Media

Powrót na stronę główną
Media

TVP Agonia

Jak politycy dorzynają publiczne media Uczestnicy należą do wydziału spółki, której zadaniem jest produkcja dwu- i trójwymiarowych figur geometrycznych z kartonu. Celem Uczestników jest zgromadzenie jak najwięcej środków finansowych, które uzyskają ze sprzedaży gotowych wyrobów na giełdzie”. To nie scenariusz rekrutacji do sieci handlowej, tylko regulamin symulacji „Fabryka figur”, w której muszą wziąć udział pracownicy TVP przeniesieni w lipcu 2014 r. do agencji pracy tymczasowej LeasingTeam. Poza tym będą jeszcze testy psychologiczne, badające m.in. efektywność komunikacyjną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Zapiski redaktora naczelnego

„Gazeta Krakowska” nie była ani radziecką, ani niemiecką własnością, ale dziennikiem wydawanym przez polskiego właściciela Przypadło mi kierować „Gazetą Krakowską” – obolałą po „czystkach” dokonanych w czasie weryfikacji dziennikarzy na początku 1982 r., zawiedzioną w swoich marzeniach o wolnym słowie, żyjącą nadal legendą lat 1980-1981, niepotrafiącą odnaleźć się w nowej, zmienionej rzeczywistości. I niemogącą zrozumieć, że tak już w dziejach zawsze bywa, iż czas wielkich politycznych uniesień kiedyś się kończy, a po nim przychodzi mniej atrakcyjna codzienność. (…)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Media do wynajęcia – rozmowa z prof. Januszem W. Adamowskim

Poczet dziennikarzy polskich: najmimordy, media killerzy, spryciarze, charty… Prof. Janusz W. Adamowski – medioznawca, profesor nauk humanistycznych, od 2008 r. dziekan Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Autor m.in. prac „Rosyjskie media i dziennikarstwo czasów przełomu (1985-1997)”; „Narodziny czwartej władzy. Geneza i rozwój brytyjskiego systemu medialnego”; „Czwarty stan. Media masowe w pejzażu społecznym Wielkiej Brytanii”. Czy w polskich mediach jest tak, że kto ma pieniądze, ten ma władzę? Tak się porobiło? – W pewnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Chaos w TVP

Dziennikarze w leasingu, montażyści w zawieszeniu, program w rozsypce Mejle wysyłane do pracowników o godz. 22 wzywające ich do stawienia się w pracy o godz. 6 rano następnego dnia, montażyści kierowani do realizacji tematów jako dziennikarze, dziennikarze odsuwani od zleceń i zadań bez podania przyczyny. To rzeczywistość pracowników ośrodków regionalnych TVP, którzy w lipcu tego roku zostali przeniesieni do agencji pracy tymczasowej Leasing Team. Montażysta wejdzie na żywo W 40. numerze PRZEGLĄDU przytaczaliśmy rozmowę dziennikarki z jednym z koordynatorów Leasing Team, z której wynikało,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Facet z plecakiem – rozmowa z Jackiem Czarneckim

W miejscach, gdzie toczy się wojna i panuje prawne bezhołowie, zanikają resztki hamulców czy moralności. Ludzie zaczynają się zabijać   Jacek Czarnecki – reporter wojenny oraz sejmowy, dziennikarz radiowy, od 1992 r. związany z Radiem ZET. Nadawał relacje m.in. z wojen w Jugosławii, Bośni, Kosowie, Libanie, Iraku. Jako jeden z nielicznych polskich dziennikarzy relacjonował konflikt w Ruandzie.   Opowiadałeś kiedyś piękną historię o tym, jak jednak zdecydowałeś się podróżować w nocy. – To było w Ruandzie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Ludzi przeniesiono jak worek ziemniaków

TVP przeniosła do firmy zewnętrznej 411 pracowników. Robią to samo, co dotychczas, w tym samym miejscu, na tym samym sprzęcie Z początkiem lipca tego roku 411 etatowych pracowników TVP z całej Polski zostało przeniesionych do agencji pracy tymczasowej LeasingTeam. Władze telewizji publicznej tłumaczą te zmiany koniecznością wprowadzenia oszczędności. – To jeden wielki szwindel! – ripostują przedstawiciele związku zawodowego Wizja i zapowiadają, że o anulowanie tej decyzji będą walczyć w sądzie. Przenoszą, żeby zwolnić? Chociaż przeniesieni pracownicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Sieciaki i ekranolatki – rozmowa z prof. Agnieszką Ogonowską

Rośnie pokolenie ludzi niezdolnych do nawiązywania kontaktów społecznych poza środowiskiem wirtualnym Prof. Agnieszka Ogonowska – dyrektor Ośrodka Badań nad Mediami Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, kierownik Katedry Mediów i Badań Kulturowych IFP UP, prezes Polskiego Towarzystwa Edukacji Medialnej, psycholog i medioznawca. Zajmuje się teorią mediów, zwłaszcza telewizji i internetu, edukacją medialną oraz komunikacją społeczną i uzależnieniami medialnymi. Czy można już mówić, że wyniki badań potwierdzają zmianę postaw ludzi i ich poglądów pod wpływem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Najważniejszy jest czytelnik

Narodziny i kariera „Angory” Zawsze interesowało mnie, jak urodziła się „Angora”. Okoliczności narodzin tygodnika w trudnych czasach nie tylko dla nowych tytułów, ale i zakorzenionych na prasowym rynku od lat – to ciekawe. Jak wyglądała praca nad pierwszymi numerami – jeszcze ciekawsze. (…) NA REDAGOWANIE TYGODNIKA namówił Mirosław Kuliś swojego byłego szefa ze „Sztandaru Młodych” – Piotra Różyckiego. Problemami technicznymi miał się zająć pracownik Drukarni Prasowej Jacek Wiaderny. A sam pomysłodawca ruszył na kilka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Zbędna cenzura

O tym, co można, a czego nie wolno, decyduje dziś właściciel „społecznego środka przekazu” Z całym szacunkiem dla majestatu głowy państwa, wystąpienie prezydenta Bronisława Komorowskiego 5 czerwca przed budynkiem na ulicy Mysiej 5 w Warszawie uważam za nieporozumienie. Posługując się jego słowami, przyznam z uznaniem, że „nadrukowaliście się”. Owszem. Dodam nawet, że Memoriał Wolnego Słowa to bardzo słuszny akcent architektoniczny w stolicy Polski, zwłaszcza w pobliżu dawnego gmachu KC PZPR zamienionego potem w giełdę – swoisty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Jak stracić głowę dla nóg

„Taniec z gwiazdami” wrócił po dwóch latach przerwy Po przeszło dwóch latach powrócił „Taniec z gwiazdami”. Tym razem pojawi się nie w TVN, ale w konkurencyjnym Polsacie, który kupił od BBC licencję na pogram. Zaczął się więc nowy etap show, oglądanego w szczytowych momentach przez ponad 7,7 mln Polaków. Co się działo w minionych 13 edycjach, co zachwycało, a co bulwersowało? Kiepski nie zatańczy Scenariusz jest zawsze taki sam – przed rozpoczęciem kolejnej odsłony atmosferę wokół programu sukcesywnie się podgrzewa. Co dwa-trzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.