rozpoczynają się próby. Rozgrzewających się trębaczy słychać z półotwartych okien gmachu przy ul. Jasnej w Warszawie, ale żaden nie gra hejnału z Wieży Mariackiej tylko wprawki albo krótkie urywki przygotowywanych utworów. Co tydzień Filharmonia Narodowa przygotowuje nowy program dla swoich słuchaczy. Stołeczne teatry robią premiery raz na kilka miesięcy, potem zaś daną sztukę grają nawet przez kilka lat. Filharmonia
Festiwal rodem z Felliniego
Jedyny kłopot jaki mógł trapić uczestników to nadmiar wrażeń i zaplanowanych imprez W niedzielny wieczór, 28 października przed Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie przybywających licznie gości witała grupa niecodziennie ubranych, ale znajomo wyglądających postaci. Rozpoczynał się ósmy Festiwal FeFe, znany także jako Felliniada. Na uczestników imprezy czekały wróżki i słuchacze Studium Technik Teatralnych, którzy charakteryzowali chętnych na postaci z filmów Felliniego, podobnych do tych czekających przed wejściem. Wszystko po to, aby dzięki niekonwencjonalnej,






