Kultura
Niechciany anioł
Spektakl w Teatrze im. Jaracza w Łodzi wywołuje wiele emocji Gdy światła przygasły, kobieta na widowni krzyknęła. Zaskoczył ją widok opuszczającego się okna – elementu scenografii przedstawiającej obskurny pokój, która „otwiera się” w kierunku widowni. Zdziwienie, a nawet panikę obserwujemy też na scenie łódzkiego Teatru im. Stefana Jaracza, a wywołuje je zbieg okoliczności, którego bohaterowie zdawali się najbardziej pragnąć. Dlatego ich reakcje zmuszają do zastanowienia. Tytułowe „Dwadzieścia minut z aniołem” mogłoby się zdarzyć właściwie wszędzie. Bohaterowie
Chopin wciąż mało znany
Wątpliwe, by film spopularyzował twórczość wielkiego kompozytora Premiera nowego filmu „Chopin Pragnienie miłości” w reżyserii Jerzego Antczaka i Jadwigi Barańskiej nie wzbudza w naszym kraju entuzjazmu co najmniej z kilku powodów. Jednak najważniejszym jest fakt, iż sama postać głównego bohatera filmowego romansu wciąż pozostaje mało znana rodakom. Wiedza o Fryderyku Chopinie sprowadza się w zasadzie do stwierdzenia, iż… wielkim kompozytorem był. Kiedy przychodzi wymienić, co takiego stworzył, zaczynają się kłopoty. Z tego
Oscar naznacza na całe życie
Rzadko zdarza się, że myślę: kiepski film, ale wspaniała scenografia Rozmowa z Allanem Starskim, scenografem, laureatem Oscara za scenografię do „Listy Schindlera” – Spotykamy się na tydzień przed ogłoszeniem Oscarów, więc jeszcze nie znamy tegorocznych zwycięzców. Czy może pan powiedzieć, na jakie filmy pan głosował? – Nie mogę, ponieważ wszyscy członkowie Akademii są zobowiązani do nieujawniania swoich preferencji przed ogłoszeniem laureatów. Ale mogę powiedzieć, jakie filmy mi się podobały. Uważam, że miniony rok był bardzo ciekawy dla kina.
Kto się boi myślących kobiet?
Kontrowersyjny film o feministkach telewizja wstydliwie pokazała po północy „Czułam się w życiu jak niewolnik. Kura domowa, matka, żona, a nie kobieta”. „Bałam się wolności, bałam się, że niesie niebezpieczne konsekwencje”. „Jestem całkiem zależna od męża. Muszę patrzeć, jaki on ma humor, być ubrana, jak on chce, mieć fryzury, jak on chce, makijaż, jak on chce”. „Bałam się strasznie ojca, choć mnie nie bił; wiedziałam, że on rządzi”. „Kobieta kojarzy mi się ze słabością, czego sama nie całkiem
Kino po apokalipsie
Pół roku po tragedii 11 września w amerykańskich kinach trwa bum na filmy wojenne Syndrom Czarnej Niedzieli. Tego obawiał się amerykański show-biznes po ataku na Nowy Jork 11 września. „Czarna niedziela” to film Johna Frankenheimera z 1977 r., wstrząsająco dosłowny obraz o arabskich terrorystach planujących wysadzenie w powietrze stadionu futbolowego podczas finału Super Bowl. Krytycy chwalili scenariusz, dystrybutor przewidywał sukces kasowy. Ale premiera zbiegła się z czasem prawdziwych tragedii, m.in. ze zderzeniem dwóch samolotów
Nie jestem fałszywie skromny
Droga świadomie wybrana zaczyna się po czterdziestce, w połowie życia… Rozmowa z Józefem Szajną – Zapewne przy okazji swojego podwójnego jubileuszu: 80. urodzin i 55-lecia pracy twórczej dokonał pan bilansu dokonań, bo takie rocznice skłaniają do refleksji. Ma pan głośne nazwisko, kolekcję nagród, jest pan członkiem rozmaitych międzynarodowych stowarzyszeń artystycznych. Czy ma pan poczucie sukcesu? – Nie jestem człowiekiem próżnym, ale też nie jestem fałszywie skromny. Wiem, że sporo udało mi się osiągnąć. Nie bez przyczyny
Urodzinowa wystawa Janusza Stannego
Zdaniem niektórych, pierwszym dowodem na satyryczny stosunek Janusza Stannego do rzeczywistości jest fakt, że urodził się 29 lutego. Dzięki temu bez oszukiwania, mając lat 70, mógł obchodzić 17. urodziny. W tym roku artysta obchodził je hucznie, wśród tłumu przyjaciół, znajomych, uczniów i fanów. Janusz Stanny uwielbiany jest przez swoich studentów płci obojga – na otwarciu urodzinowej wystawy jego rysunków w warszawskiej galerii Test pojawiło się mnóstwo młodych ludzi. Na wernisażu nie zabrakło
Sindbad w Teatrze Polskim
Z kultury orientalnej oprócz egzotyki i mody niewiele pasuje do dzisiejszej rzeczywistości, a przede wszystkim niewiele zgadza się z wpajanymi dzieciom zasadami europejskiej dydaktyki. W „Księdze tysiąca i jednej nocy” opowiadającej o przemyślnej Szeherezadzie, legendarnych skarbach sezamu, bogatych sułtanach, potężnych dżinach i talizmanach, przygody bogatego młodzieńca o imieniu Sindbad obfitują w krwawe sceny przemocy i gwałtów – bez których bohater nie zdołałby przeżyć. W porównaniu ze współczesnymi filmami młodzieżowymi, gdzie krew tryska na wszystkie strony, a każde przewinienie jest
Sztuka nie zna granic
Odrzucam koniunkturalizm i chamówę Rozmowa z Maciejem Maleńczukiem – Twoja najnowsza płyta nosi tytuł „Ande La More”. Wykreowałeś specjalnie dla potrzeb tego projektu nieistniejący dotąd język, ale twoje wypowiedzi po polsku są jednoznacznie zrozumiałe – sądzisz, że sporo osób się obrazi… – Mam nadzieję, że się poobrażają! Ta nadzieja ratuje mnie przed strachem, że nikt moich działań nie zauważy, że ludzie wzruszą ramionami, że nie będą chcieli łamać sobie zębów, że zbagatelizują moje piosenki, bo w ogóle bagatelizują rzeczy ważne, a wyolbrzymiają
Kobiety tak łatwo zbić z tropu – cd.
Burzliwą dyskusję w portalu Onet wzbudził wywiad z prof. Marią Janion. Oto kilka ciekawych i kontrowersyjnych wypowiedzi. Jestem naukowcem, pracuję na znanej uczelni technicznej o dużej renomie. W zeszłym roku uczestniczyłam w międzynarodowej konferencji, gdzie wygłaszałam referat. Wyniki – super! Referat – niezły. Mój wkład pracy – ogromny. Po sesji podszedł do mnie profesor światowej sławy i co usłyszałam? „Gratuluję pani wyników, ale szczerze pani powiem, że nogi to ma pani rewelacyjne”. Zabolało… Poświęcasz na coś trzy lata








