Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Perły i plewy

Co w ubiegłym roku było kulturalnym wydarzeniem, a co całkowitym nieporozumieniem? Józef Hen, pisarz Perły: – Perłą był Różewicz – wreszcie dostał Nagrodę Nike. Wydał znakomity, piękny tom “Uśmiechy”. – “Sygnały dnia” – codziennie słucham w radiu tej audycji w Programie I PR – znakomite dziennikarstwo, nieagresywne, kulturalne, bardzo kompetentne, na najwyższym poziomie. – “Salon Literacki” prowadzony przez Michała Jagiełłę w Bibliotece Narodowej. Plewy: – Plewy się nie zmieniają od lat. Ciągle brak tygodnika

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Planeta szaleje

Na ekranach dzień powszedni przyszłości najczęściej jest przewidywalny do znudzenia – rakiety, roboty, kosmici, strzelaniny i romanse Filmowe wizje przyszłego wieku po 100 latach zatoczyły koło – zaczęło się od hurraoptymistycznych bajeczek o cudach techniki, a kończy się beztroską, kosmiczną “jazdą bez trzymanki”. Na szczęście, oprócz technologów za kamerami czasem zdarzało się zasiąść wrażliwym artystom. Na pomysł werbowania widowni wizjami przyszłości kino wpadło niemal równo 100 lat temu. Pierwsze w historii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rap obywatelski

Kazik Staszewski każdą płytą upowszechnia refren, który trafnie oddaje społeczne odczucia i przechodzi na własność powszechną “Kiedy na socjologii odbywały się zebrania Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, dość często spod podłogi dochodził jakiś straszliwy łomot – wspominał Jerzy Wertenstein-Żuławski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Czasami proszono mnie, żebym zszedł na dół i uciszył tych, którzy tam w piwnicy grali. Odmawiałem i mówiłem: “Posłuchajcie, to gra Kult. Może to jest ważniejsze, co oni robią tam w piwnicy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sklejanki satyryka

Gdyby satyryk musiał sam wymyślać żarty, umarłby z głodu Rozmowa z Janem Kaczmarkiem – Wielu ludzi zastanawia się, jak powstają różnego rodzaju anegdoty, żarty czy kawały… Niektórzy twierdzą, że to pan wszystkie wymyśla? – To nie ja wymyślam te wszystkie żarty i anegdoty. Wymyślają je “zwykli ludzie i samo życie” – czy to w domu, czy też w pracy, podczas spaceru w zoo. Żona pokazuje mężowi wielbłąda, skacowany mąż schyla się z trudem do wiszącej na ogrodzeniu tabliczki i czyta: Wielbłąd. Żyje na pustyni…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Klonowanie herosów

“Tytus Andronikus”, czyli… Hollywood wraca do eksploatacji antyku “Szekspir tam, to jak u nas Witkacy. Hopkins ich to jak nasz Holoubek. Klasyka, ale wciąż jędrna, nie potrzebująca silikonowej wkładki” – taką cenzurkę wystawił w Internecie jeden z widzów po premierze “Tytusa Andronikusa” nakręconego na kanwie dramatu Szekspira pod kierunkiem i wedle przeróbki Julie Taymor. Parze głównych antagonistów – rzymskiego wodza i królowej Gotów – raczej twarzy niż aktorskiego talentu użyczyli Anthony Hopkins i Jessica

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czego twórcy i naukowcy spodziewali się po Kongresie Kultury Polskiej w 1981 roku?

Jan Józef Szczepański, pisarz, prezes Związku Literatów Polskich Kongres ma doniosłe znaczenie jako szerokie forum wszystkich organizacji zajmujących się kulturą, umotywowane koniecznością znalezienia wspólnego kierunku w przełomowych czasach dla kultury polskiej. (…) Kongres jest pierwszą na tak dużą skalę manifestacją jedności kultury polskiej, przekreślającą podziały światopoglądowe i polityczne. (…) Wiążę z Kongresem wielkie nadzieje i w związku z odbudową jedności społeczeństwa polskiego, i kultury polskiej. (“Słowo Powszechne”, 11-13.12.81) Prof. dr Jan Białostocki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Z czym my do tej Europy

Polityka kulturalna nie musi być represją ani jałmużną Kongresy nadają się na ogół do wyśmiania, ale nie ten. Odbywa się bowiem w ponurej chwili, gdy wzmożona presja procesu jednoczenia Europy i integracji kulturowej zbiega się ze wzmożonym w Polsce lekceważeniem kultury i brakiem woli politycznej, aby kulturę potraktować serio. Świadczy o tym komiczny ułamek procenta przeznaczonego na kulturę w budżecie. Sprawa jest poważna i dotyczy całości tego obszaru życia polskiego, który nazywa się kulturą. Skoro Kongres

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kongres upadłej kultury

Czy kulturę polską czeka los “Titanica”? “Spotkałem się z opinią, że Kongres Kultury Polskiej będzie przypominał koncert orkiestry okrętowej na pokładzie “Titanica”. W tym porównaniu, bardzo pesymistycznym, są pewne cechy prawdopodobieństwa. Należy jednak rozszerzyć metaforę: nasz statek przechodził przez wiele sztormów, ulegał katastrofom i jeśli nadal utrzymuje się na fali, to w znacznej mierze dzięki uporowi orkiestry” – mówił Jan Józef Szczepański na Kongresie Kultury Polskiej, który miał miejsce w grudniu 1981 r. w Teatrze Dramatycznym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

1. Jaki jest bilans przemian ostatniej dekady w kulturze? 2. Jakie są główne problemy w Pana/i środowisku? 3. I jaki jest jego postulowany program minimum?

Kazimierz Kaczor, prezes Związku Artystów Scen Polskich 1. Zdecydowanie należy powiedzieć, że nastąpił regres. Pauperyzacja środowiska rozszerza się w sposób gwałtowny, lawinowo rośnie grupa artystów bezrobotnych, w samej Warszawie trzecia część środowiska jest bez pracy. Jeśli chodzi o poziom artystyczny, nie jest źle, nie jest uzależniony od wykształcenia i to jest bardzo piękne w moim środowisku. 2. Brak uregulowań prawnych dotyczących instytucji artystycznych, zwłaszcza teatrów. Tkwimy jeszcze w strukturze lat 70., należałoby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Allegro prorodzinne

“Chopin” Jerzego Antczaka przełamie słabą passę polskiego kina sięgającego po temat muzyki poważnej? “Jestem jak alpinista – wątpliwości miałem wcześniej. Kiedy już wiszę na haku, nie myślę o tym, że mogę spaść” – mówi Jerzy Antczak, reżyser filmu “Chopin. Pragnienie miłości”, na planie którego Jolanta Kwaśniewska uruchomiła ostatni klaps. Kibicujemy dziełu jak każdemu przedsięwzięciu, które nie wałkuje do znudzenia dylematów rodzimych ubeków i złodziei samochodów. Pamiętamy jednak, że dotychczasowe zmagania polskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.